tula
31.08.02, 16:54
Hei!
Chyba musze NIESTETY zaakceptowac ze lato sie konczy i zaczyna jesien.
Tu w Norwegi, a przynajmniej w srodkowej jej czesci mielismy lato
najcieplejsze od rekordowego 1901 (!!!) roku. Ponad 60 slonecznych dni to
naprawde GRATKA.
No i te moje pomidory... . Wysialam je z nasionek, dwa rodzaje typu " tych
nieduzych". Krzaczki wyrosly piekne, opsypaly sie owocami (warzywami?), ktore
sa jeszcze niestety zielone.
Pogoda sie nagle znienila jest pochmurno, 10-15 stopni, deszcz. I zastanawiam
sie czy moje pomidory maja jakakolwiek szanse na dojrzenie i nabranie kolorow.
Stoja na tarasie, ale zaczynam sie powaznie zastanawiac czy zabrac je pod
dach t.z.n do domu.
Zapowiadaja jeszcze slonce, ale ... .
Co byscie zrobili na moim miejscu drodzy dzialkowicze?
Pozdr.
Tula