08.10.05, 16:57
wspomnialam tu kiedys, ze sieje gorczyce woköl mojej sliwy i ktos zapytal co
to, jak to. Czy jest ktos tym zainteresowany? Pytam zanim zaczne tlumaczyc
tekst z opakowania. Dodam tylko, ze zasialam pare dni temu i juz mam male
roslinki, pod drzewem sie ladnie zieleni.
O zaletach gorczycy przeczytalam w jakiejs ksiazce wiele lat temu, jak
jeszcze nie mialam ogrodu. Byla to ksiazka porad typu "co dziadek jeszcze
wiedzial", czyli ogröd bez chemii.
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Gorczyca 08.10.05, 17:26
      Ja też bym coś skrobnął, ale napisz jaka to gorczyca. Jest bowiem wiele
      gatunków.
      Jurek
      • nnike Re: Gorczyca 08.10.05, 17:46
        Prawdę mówiąc, czekam na tę informację odkąd o niej wspomniałaś, więc możesz
        zacząć tłumaczyć.
        A Ty posiałaś tak w ciemno, bez tłumaczenia? ;)
    • basia553 Re: Gorczyca 08.10.05, 18:00
      ciesze sie, ze moge sie wykazac:))))) a nie tylko korzystac z Waszych cennych
      rad. Ja - jak juz wspomnialam, czytalam o tym kiedys, a teraz juz celowo
      szukalam w sklepie ogrodniczym. Zyje w Niemczech, wiec nie mam problemu ze
      zrozumieniem.
      Ten gatunek ktöry posialam, to Weisser Senf-Sirola. Zeby bylo weselej,
      na "okladce" pisze tylko Gelbsenf. Czyli z jednej strony bialy, z drugiej
      zolty. Jak sie pokaza kwiatki, to zobaczymy. A teraz tlumacze:
      Szybko rosnace liscie tworza ochrone dla ziemi chroniac ja przed wysychaniem.
      Dlugie strzeliste korzenie powoduja ze ziemia dosc gleboko jest "luzna", a
      delikatne boczne korzenie zaopatruja ziemie w powietrze (?). Oleje roslinne
      reguluja zawartosc bakterii i grzyböw w ziemi. Oprocz tego zapobiegaja
      szerzeniu sie Rübennematoden (cokolwiek to znaczy, bo nie znalazlam w slowniku).
      Rozsiana do lipca ma szybko kwiaty, ktöre sa idealnym miejscem dla motyli
      (Aurora i Reseda-motyle).
      Tego rodzaju rosliny sa w naturalnym (bez chemii) ogrodzie koniecznoscia dla
      zachowania zdrowej ziemi. Ziemia nie powinna bowiem nigdy poozostawac odkryta.
      Dzieki tej roslinie ziemia chroniona jest röwniez przy silnych opadach deszczu
      przed erozja, zatrzymuje cenne mineraly, ktöre dzieki jej korzeniom
      nie "splywaja" dalej do ziemi. Chwasty nie moga rosnac.

      No, po takiej lekturze tez chyba posiejecie gorczyce?
    • basia553 Re: Gorczyca 08.10.05, 18:00
      dopiero teraz zauwazylam wreszcie röwniez lacinska nazwe: sinapsis alba.
      • jerzy.wozniak Re: Gorczyca 08.10.05, 18:19
        Gorczyca biała to nie tylko znana roślina na nawóz zielony ( tak na marginesie
        Rübennematoden to nicienie żyjące na korzeniach zwane mątwikiem korzeniowym),
        ale także ważne zioło lecznicze. No cóż wygląd ma nijaki więc w „nowoczesnym”
        ogrodzie nie ma dla niej miejsca, a jak się sama wysieje (gorczyce tworzą dużo
        nasion) to szpadlem przez łeb. W ten o to sposób dobieramy rośliny do ogrodu od
        lat. A one znane już były 5000 lat pne! Mało pisali o niej i jej krewniaczce
        gorczycy czarnej (czasem zwanej tez kapustą czarną) tacy wielcy ajk
        Hipokrates, Pliniusz, Teofrast. Rośliny miododajne, pastewne lecznicze,
        przyprawowe (musztarda jest z ich nasion), oraz tłoczy się z niej oleje dla
        celów przemysłowych i technicznych, a także olej jadalny. Czego one nie mają, a
        ile z nimi związanych jest wierzeń!!! Przykro tylko ze musimy je teraz odkrywac
        na nowo. A niedawno W Nieborowie oglądałem typowe stare ogródki warzywne.
        Warzywa otoczone gorczycą aksamitkami i innymi roślinami odstraszającymi lub
        wabiącymi szkodniki, a dzięki temu nie musimy pryskać upraw. Ale co pradziad
        wiedział to mądry po szkołach wywalił do śmieci wziął w łapy ddt.
        Jurek
    • szydlo4 Basiu, u mnie nigdy ziemia nie odpoczywa. 09.10.05, 23:32
      Po każdym przekopaniu po zbiorze sieję gorczycę. Ona jest fajna bo szybko
      wschodzi i potrafi rosnąć już przy temperaturze 7 stopni C. Przed mrozami (a po
      przymrozkach zgrabiam gorczyce i daję na kompost (łatwo się zgrabia ba ma
      kruche łatwołamiące łodygi) i kopię ziemię przed zimą pozostawiając do wiosny
      w "ostrej skibie".
      • basia553 Re: Basiu, u mnie nigdy ziemia nie odpoczywa. 10.10.05, 08:37
        Tak myslalam wlasnie plewiac wczoraj mimo niedzieli moje pole pod ogörki.
        Bo moglabym tam teraz - zamiast przekopac z kompostem, posiac gorczyce.
        Ale co bedzie potem z korzeniami? Z opisu na torebce wyczytalam tyle o
        korzeniach... no i Ty tez piszesz, ze sie lamie, ale korzenie zostaja w ziemi.
        No wiec jak, korzenie zostana, to przeciez nie bedzie gdzie na wiosne posadzic
        te ogörasy, bo mi znowu gorczyca wyrosnie... Poradzcie.
        • tram_ktos Re: Basiu, u mnie nigdy ziemia nie odpoczywa. 10.10.05, 22:30
          > No wiec jak, korzenie zostana, to przeciez nie bedzie gdzie na wiosne
          posadzic
          > te ogörasy, bo mi znowu gorczyca wyrosnie... Poradzcie.

