Dżdżownice...

08.05.05, 23:51
Tylko się nie śmiejcie...
Dręczy mnie taki problem: Czy kiedy kopię grządki i chcąc nie chcąc
wyrządzam szpadlem krzywdę setkom tych stworzeń, to, czy one "odżywają"?
Do jakiego stopnia działa ich zdolnść regeneracji?

morgana.
    • basia961 Re: Dżdżownice... 09.05.05, 07:02
      Według "szkolnych" wiadomości - do odtworzenia całego organizmu potrzeba minimum
      dwóch pierścieni. Tak więc twoja działalność większej krzywdy im nie czyni. Mają
      układ nerwowy, bardzo prosty, nie wiem czy dzielenie nie sprawia im bólu. Przy
      kopaniu niemożliwe jest "omijanie" dżdżownic, nic na to nie można poradzić, nie
      miej więc wyrzutów sumienia.
      Pozdrawiam
      • zyga5 Re: Dżdżownice... 09.05.05, 07:55
        Kup takie widły do kopania będzie mniej cięć o połowę.
        • venus22 Re: Dżdżownice... 09.05.05, 08:47
          no nie wiem jak to jest z tym odtwarzaniem czesci ciala... "glowa" "serce" jest
          w przedniej czesci i ta przednia czesc sie zregeneruje, pozostala niestety nie.

          tez mi szkoda podziobanych dzdzownic ale co robic???

          Venu
    • morgana_le_fay Re: Dżdżownice... 09.05.05, 09:06
      Dziękuję. Od dzisiaj zapamiętam o tych dwu pierścieniach i będę spać
      spokojniej. Widły nie mają u mnie racji bytu, bo w moją glinę, to ich nawet na
      10cm nie wbiję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja