brutuss
25.10.05, 12:38
wiem , wiem jestem podła, że uzywam tego "świństwa", ale ja naprawde nie
mogłam sobie poradzić z plaga nornic i przebiegłym krecikiem, który zrujnował
mi cały ogród.Próbowałam wszystkiego i przegrałam , więc "postarałam" się o
plytanol, jeszcze go nie uzyłam.
Mam takie pudełko z polytanolem , które otwiera się jak konserwa , czyli do
jednorazowego uzytku, ale ja nie chce wyłożyć wszystkiego , tylko troche
aby "postraszyć" moich "gości"
Może mi ktoś poradzi jak przechować pozostała część tego "paskudztwa", bo w
tej otworzonej puszce juz nie moge . Może w słoiku i dobrze zakręcić?