          Nie wyrośnie. Rośliny na zielony nawóz przekopuje się i na nich sadzi się
          rośliny "żarłoczne", do których należy m.in. ogórek. Kopiesz ziemię tworząc
          rowki. Na dno dajesz zieloną masę i przysypujesz ziemią z korzeniami, wybraną z
          miejsca, gdzie powstaje następny rowek. I tak przesuwaz się do tyłu, zadeptując
          zielsko przed przekopaniem. Do tego przydaj się ostry szpadel. Można też
          zielone skosić, a potem kłaść na dno rowków i przykopywac ziemią z korzeniami.

          Ja w tym roku jadłem ogórki, które wyrosły na wyce posianej wiosną.
          • basia553 Re: Basiu, u mnie nigdy ziemia nie odpoczywa. 11.10.05, 00:08
            przepraszam, ze mecze tymi pytaniami, ale: jesli teraz zasieje ta gorczyce,
            to kiedy ja przekopac? Bo chyba musi polezec w tej ziemi dluzej, zanim zaczne
            sadzic ogörki?
            • szydlo4 Pod te ogórki to daj sobie dobrze rozłożony 11.10.05, 00:39
              kompost gotowy oddawać azot i fosfor. Nigdy pod nic nie dawaj nierozłożonych
              części roślin, obornika, gałęzi itp.
        • szydlo4 Opiszę dokladniej 11.10.05, 00:36
          Usuwasz zieloną cześć gorczycy i dajesz na kompost. Zakopywanie zielonej
          gorczycy przed nadchodzącymi mrozami jest wielkim błędem gdyż nie zdąży ona
          rozłożyć się w zimowych niskich temperaturach. Wiosną będzie gnić zabierać azot
          i blokować naturalny przepływ kapilarny wody i powietrza. Korzenie oczywiście
          zostają w ziemi (glebie). Są ona tak roproszone, że nie przeszkadzają w
          naturalnym transporcie wody i powietrza. Przy swym rozkładzie też potrzebują
          azotu, ale znacznie mniej niż zielone łodygi.

          Wyjaśniam jedną ważną rzecz nieopisywana w literaturze tzw. fachowej. Otóż
          zakopane cząstki roślin nie stanowią żadnego nawozu, wprost przeciwnie są
          antynawozem. Są jednak pokarmem dla mikroorganizmów, które rozmnażając się
          wytwarzają aminokwasy i inne związki chemiczne dla budowy swego organizmu,
          dopiero rozkład mikroorganizmów wytwarza potrzebne roślinom związki azotowe,
          fosforowe i innych pierwiastków. Dlatego nigdy nie zakopujcie zielonych części
          roślin tylko kompostujcie je. Kompost to taki reaktor biochemiczny w którym
          dość szybko zachodzą procesy wytwarzania związków azotu i fosforu, ale poprzez
          mikroorganizmy. Dlatego kompost lubi ciepło i wilgoć. Mikroorganizmy aby żyć
          potrzebują wodę (środowisko ich rozwoju), powietrze (tlen-jeżeli są
          mikroorganizmami tlenowymi) i pokarm. Pokarm to własnie szczątki roślin. Bardzo
          źle jest jak kompost nie ma powietrza, wówczas pracują mikroorganizmy
          beztlenowe, a te robią szkody straszne. Azot ucieka z kompostu do atmosfery w
          postaci amoniaku, fosfor w postaci fosforiaku (samorzutnie zapala się w
          powietrzu - ogniki na bagnach; ale w kompoście jest go bardzo mało i nie ma
          obawy), siarka w postaci siarkowodoru i tu dopiero smród.

          Szczególnie zablokowana przed powietrzem jest pryzma kompostu z zielonej trawy.
          W mojej praktyce aby kompost się dobrze przewietrzał dodaje do pryzmy bylin z
          długimi i sztywnymi łodygami (u mnie jest dużo nawłoci więc nie mam problemu).

          Nadmieniam, że corocznie buduję pryzmę kompostu w postaci stożka, która po
          ulegnięciu ma dolną średnice ok. 4 m, górną ok. 2 m i o wysokiości też na ok 2
          m.

          Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka