Dodaj do ulubionych

Jeśli na forum poświęconemu ogrodom...

12.11.05, 10:27
...wolno zapytać o sposób uśmiercenia drzewa, DOSTAĆ INSTRUKCJĘ I... POPARCIE
UŚMIERCANIA(!!!!) to ja nie mam już tu czego szukać.

Mimo klikania w czerwony kosz, wątek z ową instrukcją wisi, ba pewno teraz
niejeden "miłośnik przyrody" będzie mógł ją wykorzystać, skoro ma ją jak na tacy.

O kant d* rozbić te niektórych tiutiania o "Mateczce Naturze" itd. itp.
Fałsz, obłuda.

Zabijajcie sobie te drzewa.
Beze mnie.

Żegnam.

Obserwuj wątek
    • antares777 Re: Jeśli na forum poświęconemu ogrodom... 12.11.05, 12:02
      nnike napisała:

      > Mimo klikania w czerwony kosz, wątek z ową instrukcją wisi,

      Filozofia funkcjonowania forum jest w pełni demokratyczna i opiera się m.in. o
      wyniki głosowania. Każdy z uczestników ma jeden głos i może go wykorzystać
      zgodnie ze swym uznaniem, fantazją, sumieniem i ... czym tam kto jeszcze chce.
      Klikając na kosz, głosujemy na "NIE". Klikajac na czerwone słówko "głosuj" -
      obok wyniku głosowania - głosujemy na "TAK". Wszystkie oddane na dany wątek
      głosy wędrują do jednego worka, tam są sumowane, a wynik wyświetla się na
      bieżąco.

      > ba pewno teraz niejeden "miłośnik przyrody" będzie mógł ją wykorzystać, skoro
      > ma ją jak na tacy.

      Tym różni się wolność od niewoli, że każdy SAM, we WŁASNYM sumieniu i z
      udziałem WŁASNEGO rozumu może rozstrzygnąć i podjąć decyzję - może też pominąć
      sprawę i "robić swoje".
      Spacerując po krakowskich Plantach, nie mam obowiązku siadania na każdej
      ławeczce, mimo że są tam ich dziesiątki - a każda zachęca do skorzystania,
      szczególnie gdy jesień taka piękna.

      Lata obowiązywania jedynie słusznej ideologii pozostawiły ślad, w postaci
      trudności w rozróżnianiu "prawa do" od "powinności". Chociaż ... czy to własnie
      to jest przyczyną ???

      > ...wolno zapytać o sposób uśmiercenia drzewa, DOSTAĆ INSTRUKCJĘ I... POPARCIE
      > UŚMIERCANIA(!!!!) to ja nie mam już tu czego szukać.

      WOLNO pytać o wszystko - byle z zachowaniem netykiety.
      MOŻNA czasem uzyskać odpowiedź - albo kilka - albo zwariować od ich nadmiaru.
      Wszystko zależy od treści zapytania i od potencjalnych rozmówców.

      > O kant d* rozbić te niektórych tiutiania o "Mateczce Naturze" itd. itp.
      > Fałsz, obłuda.

      Najświętsza Mateczka Natura jest szczera do bólu: życie nazywa życiem, a
      śmierć - śmiercią. Ona nie zawraca sobie głowy konwenansami.

      > Zabijajcie sobie te drzewa.

      To zabrzmiało jak polecenie. Zgodnie z duchem forum, zastanowię się, czy
      roztropnym będzie je wykonać.

      Pomachiwajki
      Stary zgred
      • joasia72 Re: Jeśli na forum poświęconemu ogrodom... 12.11.05, 14:34
        NNike a co powiesz o mszycach, muchach, zgrabionych opadłych liściach
        (dżdżownice nie mają co wciągać do gleby), najróżniejszych pajączkach i
        robaczkach, osach i szerszeniach, grzybach także tych na trawniku czy na
        berberysie, kąkolu czy innym chabaziu?
        Zamiast linczować kogoś kto zamierza zniszczyć jakieś życie, może wskazać mu
        inne rozwiązanie, zaproponować inne wyjście z sytuacji. Swoim protestem napewno
        nie spowodujesz, że nikt nigdy nie wyrwie niepotrzebnej według niego rośliny
        czy nie zabije groźniego według niego robala, który wygryzł mu małą dziurkę w
        liściu róży. Krzyki i obraźliwie wypowiedzi nie są przekonywującym argumentem.

        Joanna
    • arenaria Re: A ile tu "uśmiercono"drzew ? 13.11.05, 00:41
      .......forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35&w=31716928
    • arenaria Re: Poprawka.. 13.11.05, 00:47
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35&w=31709266&a=31746928
      • poppy3 Re: Poprawka.. 17.11.05, 17:21
        arenaria napisała:

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35&w=31709266&a=31746928

        Dobre.

        sytuacja kojarzy mi się z LPR ;-)

      • nnike Re: Poprawka.. 18.11.05, 01:10
        Żenująca logika.
        Jest to postawienie znaku równości między planowaną gospodarką drzewną a
        POKĄTNYM I WREDNYM mordowaniem drzew z premedytacją. Chałupniczo. Bo PRZESZKADZA
        jaśnie pani. Drzew, na zniszczenie których nie może otrzymać prawnej zgody.

        Więc myk na forum "Ogród", bo a nuż, wśród "miłośników" i "obrońców" przyrody,
        znajdzie się usłużna duszyczka, która podpowie jak dokonać eutanazji.

        I nie pomyliła się. Są tu tacy...

        To jest jak kłusownictwo. Czy to jasne?!
        • antares777 Re: Poprawka.. 18.11.05, 02:12
          nnike napisała:

          > To jest jak kłusownictwo. Czy to jasne?!

          Ani trochę.

          Na moim ugorku jestem panem i przed nikim tłumaczyć się nie będę.

          Czy to jasne?

          Stary zgred
        • freo Oj nnike, nnike 18.11.05, 11:59
          Przede wszystkim wyrażam sympatię dla twojej żarliwej postawy obrońcy mateczki-
          natury. Poświęcasz swój autorytet i wolny czas na obronę pewnych zasad. Tylko
          właśnie, czy te zasady są zdefiniowane ?

          Czy wiesz, co to znaczy wycinka lasu ? I jaka jest różnica z punktu makro-
          ekologii (no bo rezydujesz gdzieś w małopolskim ja w mazowieckim)
          między "mordowaniem" drzew w moim lesie (wg ciebie planowa gospodarka drzewna)
          a wycięciem 2 drzew (stwarzających zagrożenie bezpieczeństwa w tym zdrowotnego -
          czytaj cień) w okolicy. Odpowiem żadna.

          Co cię u licha kusi, aby zmuszać jakąś kobietę (nick był danbuj ?) do
          ustawicznego przebywania na własnej działce w cieniu, sama posiadając warunki
          do korzystania w pełni z kąpieli słonecznej. Chcesz być piękniejsza, bardziej
          opalona ? Czy to jest w porządku ? A niech sobie usunie te drzewa i się opala !

          Prawo wprowadza pewną kontrolę nad usuwaniem drzew i krzaków, ale głównie
          skupia się na pobieraniu opłat na fundusz ochrony przyrody. Znam intencję tych
          legislacji. Wycinając jedno drzewo, wpłacić trzeba taką kwotę, ze można za nią
          obsadzić niezły areał nowymi nasadzeniami. Urzędy dają zgodę na wycinkę
          bezproblemowo, o ile występuje uzasadnienie.
          Dalej, są zwolnienia z opłat liczne: za wyciętego świerka nie płacę nic, jeśli
          wsadzę drugi mały oraz nie wnoszę opłat, jeśli nasadzenie odbyło się po
          zmianie chrakteru gruntu na działkę budowlaną, w tym i rekreacyjno-budowlaną.
          Ważne, aby wystąpić o zezwolenie. Dalej jest droga sądowa - bardzo skuteczna.
          Wreszcie stare topole można usuwać.

          Każdy kij ma dwa końce ! Teraz po wprowadzeniu nowej regulacji panuje niechęć i
          strach przed wycinką drzew (głównie na opał). Czym to skutkuje ? Na potęgę
          kradną drzewa z lasu zwłaszcza prywatnego, bo tam wycinać wolno i zadnej zgody
          nie trzeba. Chcę dodać, że policja nawet nie chce przyjąć zgłoszenia kradzieży,
          bo raz że im to psuje statystyki, a po drugie: społeczna szkodliwośc czynu jest
          znikoma, no bo tyle drzew mi zostaje.

          Niestety brak kultury i uregulowań zasad stosunków dobrosąsiedzkich często
          wywołuje sytuacje, że "leniwy" sąsiad na malutkiej działce zamiast kwiatków
          sadzi brzozy, świerki i inne wielgachne, które wkrótce zaczynaja nas denerwować
          z powodu cienia, liści i innych. Niestety w wielu wypadkach cień nasuwa się na
          konstrukcję domu, wywołując w dłuższym okresie czasu jej przyspieszone
          niszczenie (zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym - wysoko wilgotność powietrza
          i słabiutkie nasłonecznienie). Nie ma innego wyjścia jak usunięcie drzewa bądź
          jego znacznej części.

          A co zrobić jeśli sąsiad ma satysfakcję, ze nas denerwuje jego drzewo. Według
          twojej logiki wyprowadzić się w inne miejsce. No, nnike !

          Trzeba wystąpić z pismem do sąsiada, wnioskując odpowiednie przycięcie drzewa
          lub jego usunięcie i on ma wnosić opłaty, wszak wiedział co robi,
          nasadzając "wielgachne". Jeśli nie ma akceptacji, a nie daj Boże, mamy
          doczynienia z przepoczwarzonym obrońcą mateczki-natury, pozostaje nam droga
          sądowa. Działania pzryczyniające się do pogorszenia stanu zdrowotnego drzewa
          tylko ułatwiają decyzję sądowi.

          Nnike, serdecznie Cię pozdrawiam.
    • freo Oj nnike 13.11.05, 09:21
      A mnie oburza stosowanie twojej terminologii. Drzewa się nie uśmierca, tak
      gwoli ścisłości. Naczytałaś się jakiejś "poezji" i teraz nierealistycznie
      patrzysz na świat.

      Czy ty wiesz, że akceptowany przez ciebie dom z bali czy z elewacją drewnianą
      też wymaga "uśmiercania" drzew. I wiesz, ile to na taki dom z bali
      trzeba "uśmiercić" drzew. Czemu tam nie zrobiłaś "sceny" obrońco mateczki-
      natury ? Skoro następnego dnia atakujesz w sposób bardzo niewybredny tych,
      którzy chcą usunąć tylko dwa drzewa, rozumiem, że zmieniłaś zdanie ?

      Wydaje się, że się pogubiłaś.

      PS. Instrukcja usuwania drzewa (bez piły) oraz robienia dziupli (!) dla ptaków,
      którą podałem jest dostępna w jednym z numerów Młodego Technika z lat 1960-1980
      • antares777 Do freo :) 18.11.05, 02:23
        Twoja metoda bardzo mi się spodobała i jakby "spadła mi z nieba".

        Mam pień celowo zasuszonej jabłonki, po której pnie się róża z prawie
        pięciometrowymi pędami. Tuż obok pnia rośnie młody świerk, który wyrósł już na
        tyle wysoko, że koliduje z jednym z konarów zasuszonej jabłoni.
        Trzeba konar usunąć, ale jakiego narzędzia użyć, by go ściąć? Żadna piła nie
        zmieści się pomiędzy plątaniną różanych pędów; nie mam również ochoty na
        bliskie spotkanie trzeciego stopnia z jej cierniami. Takie suche od kilku lat
        drewno jest szczególnie twarde.

        Wiertarką na pewno się dostanę. Jakiś podajnik do granulatu też się wciśnie.
        A w zimie nikt tam łaził nie będzie, więc niebezpieczeństwo, że ktoś dostanie
        po głowie jest znikome.

        Szczególne pomachiwajki dla czytelnika mądrego pisma
        Stary zgred

        P.S. granulowane preparaty do przetykania kanalizacji są dostępne w każdym
        chemicznym sklepie.
        • nnike Re: Do freo :) 18.11.05, 03:34
          antares777 napisał:

          > Twoja metoda bardzo mi się spodobała i jakby "spadła mi z nieba".

          > Stary zgred

          Tak. To jednak prawda :(

          > P.S. granulowane preparaty do przetykania kanalizacji są dostępne w każdym
          > chemicznym sklepie.

          Młodości i rozumu nie przywrócą...
          • antares777 Re: Do freo :) 18.11.05, 09:26
            nnike napisała:

            > Młodości i rozumu nie przywrócą...

            Nikomu :(
            • nnike Re: Do freo :) 18.11.05, 10:32
              antares777 napisał:

              > nnike napisała:
              >
              > > Młodości i rozumu nie przywrócą...
              >
              > Nikomu :(

              Wydawało mi się, że to Ty reklamujesz tę metodę, nie ja?
              • antares777 Re: Do freo :) 18.11.05, 10:44
                nnike napisała:

                > Wydawało mi się, że to Ty reklamujesz tę metodę, nie ja?

                "I wszystkim się zdawało, że Wojski wciąż gra jeszcze..."



                .... a to w płucach grało

                Stary zgred
                • malinarak Re: Do freo :) 18.11.05, 10:53

                  ,, Kto sie czubi.. ten się...lubi ,,
              • kropka Re: Do Nnike 18.11.05, 11:10
                strasznie agresywna jesteś. Po co?
                Widzisz, życie jest pełne niespodzianek.
                Ostatnio sporo pisze o swoim kasztanowcu. Ma sporo lat, jest wysoki na parę
                pięter, wali gałęziami w dach domu i powoduje, że na dachu jest pełno mchu.
                Zacienia kawał ogrodu, nic pod nim nie chce rosnąć, nawet chwasty. Śmieci od
                wczesnej wiosny do późnej jesieni, liści które trzeba spalić - od cholery.
                Wszystko znoszę, bo jest piękny.
                Niestety, rośnie pół metra od ściany domu. Niedawno lekko pękła podłoga
                piwnicy. Prawdopodobnie jakiś korzeń zaczyna wrastać w dom.
                Z tego co piszesz wnioskuję, że powinnam rozebrać chałupę, żeby drzewo mogło
                sobie spokojnie rosnąć, czy tak?
                Ale ja mam zły charakter. Jak nie da się nic innego wymyśleć, stanę po stronie
                domu, a drzewo będzie musiało paść jego ofiarą.
                • nnike Re: Do Nnike 18.11.05, 11:27
                  kropka napisała:

                  > strasznie agresywna jesteś. Po co?

                  To nie jest agresja, lecz wzburzenie!

                  > Widzisz, życie jest pełne niespodzianek.

                  O tak. Jest dla mnie największą niespodzianką, że nawet Ty nie widzisz różnicy,
                  między działaniem zgodnym z prawem, a naruszającym je.

                  Czy nie zdajesz sobie sprawy, ilu ludzi, po otrzymaniu od freo instrukcji
                  POWOLNEGO na dodatek uśmiercenia drzewa, na PUBLICZNYM FORUM MIŁOŚNIKÓW OGRODÓW,
                  wprowadzi tę instrukcję w czyn, nawet nie starając się uzyskać pozwolenia na
                  jego wycięcie?!

                  I ja mam być spokojna, czytając takie teksty?
                  • amatorka37 Re: Do Nnike 18.11.05, 12:04
                    Nnike prosze zastanów sie troszke,sama napisałaś,że jest to forum miłosników
                    ogrodów i masz rację właśnie tacy tu wchodzą,a nie "mordercy".Jesli więc jakis
                    miłosnik ogrodów rzeczywiscie uzna ten sposob za skuteczny,to wierz mi,że
                    zastosuje go po głebokich przemysleniach i nie bez żalu.To dobrze że tak kochasz
                    drzewa ale pozwól innym na własne decyzje i nie atakuj tak ostro :)
                  • freo Re: Do Nnike 18.11.05, 12:15
                    Prostuje ponownie.
                    Instrukcja pochodzi z bardzo cennego wydawnictwa Młody Technik.
                    "Uśmiercanie" jest szybkie i teraz jest własciwy czas !
                    Na wycięcie suchego drzewa też potrzebne jest zezwolenie !
                    I nnike, najważniejsze:

                    Jest to doskonały sposób na robienie dziupli dla ptaszków !!!

                    Wiesz jak to przyjemnie mieć u siebie w swojej brzozie, sosnie, świerku kilka
                    rodzin żywych ptaszków. Liczyć młode.

                    Uwaga miłośnicy ptaków ! Dziuple należy robić teraz, bo ptaszki pchają się do
                    wolnych domków, a może jeszcze być nieco sody kaustycznej na wiosnę w otworze.
                    Czasem autentyczny dzięcioł rozdłubuje otwory wejściowe i potem jest miejsce
                    zajmowane przez wiewiórki. Stąd chyba utarło się, że dzięcioły nie są rozsądne.
                    Fajna sprawa, osobiście zalecam dziuplowanie dzrew dużych. I wtedy nnike,
                    zaczyna drzewo żyć !!!

                    Inna korzyść metody to usuwanie starych karp po drzewach. Nie wymaga już tyle
                    wysiłku.

                    Nnike, pozdrawiam Cię.
        • freo Re: Do antares :) 18.11.05, 12:26
          Drogi Antaresie !

          Chciałbym tylko wskazać, że lepsza jest soda kaustyczna (ma ją każda
          galwanizernia), gdyż preparat do przepychania kanalizacji jest juz nieco
          zubożony. Wiele sklepów AGD i chemicznych ma sodę kaustyczną granulowaną w
          torebkach za jakieś śmieszne pieniądze. W otwór nieco skośny do środka pnia,
          aby nie "wypluwało", wsypać można za pomocą U-rurki z suchego kartonu i nie
          podczas deszczu. Działa szybko i bezpiecznie, nie zakwasza gleby !

          Pozdrawiam serdecznie.
          • antares777 Re: Re: Do antares :) 18.11.05, 14:52
            freo napisał:

            > Chciałbym tylko wskazać, że lepsza jest soda kaustyczna (ma ją każda
            > galwanizernia), gdyż preparat do przepychania kanalizacji jest juz nieco
            > zubożony.

            Szanowny Freo :)

            Obawiam się, że zaszło drobne nieporozumienie :)

            Według mojej wiedzy, "soda kaustyczna", to popularna i powszechnie używana
            nazwa wodorotlenku sodowego NaOH. Za tą popularną nazwą kryje się
            NaOH, "niespecjalnie" oczyszczony z domieszek, wynikających z procesu
            produkcyjnego - i tym się różni od NaOH cz.d.a. (czysty do analiz - do nabycia
            w specjalistycznych sklepach z odczynnikami chemicznymi).
            Porównaj:
            www.rokita.com.pl/bazy/www.nsf/mainpl?OpenFrameset&Frame=content&Src=/bazy/www.nsf/products/Soda_kaustyczna_płatkowana
            _gat._S

            Kiedyś, zabawiając się w domowy sposób wykonywania płytek z elektronicznymi
            obwodami "drukowanymi", używałem NaOH w procesie "wywoływania" masek przed
            zasadniczym trawieniem. Gdy zabrakło mi czystego odczynnika, w przypływie
            (autentycznej) desperacji, chwyciłem za pojemnik, stojący w szafce pod zlewem i
            zawierający TOTO, kupione w pobliskim sklepiku i służące do usuwania problemów
            z kanalizacją.
            Uzyskany efekt wcale nie był gorszy - a była wymagana duża precyzja wykonania
            ścieżek.

            Stąd - "ekstrapolując" - wydaje mi się, że jeśli TOTO precyzyjnie działało w
            przypadku wspomnianych płytek, to z prostacką dziurą w drewnie na pewno sobie
            poradzi :)

            Pomachiwajki
            Starty zgred (i czytelnik MT)
            • freo Re: Re: Do antares :) 18.11.05, 15:00
              Szanowny Antaresie !
              Może masz rację. Ale zauważyłem, że niektóre preparaty do udrążniania rur
              kanalizacyjnych poza NaOH mają inne dodatki, a zatem sody jest tam mniej, stąd
              była moja sugestia. Ja stosowałem sodę kaustyczną jako substancję sprawdzoną no
              i znacznie tańszą.

              Pozdrawiam.
    • janu5 To tak jakby instrukcje robienia wnyków kłusownic 13.11.05, 17:31
      zych podawać. Też kliknąłem ,zeby zdjęto wątek ale bez skutecznie.
      Autor tego wątku wyraznie planuje złamanie prawa , a drugi mądry udziela mu
      instrukcji jak to ,skutecznie wykonać. Prawo jest prawem ,a przecież dąb który
      wchodzi na dach może być jedynie przystzyzony po jednej stronie i po kłopocie.
      • joasia72 Re: To tak jakby instrukcje robienia wnyków kłus 13.11.05, 19:35
        Dagibuj w wątku "Drzewa"
        Data: 10.11.05, 23:33
        napisał:
        " Może to zabrzmieć nieswojo - ale muszę uśmiercić dwa drzewa. Proszę o radę
        jak to zrobić bo niestety prośby o wycięcie ich spełzły na niczym.
        Pomocy!"

        i nic poza tym.
        A teraz trochę pofantazjuję:

        Równie dobrze może jej chodzić o dwie czteroletnie, chore np. na zarazę ogniową grusze, których konary włażą jej w okno, bo poprzedni właściciel nieruchomości źle zasadził. Bezskutecznie prosi męża a jemu się nie chce. Kombinuje jak tu zrobić by same padły.

        Niestety nie wiemy jaki ma problem i chyba już się nie dowiemy. Wyrok - morderca wydano zaocznie.

        pozdrawiam wszystkich,
        zapraszam na forum z pytaniami, ale broń Boże nie o zastosowanie roundupu, zabicie mrówek, szerszeni, os itp.

        Joanna

        p.s. Antares, teraz Ty mnie uszczypnij.
        • gebo13 Jestem za nieosądzaniem kogokolwiek pochopnie! 13.11.05, 21:09
          Właśnie Joasiu,Dagibuj zamiast zapytanie dostać,dlaczego tak chce zrobić,to
          dostała pożądną reprymendę.Takie zachowanie nie przystoi ludziom z ogrodów.
          Większość z nas nie patrzy tylko na swoją ogrodzoną działeczkę ,ale nieco dalej.
          Ogrodnicy,to naród wrażliwy ,jak ludzie,którzy widzą piękno i walkę Mateczki
          Natury nie tylko roślin,ale i zwierząt-z cywilizacją.
          Każdy z nas ma sumienie i albo potruje mrówki,albo ślimaki(gebo) i nikt nie
          jest bez winy!
          Nie wspominam o chorobach...o grzybach ..o grzybowych..
        • antares777 Re: To tak jakby instrukcje robienia wnyków kłus 14.11.05, 00:15
          joasia72 napisała:

          > zapraszam na forum z pytaniami, ale broń Boże nie o zastosowanie roundupu,
          > zabicie mrówek, szerszeni, os itp.

          Podpisuje się pod tym obiemy rencyma. A i dodam, że niewskazane jest pytanie
          się o:

          - kamień - bo na kamieniu tylko mech urośnie, a ma on na forum swych
          zagorzałych przeciwników,
          - grabie - bo grabiami można z trawy mech wygrabić, czyli go zabić - i wtedy
          miłośników mchu to ubodzie,
          - stokrotki - bo spędzaja sen z oczu miłośnikom angielskich trawników,
          - piasek - bo nieurodzajny,
          - glinę - bo za ciężka,
          - wodę - bo nią korytarze krecikom zatapiają,
          - sól kuchenną (nawet do jajka na twardo, podczas śniadania na trawie) - bo sól
          niechcący rozsypana zabije wszystko i nic rosnąć nie będzie,
          - jajka na twardo - bo gotując je zabijamy zarodek, więc o życiu (potencjalnym
          nawet)zarodka być mowy nie może,
          - jajka na miękko - tym bardziej, bo zdarzają się kieliszki do jajka na miękko
          z drewna wytaczane,
          - śniadanie na trawie - bo wygniatając ją siedzeniami, niechybnie doprowadzamy
          ją do stanu bliższego zejściu,
          - mydło - bo to chemikalium, a jako takie jest na forowym indeksie,
          - płyn "Ludwik" - bo jak wyżej,
          - szpadel (sztychówkę) - bo służy do zabijania dżdżownic,
          - siatkę - bo w nią niektórzy zbrodniarze łapią motyle,
          - sekator - bo piękne róże i to w niecnych celach rozpusty se.. (to słowo też
          na indeksie) kwiatów są pozbawiane,
          - sierp - bo można się nim skaleczyć i poplamić wszystko na czerwono,
          - młot - bo można się nim uderzyć i zobaczyć wszystkie gwiazdy......
          ......

          O gwiazdy można pytać - szczególnie te, na szafirowym tle
          Bo to pożytecznie, mądrze i na czasie.

          I mówię Wam to JA - Antares! A co sie bede ...


          > p.s. Antares, teraz Ty mnie uszczypnij.

          Hehehe :-))))))) Chciałabyś ;-)
          A potem jakaś obrończyni moralności wrzask podniesie, że Cię molestuję ;)
          (a nie ją) :)))))

          Pomachiwajki
          Stary zgred

          P.S. Zrobię to, delikatnie, ale bez tylu świadków ;)
          • joasia72 Re: To tak jakby instrukcje robienia wnyków kłus 14.11.05, 01:40
            Antaresie - jesteśmy umówieni, trzymam Cię za słowo :)

            Wracając do tematu, drażliwy wątek usunięto ale proponuję, by w przypadku pytań na forum o coś co jest niezgodne z naszymi poglądami, np. wypalanie łąk, wycinanie drzew, wypytać delikwenta dokładnie co planuje a następnie spróbować wskazać mu inne wyjście.
            Bardzo możliwe, że dzięki pomocy forumowiczów zrozumie jaki błąd chciał popełnić i nie zrealizuje planu w tajemnicy. Nie sądzę, że agresywne porównywanie go do mordercy odwiedzie go od zamiaru a uświadmienie błędu raczej tak.

            pozdrawiam
            Joanna
    • wami41 Re: Jeśli na forum poświęconemu ogrodom... 18.11.05, 17:57
      nnike napisała:

      > ...wolno zapytać o sposób uśmiercenia drzewa, DOSTAĆ INSTRUKCJĘ I... POPARCIE
      > UŚMIERCANIA(!!!!) to ja nie mam już tu czego szukać.
      >
      > Mimo klikania w czerwony kosz, wątek z ową instrukcją wisi, ba pewno teraz
      > niejeden "miłośnik przyrody" będzie mógł ją wykorzystać, skoro ma ją jak na
      tac
      > y.
      >
      > O kant d* rozbić te niektórych tiutiania o "Mateczce Naturze" itd. itp.
      > Fałsz, obłuda.
      >
      > Zabijajcie sobie te drzewa.
      > Beze mnie.
      >
      > Żegnam.
      >


      Masz absolutnie racje.
    • litorija Re: Jeśli na forum poświęconemu ogrodom... 18.11.05, 23:53
      nnike napisała:

      > ...wolno zapytać o sposób uśmiercenia drzewa, DOSTAĆ INSTRUKCJĘ I... POPARCIE
      > UŚMIERCANIA(!!!!) to ja nie mam już tu czego szukać.
      >
      > Mimo klikania w czerwony kosz, wątek z ową instrukcją wisi, ba pewno teraz
      > niejeden "miłośnik przyrody" będzie mógł ją wykorzystać, skoro ma ją jak na tac
      > y.
      >
      > O kant d* rozbić te niektórych tiutiania o "Mateczce Naturze" itd. itp.
      > Fałsz, obłuda.
      >
      > Zabijajcie sobie te drzewa.
      > Beze mnie.
      >
      > Żegnam.
      >
      >



      ludzie czesto postpują bezmyślnie - nie ma na to rady. jednkże człowiek nie może
      być niewolnikiem swojej błednej decyzji na cale zycie. coz zrobic? Jestem
      calkowicie za bezmyslnym wycinanie drzew, a za jedno wyciete drzewo chcialabym,
      aby osoba ktora je wyciela przez okres 5 lat sadzila 1 drzewo w miejscu
      wskazanym przez nadlesnictwo danego rejonu, Jednakze nie mozna zniewlac
      czlowieka prawem. Nike jesli zalozysz biala bluzke ledwo kupiona i za miesias po
      upraniu chcesz ja znowu zalozyc i okaze sie ze zmienila kolor na inny, a Ty tego
      nie przewidzialas i nie podoba Ci sie ona juz, najchetniej bys sie jej pozbyla
      ....Bedziesz zasmiecac środowisko? powiedzmy jest to bluzka z jedwabiu - lub z
      bawelny - włókna naturalne - jedwabiniczek i nic bawelny..zierzaczek i
      roslinka...Albo inaczejmasz w ogrodzie powiedzmy karagane ,ktora okazao sie ze
      jest podatan namaczniak prawdziwego i zaraza Tobie caly ogrod? Albo.. drzewo
      pochylilo sie niebezpiecznie..itd.

      p.s. wypomnienie wieku Antaresowi - a feee..
      • litorija Re: Jeśli na forum poświęconemu ogrodom... 18.11.05, 23:54
        Jestem calkowicie PRZECIW bezmyslnej wycince drzew!
      • nnike Re: Jeśli na forum poświęconemu ogrodom... 19.11.05, 00:31
        litorija napisała:

        > p.s. wypomnienie wieku Antaresowi - a feee..

        Spoko. Odgryzł się skutecznie i szarmancko. Tak po "męsku"...
        • litorija Re: Jeśli na forum poświęconemu ogrodom... 19.11.05, 00:48
          Nike jestem tez przeciw temu zebys zrezygnowala z odwiedzania ogrodow. TEN ogrod
          tworzymy wszyscy razem. A ogrod to mniejsce gdzie sie szuka przede wszystkim
          oddechu, relaksu. Nike wydaje mi sie, ze Ty cierpisz najbardziej z powodu tego
          watku, o ktorym napisalalas na poczatku..nie przejmuj sie tak, jest mnóstwo
          mlodych drzewek, ktore pna sie ku sloncu..w swoim ogrodzie niech czlowiek robi
          co tam chce, ale od lasow to...precz z łapami!
          • ptasik Re: Jeśli na forum poświęconemu ogrodom... 19.11.05, 08:39
            Gdyby nie rozdmuchiwanie problemu wątku, którego nie ma już od tygodnia większość by nie wiedziała, że był, kolejna część by o nim zapomniała, a Ci, którzy chcą wycinać nielegalnie drzewa i je ususzać aby ułatwić pozwolenie znaleźliby tak czy inaczej poradę gdzieś indziej...

            Po co więc to nieustające odświeżanie tematu?
            Po co agresja nazywana wzburzeniem i obrażanie co rusz jakiejś innej osoby?
            Czyż ogród to nie jest miejsce, w którym dominowac powinna cisza przeplatana śpiewem ptaków, murmurandem owadów i szelestem liści?
            Osobiście zacznę kilkać, żeby zlikwidowano ten wątek.
            • ptasik Dorzucę jeszze... 19.11.05, 08:41
              że jestem maniakalnym przeciwnikiem usuwania drzew i krzewów skądkolwiek
              • nnike Re: Dorzucę jeszze... 19.11.05, 11:08
                ptasik napisała:

                > że jestem maniakalnym przeciwnikiem usuwania drzew i krzewów skądkolwiek

                Lepiej późno niż wcale zobaczyć takie słowa.
                Burza, jaką przejęłam na siebie, nie jest pierwszą i pewnie niestety, nie
                ostatnią...

                • mika117 Re: Dorzucę jeszze... 19.11.05, 11:57
                  a to nie ty zaczelas burze o niewiadomo jakie drzewa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka