Dodaj do ulubionych

ognisko na dzialce

05.07.05, 15:44
Na forum dom nie dostałam odpowiedzi, może ogrodnicy cos wiedzą w tym
temacie :-)
Mam pytanie odnośnie prawnego aspektu rozpalania ogniska na prywatnej dzialce
(dla ułatwienia, z dala od lasu).
W sobotę paliłam suchą trawę i sąsiad wezwał Straż Miejską. Straż była bardzo
sympatyczna, poprosili tylko o zagaszenie (już się tylko tliło) i wyjaśnili,
że nie wolno.
Ale dzwoniłam potem do najbliższej Straży Pożarnej z pytaniem, czy jakies
pozwolenia wydają specjalne (mam suche gałęzie do spalenia). Strażak mi
powiedział, że nie wie nic o pozwoleniach i że w zasadzie to wolno mi
rozpalić male ognisko, chyba że jest uciążliwe dla sąsiada (duże albo
śmierdzące), to wtedy sąsiadowi wolno zgłosic do Straży Miejskiej.
faktycznie, w ustawie ninistra o przepisach pożarowych jest mowa o 100 m od
lasu i 10 m od biektów, które mogą się zapalić - u mnie te odleglości są
zachowane.
Być może są jakieś loklane rozporządzenia Urzędu Gminy (np. na okres letni -
sucho) lub Straży Miejskiej?

Ktoś wie jak to właściwie jest?
Zdarzenie miało miejsce w Warszawie-Rembertowie.

Pozdrawiam
zielony_listek
Obserwuj wątek
    • tram_ktos Re: ognisko na dzialce 05.07.05, 18:26
      Jeżeli chodzi o odległość od lasu, to też słyszałem, że 100 m, tyle że
      państwowej ziemi. Na swoim, podobno można. Jak się spowoduje pożar, to się
      oczywiście ponosi konsekwencje. A z dymem. Też słyszałem, że jak komuś w
      pobliżu domu przeszkadza, to nie wolno palić.
    • tram_ktos Re: ognisko na dzialce 05.07.05, 18:33
      > W sobotę paliłam suchą trawę i sąsiad wezwał Straż Miejską. Straż była bardzo
      > sympatyczna, poprosili tylko o zagaszenie (już się tylko tliło) i wyjaśnili,
      > że nie wolno.


      Chciałem jeszcze powiedzieć, że palenie trawy to marnotrawstwo. W popiele
      pozostają tylko nędzne resztki tego, co zawiera skoszona trawa. Do tego dym
      zanieczyszcza powietrze. Jeśli masz trawnik, który kosisz, to załóż kompost
      (najlepiej 2 kompostowniki). Dawaj tam nie tylko pokos, ale też organiczne
      odpadki kuchenne (obierki, skorupy od jaj, itp.). Późną jesienią trawnik można
      nawozić dojrzałym, przesianym kompostem. Mokra trawa ma dużo azotu, który
      podczas suszenia jest tracony. Jeśli trawa gnije, azot w dużej części zostaje i
      potem nie trzeba tyle wydawać na nawozy azotowe. No i wzbogacasz też ziemię w
      próchnicę, której żaden sztuczny nawóz nie zawiera.
      • basia961 Re: ognisko na dzialce 06.07.05, 06:50
        Palić można 100m od lasu i 10m od zabudowań, i tylko to co "samo spadnie". Tak
        więc można spalić w ognisku gałązkę która uschnięta załamie się i spadnie na
        ziemię a nie wolno tej którą sami obcieliśmy. Wolno spalić to co zgrabione - nie
        wolno tego co wyrwane. Nie wolno też palić gałęzi z przecinki drzew owocowych i
        np. drewna kominkowego w ognisku.
        Określa to ustawa, nie pamiętam tytułu, uchwalona 2, może 3 lata temu. Oprócz
        ustawy, palenie ognisk reguluje tzw. prawo zwyczajowe, jeśli zawsze w tej
        okolicy palono ogniska, można palić przy zachowaniu odległości.
        Taką sprawę wygrał właśnie niedawno (2 miesiące temu) mój sąsiad. Sprawę założył
        inny sasiad, a chodziło o ognisko w którym palone były gałęzie po przecince
        drzew. Adwokat powołał się na prawo zwyczajowe.
        • nnike Re: ognisko na dzialce 06.07.05, 11:41
          basia961 napisała:

          > Określa to ustawa, nie pamiętam tytułu, uchwalona 2, może 3 lata temu.
          ----------------
          Ha, ha, haa!
          Ciekawa jestem, czy projektodawcy tej ustawy, sami jej przestrzegają, bo to że
          mają gdzie palić ogniska, jest pewne jak w banku...
      • zielony_listek co z trawa 06.07.05, 12:14
        > Chciałem jeszcze powiedzieć, że palenie trawy to marnotrawstwo.

        Z regularnie koszona trawa i chwastami właśnie tak robię (składam w takiej
        skrzyni, może nie jest to strocte kompostownik ale idea podobna).
        Natomiast to była wysoka trawa z badylami ze skraju drogi polnej obok mojego
        ogrodzenia. Sasiad (inny niz ten kapuś) ją pokosił kosą (z grezcności, nie było
        to konieczne, ale obydwoje korzystamy z tej drogi, więc żeby było ładnie),
        uschła na wiór, więc był idealna do spalenia.
        pozdrawiam
        zielony_listek
    • zielony_listek przepisy 06.07.05, 12:31
      Ponieważ już zaczęłam temat, a może komuś się przyda, to podaję informacje
      jakie uzyskałam.
      Przy okazji - trochę źle się wyraziłam, nie chodziło mi o działkę rekreacyjną,
      tylko zabudowę jednorodzinną.

      Otóż jedna sprawa to "Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i
      Administracji z dnia 16 czerwca 2003 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej
      budynków, innych obiektów budowlanych i terenów", mówiąca o odległościach 100 m
      od lasu i 10 m od obiektów mogących się zapalić.

      A druga sprawa, to Uchwała 33/756/2004 Rady Miasta Stołecznego W-wy z 8.07.2004.
      I to właśnie tą ustawę stosuje Straż Miejska.
      Jeszcze nie znalazłam całości w Internecie (o ile jest), ale miły pan ze Straży
      Miejskiej mi kawałek przeczytał, generalnie w budownictwie jednorodzinym wolno
      palić odpadki (np. powstałe przy pielęgnacji roślin), pod warunkiem że nie
      przeszkadzają sąsiadom (np. nie zadymiają).
      Jeśli sąsiad zgłosi, że mu przeszkadza i przyjedzie Straż Miejska, to strażnik
      określa czy upomnienie, czy nawet mandat.

      Co do ew. dodatkowych rozprządzeń prezydenta czy gmin np. że na czas letniej
      suszy albo coś jest całkowity zakaz - to w Warszawie obecnie takiego nie ma.

      Najprawdopodobniej inne miasta/gminy tez mają takie własne przepisy.

      Pozdrawiam
      zielony_listek

      • basia961 Re: przepisy 06.07.05, 16:48
        To co napisałam o ustawie dowiedziałam się przy okazji "bycia świadkiem" na
        sprawie o której pisałam. Powiedziała to sędzina prowadząca rozprawę. Można
        przypuszczać że wiedziała co mówi :)))

        • waldi_333 Re: przepisy 06.07.05, 17:17
          Z tym paleniem to kurczę problem.
          Ja zaś staram się palić póżno wieczorem i powiadamiam sąsiadów ewentualnie.
          Raczej się zgadzają.
          • wami41 Re: przepisy 07.07.05, 08:12
            waldi_333 napisał:

            > Z tym paleniem to kurczę problem.
            > Ja zaś staram się palić póżno wieczorem i powiadamiam sąsiadów ewentualnie.
            > Raczej się zgadzają.
            ------------------
            Kazdy ma cos do spalenia od czasu do czasu, jakies galezie resztki roslin i z
            tym nie mam problemu. Sytuacja jest zla jak robi to systematycznie i pali np.
            smieci (oszczedza na kuble)nie zwraca uwagi w jakim kierunku leci dym, a na
            zwrocona uwage reaguje agresja. Ot, taki zwykly KOLEK w gumowych butach. Co z
            takim sasiadem robic??? Wdychac regularnie toksyczne spaliny i czaic sie aby
            przeprowadzic z nim kolejna "grzeczna" rozmowe????
        • zielony_listek Re: przepisy 06.07.05, 22:03
          Basiu, ja nie neguję tego co powiedziałaś. Podałam po prostu nazwy przepisów
          obowiązujących u mnie. Do całej treści uchwały Prezydenta Warszawy nie
          dotarłam, więc cytowałam tylko te kawałki, które mi strażnik przeczytał.
          Przecież nie będzie mi grzebał w ognisku, żeby sprawdzić, czy gałąź sama
          spadła, czy ją obciełam. Hm, mam nadzieję :-(

          W ogóle to bardzo dziękuję wszystkim za zainteresowanie :-)

          Wiadomo, z sąsiadami to różnie bywa. Ja po sąsiedzku mam puste działki, a ten
          sąsiad to nawet nie wiem gdzie mieszka (mam kilka dołem tyłem stojących, nie
          znam tych ludzi).
          Przykre jest to, że jak przyszedł to nie powiedział po prostu, że jest sąsiadem
          i mu przeszkadza, żebym zgasiła. Tylko nakrzyczał na mnie, sprawdził jaki numer
          domu i wezwał Straż Miejską.
          pozdrawiam
          zielony_listek
    • jerzy.wozniak Re: ognisko na dzialce 07.07.05, 08:54
      Uważajcie gdyż przepisy odnośni palenia odpadków (to co podaliście) to ogólne
      zalecenia i podstawy prawne. Obecnie właściwie każdy organ terenowy jak np.
      gmina może ustalić własne zalecenia w tej sprawie. I właściwie tam należy
      szukać odpowiedzi na pytanie wolno czy nie.
      Jurek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka