Dodaj do ulubionych

Chodowla, hodowla i uprawa roślin (ort)

29.11.05, 08:05
Nie żebym się wymądrzał i nie żebym był święty, ale odpaliłem Google
i w internetowym słowniku języka polskiego PWN
sprawdziłem rzeczy następujące:

HODOWLA sjp.pwn.pl/haslo.php?id=18991

"hodowla ż I, DCMs. ~li; lm D. ~li
1. «planowa opieka nad wzrostem i rozwojem zwierząt lub roślin, zabiegi
mające na celu doskonalenie cech dziedzicznych hodowanych osobników; okazy
będące pod opieką hodowcy»
Hodowla roślin, zwierząt.
Hodowla koni rasowych, trzody chlewnej.
Hodowla pomidorów, tulipanów.
Hodowla zarodowa.
Zajmować się hodowlą.
Δ Hodowla bakterii «hodowanie bakterii na wybranych do tego celu pożywkach
celem badania biologii bakterii»
Δ Hodowla tkanek «hodowanie żywych tkanek poza organizmem w celu badania ich
przemian życiowych i w celach chirurgicznych (przeszczepianie tkanek)»

2. «nauka zajmująca się ulepszaniem, doskonaleniem dziedzicznych cech
hodowanych zwierząt lub roślin w obrębie już istniejących ras i odmian lub
wytworzeniem nowych o właściwościach przewyższających populację wyjściową»"

UPRAWA sjp.pwn.pl/haslo.php?id=64449

"uprawa ż IV, CMs. ~wie; lm D. upraw
1. blm
«przygotowanie roli pod zasiew roślin, obejmujące szereg zabiegów uprawowych,
takich jak orka, bronowanie itp.»
Uprawa prymitywna, ręczna.
Mechaniczna uprawa roli.

2. «cykl zabiegów od zasiewu lub zasadzenia rośliny do momentu zbioru,
planowa opieka nad wzrostem i rozwojem roślin»
Uprawa buraków cukrowych przynosi duże korzyści.
Przygotować grunt pod uprawę pszenicy.
Δ leśn. Uprawa lasu, uprawa leśna «sposób sztucznego odnowienia lasu przez
zasiew nasion lub sadzenie sadzonek na przygotowanych do tego gruntach
leśnych»
3. «rośliny uprawiane w celach użytkowych; teren uprawny tych roślin; szkółka»
Uprawy szlachetne.
Uprawy szklarniowe, inspektowe.
Pielęgnować uprawę pomidorów."

Ponadto w internetowym słowniku ortograficznym PWN
so.pwn.pl/slowo.php?co=wyhodowa%E6
wy_h_odować, wy_h_oduję, wy_h_odują

Podziwiam lekkość pióra zasiedziałych bywalców.
Wstyd przyznać, ale trochę zazdroszczę polotu
i łatwości przekazywania myśli.
Piękny styl, składnia i ortografia z interpunkcją.
Nie do Was kierowany jest ten wątek. :-)

Zauważyłem u siebie duże problemy z interpunkcją a i literówek już nieco
"natrzaskałem". :-(
Wszystkim jednako wiadomo, że błędy bliźniego łatwiej się dostrzega. ;-)

Wspomniałem na "bochatera", com go na dwie karki w zeszycie
jako "bohatera" pisał i ośmieliłem się dla potrzebujących znaczenie i formę
słów przypomnieć.

Bohatersko, ;-)
F.O.







Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Chodowla, hodowla i uprawa roślin (ort) 29.11.05, 08:26
      Tak się przyjęło że hodować znaczy co innego niż uprawiać jednak w języku
      potocznym te dwa określenia ciągle stosowane są wymiennie.
      Co do błędów i literówek - tego się nie uniknie i należy do tego przejść jak
      cos normalnego w Internecie. Piszemy bowiem pod wpływem chwili i szybko – i
      najważniejsze dla nas jest przekaz myśli a nie ortograficzne i stylistyczne
      niuanse. Dlatego w całym necie nie zwraca się na to uwagi. Oczywiście lepiej
      jest, gdy piszemy poprawnie, ale często osoby piszące mają mikro czasu na
      napisanie i nie należy się dziwić, że nawet nie czytają tego co skrobnęły – w
      tym siła i przewaga Internetu nad innymi mediami – pisałem o tym w długaśnym
      wątku o gazecie internetowej.
      Jako że mam dys coś tam dla mnie który zawsze był tak samo czytany i
      postrzegany jak ktury. Bowiem zawsze zwracam uwagę na treść, a nie na literówki
      czy ortografię.
      Zresztą mam nadzieję, że ona szybko ulegnie zapomnieniu bo to że coś piszemy
      przez ch a nie h miało sens dawniej gdy te dwa"h" czytano odmiennie. Teraz
      większość tych ż czy ó nie ma sensu, a z czasem ulegnie i tak zanikowi - i całe
      szczęście!
      Jurek
      • wiosna20051 Re: Chodowla, hodowla i uprawa roślin (ort) 29.11.05, 10:47
        > Co do błędów i literówek - tego się nie uniknie i należy do tego przejść jak
        > cos normalnego w Internecie. Piszemy bowiem pod wpływem chwili i szybko –
        > najważniejsze dla nas jest przekaz myśli a nie ortograficzne i stylistyczne
        > niuanse.

        A opcja "spellcheck"?

        > Dlatego w całym necie nie zwraca się na to uwagi. Oczywiście lepiej
        > jest, gdy piszemy poprawnie, ale często osoby piszące mają mikro czasu na
        > napisanie i nie należy się dziwić, że nawet nie czytają tego co skrobnęły ̵
        > 1; w tym siła i przewaga Internetu nad innymi mediami – pisałem o tym w długaś
        > nym wątku o gazecie internetowej.

        Nie moge zgodzic sie z takim podejsciem. Uwazam, ze czlowiek, ktory jest
        oczytany, dba o poprawne formulowanie mysli, o swoj ojczysty jezyk, bedacy
        jednym z czynnikow naszej tozsamosci, stara sie nie popelniac bledow. Szybkosc
        pisania i brak czasu nie maja nic do rzeczy. Albo zna sie ortografie,
        gramatyke, interpunkcje albo nie.

        > Bowiem zawsze zwracam uwagę na treść, a nie na literówki czy ortografię.

        Tekst napisany byle jak, z bledami jest o wiele mniej czytelny niz poprawny.
        Nie mowiac juz o czyms takim, jak potencjalny szacunek do czytajacego.

        > Zresztą mam nadzieję, że ona szybko ulegnie zapomnieniu bo to że coś piszemy
        > przez ch a nie h miało sens dawniej gdy te dwa"h" czytano odmiennie. Teraz
        > większość tych ż czy ó nie ma sensu, a z czasem ulegnie i tak zanikowi - i
        > całe szczescie!

        Jezyk jest zjawiskiem dynamicznym, wiadomo, ze sie zmienia. Natomiast
        zasmiecanie jezyka uwazam za fatalne.
        Temat mnie zainteresowal, gdyz codziennie mam do czynienia z jezykiem i zdaje
        sobie sprawe z negatywnych skutkow jego niepoprawnego uzywania.

        pozdrawiam
        wiosna



        www.in-tra.com.pl/galeria/galeria.htm
        • onnanoko Re: Chodowla, hodowla i uprawa roślin (ort) 29.11.05, 10:53
          Miło się czyta takie wypowiedzi. Dzięki, Wiosno! :)
        • przemoaj5 Re: Chodowla, hodowla i uprawa roślin (ort) 29.11.05, 11:27
          Poparcie dla wiosenki.
        • filipzkonopi Chodowla tólipanuf a huf świnki (morskiej) 29.11.05, 12:05
          > Temat mnie zainteresowal, gdyz codziennie mam do czynienia z jezykiem i zdaje
          > sobie sprawe z negatywnych skutkow jego niepoprawnego uzywania.

          Temat mnie zainteresował, gdyż do tego stopnia odbiega od tematyki forum, że
          węszyłem w tym jakiś podstęp ;-)
          I się nie zawiodłem (a z językiem polskim mam kontakt codzienny przez internet).

          > A opcja "spellcheck"?

          Hmmmm Hmmm Hmmm ... Czy to jakieś nowe słówko ? :-)

          > Uwazam, ze czlowiek, ktory jest
          > oczytany, dba o poprawne formulowanie mysli, o swoj ojczysty jezyk, bedacy
          > jednym z czynnikow naszej tozsamosci, stara sie nie popelniac bledow.
          Szybkosc
          > pisania i brak czasu nie maja nic do rzeczy. Albo zna sie ortografie,
          > gramatyke, interpunkcje albo nie.

          Taaaa... A jak to się ma do ogrodów - mam na
          myśli "oczytanie", "ortografię", "gramatykę", "interpunkcję" - ale i polskie
          znaki diakrytyczne.
          Przecież to takie same narzędzia jak szpadel (sztychówka, łopata sztorcowa - o
          mowo polska!!!), drabina czy grabie - albo szlauch (szlauf, szlouch) do
          podlewania.
          Co ma pierwszeństwo na forum ogrodniczym: dbałość o narzędzie do uprawy gleby,
          czy takież - ale do języka ;)

          Czy fakt, że ktoś jest "oczytany" jedynie na "Kalendarzu Robotnika", ma mu
          bezpowrotnie zamknąć usta na forum ogrodniczym i pozbawić "uzerów"
          tego "foruma" jego niezaprzeczalnie wielkiej (i jedynej w swoim rodzaju) wiedzy
          na temat np. technik łuskania nasion dyni? A może uzyska dostęp warunkowy - z
          wyznaczeniem nieprzekraczalnego terminu na uzupełnienie braków (ze szczególnym
          wskazaniem na pisownię trybu warunkowego)?

          > Jezyk jest zjawiskiem dynamicznym, wiadomo, ze sie zmienia. Natomiast
          > zasmiecanie jezyka uwazam za fatalne.

          Z początku trafiał mnie szlag. Teraz przywykłem i nawet odczuwam pewien rodzaj
          perwersyjnej satysfakcji, gdy widzę, jak nadziewany na żatkiefce bałer sadzi
          byki, a ja - biedaczek, mam w głowie to, co on w portfelu nosi. Problem polega
          na tym, że on ze swego portfela się wyżywi, a ja - ze swej głowy - nie bardzo
          potrafię.
          Na pociechę mam, że i Mickiewicz (to takie na czasie), i Mozart, i paru jeszcze
          innych umarło biedakami.

          Koniec żartów, bo ortografia stygnie :-)

          Skąd się bierze ten brak staranności? Ta nonszalancja w stosunku do języka?

          Po pierwsze: czka nam się słowiańskością, w jej najgorszej, bo historycznej
          postaci (historyczna najgorsza, bo my przecież w szaleńczym tempie ku
          przyszłości zmierzamy).
          Po drugie: piszemy tak, jak słyszymy - a słyszymy to, co mówią inni i to, jak
          wymawiają inni - a ci do staranności wymowy nie przywiązują wagi - tu wielkie
          głazy wtaczam do pokoju nauczycielskiego, sali lecyjnej i na korytarz szkolny
          (i w aule uniwersytetów takoż).
          Ja słyszę subtelne różnice w wymowie "h" i "ch", "ż" i "rz" - ale niemal
          wyłącznie wtedy, gdy ja to wymawiam. Co słyszą inni - nie wiem, ale pewnie
          obraz dźwiękowy przelewaja na klawiature i stąd ten wątek.
          Po trzecie: nie mamy czasu na duperele, gdy reklama w TV nakazuje przyspieszać
          ("a kto by sie zasie oglądał, gdy pranie stygnie?" - mawiała literaturowo-
          historyczna praczka)
          Po czwarte: cieszmy się z tego co mamy, bo np. Anglicy czy Francuzi co innego
          mówią, co innego słyszą, a piszą jeszcze coś innego.

          Na zdrowy rozum: "CH" to więcej niż "samo H", "RZ" to więcej niż "Ż" a "Ó"
          zdaje się być bardziej szlachetnym pod prostackiego "U".
          Stąd mam pomysła:
          Jeśli coś jest duże - a inne małe, jeśli coś jest lepsze od innego, na większą
          skalę niż to drugie - akcentujmy to w piśmie, by nadać rangę, wyrazić podziw
          czy szacunek.
          Piszmy: "CHodowla tólipanuf" - gdy będziemy traktować o wielohektarowej
          plantacji pod szkłem i "Huf śfinki morskiej", gdy będziemy opisywać perypetie
          synka z utrzymaniem przy życiu tego stworzonka. :)

          I nigdy nie zapominajmy, że:
          • arenaria Re: Chodowla tólipanuf a huf świnki (morskiej) 29.11.05, 13:12
            Wszyscy chodzilismy do szkoły ,czy się w niej czegoś nauczyliśm?, mam
            na myśli język ojczysty , bardzo mnie raża błędy ,które stają się powszechne
            (np orginalny) ,dostaję wtedy wysypki,ale uważam ,że można się zorientować czy
            ktoś popełnia tzw. przeze mnie błędy internetowe, czy jest tłukiem jeśli chodzi
            o pisownię ,gramatykę i ortografię.
          • wiosna20051 Re: Chodowla tólipanuf a huf świnki (morskiej) 30.11.05, 08:26
            > > A opcja "spellcheck"?
            > Hmmmm Hmmm Hmmm ... Czy to jakieś nowe słówko ? :-)
            > i pozbawić "uzerów"

            Hm...Czy to jakieś nowe słówko? :)

            A tak powaznie, nikogo nie poprawiam, choc gdy widze jak ludzie pisza, wlos mi
            sie na glowie jezy.
            Pamietam, ze kiedys zareagowalam, gdy ktos z agencji tlumaczen wyslal do naszej
            firmy oferte, ze maja "szeroki wahlarz uslug". Ale w tym przypadku chyba
            zrobilam im przysluge. :)

            pozdrawiam
            wiosna



            www.in-tra.com.pl/galeria/galeria.htm
        • gucio_itd Masz racje, Wiosna! 29.11.05, 14:22
          > Ktos wreszcie powinien sie zajac tymi przejawami najzwyklejszego
          niechlujstwa, jakim jest brak 'ambicji ortograficznych', takze traktowane jako
          brak dumy narodowej...
          • florian05 Kochani ! Nie o to mi chodziło. 29.11.05, 15:03
            Intencją moją nie było nikogo urazić.
            NAPRAWDĘ !
            Ten wątek nie był kierowany do nikogo osobiście.
            Absolutnie nie!

            Nie chciałem też wkładać kija w mrowisko i wywoływać dyskusji,
            jakich już tysiące przetoczyły się w sieci. NTG

            Szanuję ludzi z zasadami, nawet jeżeli mam inne zdanie...

            Ja chciałem tylko tym, którzy z nieświadomości robią błędy,
            wskazać formę prawidłową.
            Tylko w zakresie słów często pojawiających sie na tym forum.

            Wdzięczny jestem nauczycielce, która na moje "wyszłem"
            zareagowała dość gwałtownie. Zapamiętałem.
            Nie obrażę się, jeśli ktoś mi wypomni błąd. Nawet jeżeli
            będzie czuł potrzebę zrobić to publicznie.

            W kwestii nazw roślin, zwłaszcza określeń naukowych, kolejność literek jednak
            jest bardzo ważna . Inaczej dr Google milczy jak zaklęty.

            Tolerancyjnie, :-)
            F.O.
            • q.bek Re: Kochani ! Nie o to mi chodziło. 29.11.05, 15:44
              Poparcie dla Experta:-)

              Poza tymi argumentami podam jeszcze swoje.
              Nie kazdy z nas posiada polska klawiature.
              A jesli spojrzec na to cale forum to pisza tu glownie obcokrajowcy z Polski:-)
              Ja mam na przyklad angielska klawiature i za kazdym razem zeby napisac "u" z
              kreska musze dokonowac karkolomnych kombinacji.
              Dlatego ktury, ktura, kture mimo ze pisze przez "u" zwykle:-)
              • wiosna20051 Re: Kochani ! Nie o to mi chodziło. 30.11.05, 14:08
                > Poparcie dla Experta:-)

                po polsku piszemy 'eksperta' :)

                > Ja mam na przyklad angielska klawiature i za kazdym razem zeby napisac "u" z
                > kreska musze dokonowac karkolomnych kombinacji.
                > Dlatego ktury, ktura, kture mimo ze pisze przez "u" zwykle:-)

                to zadne wytlumaczenie. w sieci raczej jest przyjete, aby nie uzywac polskich
                liter. wiec mozesz spokojnie pisac "ktory", jak niezwykle :))

                pozdrawiam
                wiosna



                www.in-tra.com.pl/galeria/galeria.htm
                • znakzap ekspert Ekspert 01.12.05, 00:37
                  q.bek napisał:
                  > > Poparcie dla Experta:-)

                  wiosna20051 napisała:
                  > po polsku piszemy 'eksperta' :)

                  Czy NASZEGO Eksperta też zaczynamy małą literą ?
                  • wiosna20051 Re: ekspert Ekspert 04.12.05, 22:32
                    > Czy NASZEGO Eksperta też zaczynamy małą literą ?

                    Czy, gdy piszesz "ide do lekarza", uzywasz wielkiej litery "l"?
                    Natomiast "naszego" powinno byc malymi literami :)

                    > Ja tylko pytam...

                    Ja tylko odpowiadam :)...i pozdrawiam
                    wiosna
    • wkrasnicki Re: Chodowla, hodowla i uprawa roślin (ort) 01.12.05, 08:17
      Jest jednak i tak, że jeśli ktoś nic interesującego nie ma do napisania w sprawie, to i niewiele z tej jego
      poprawnej polszczyzny pożytku na forum tematycznym.

      To nie jest do nikogo konkretnie adresowane.
    • akk7 Re: Chodowla, hodowla i uprawa roślin (ort) 01.12.05, 10:41
      Witam, jeśli popełniamy błędy których wcale popełniać nie chcemy a nikt nas o
      tym nie poinformuje - to co? Dobrze? Jeśli idziemy ulicą ciągnąc za sobą parę
      rajstop, która przyczepiła się do kożucha z rozmachem założonego w ciasnym
      mieszkaniu - to co, nie chcemy, aby ktoś nam o tym powiedział? albo idziemy po
      ulicy z wetkniętą za gumkę do majtek obszerną falbaną od spódnicy (wetkniętą
      przez nieuwagę po mierzeniu w sklepie ciuchów) i świecimy całemu światu swoimi
      okrągłościami?. Jest na to jakaś rada? Jest. Spokojne przyjmowanie uwag,
      korzystanie z tego, że ktoś coś zauważył, że ktoś wie więcej. Głosuję za
      pogodnym, ciepłym stosunkiem do innych. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, to
      takie sobie uwagi starszej pani.
      • wkrasnicki Re: Chodowla, hodowla i uprawa roślin (ort) 01.12.05, 14:28
        Głównie dla porad mamy to forum. Tylko, że przytrafić się może ogrodnik całą gęba i z kapeluszem
        pełnym pomysłów, a poprawna polszczyzna pozostała gdzieś z tyłu. :-)
        Chodzi mi tylko o to by takich ludzi nie peszyć zbyt częstymi połajankami.
        • florian05 Re: Chodowla, hodowla i uprawa roślin (ort) 01.12.05, 14:39
          wkrasnicki napisał:

          > Chodzi mi tylko o to by (...) ludzi nie peszyć zbyt częstymi połajankami.

          Dlatego właśnie właśnie problem _nieświadomie_ popełnianych błędów poruszyłem
          jako osobny wątek.
          Nie wszyscy chcą zabłysnąć oryginalnością w deformacjach ojczystego języka.
          Niektórzy korzystają z internetu, żeby się czegoś dowiedzieć i nauczyć.
          Dlaczego robić im wodę z mózgu? Zwłaszcza w fachowych tekstach.

          Kształceniowo, ;-)
          F.O.



          • piasia Re: Chodowla, hodowla i uprawa roślin (ort) 11.12.05, 20:19
            Akk!

            Rozśmieszyłaś mnie do łez opisem rajstop wlokących się z tyłu kożucha i falbaną
            wetkniętą w majty! Super!
            Sama widziałam dziewczę, które wlokło za sobą po ulicy rajstopy wystające z
            dżinsów.
            To tak na boku.

            A teraz do rzeczy.
            Florian (boskie imię, mój UAZ miał na imię Florek) - odważnie poruszyłeś temat,
            za którego poruszenie nieraz obrywało mi się na innych forach dyskusyjnych. W
            odpowiedzi czytałam nieraz, że internet to brak czasu, szybkość pisania a nie
            myślenia (!!!!!!) i w ogóle szanujmy cudze nieuctwo. Zgroza.
            A ja pytam - czy napisanie "hentnie" trwa krócej od napisania "chętnie"? I o
            ile krócej? Dla mnie trwało o wiele dłużej, bo musiałam łamać własne opory
            przed bykami!

            Jeszcze sprawa Eksperta.
            Po pierwsze - Eksperta z dużej litery, bo to jest drugie imię Jurka, dawni
            bywalcy Forum od zamierzchłych czasów Jurka nazywali Ekspertem w szacunku dla
            jego wiedzy.
            Po drugie - dawni bywalcy wiedzą też, że Jurek ma dys-coś-tam i choć oczy im
            się czasem zawieszają na jego ortach, to wybaczają mu to hurtem! Jurek ma taką
            nieprawdopodobną wiedzę o roślinach, zwierzakach, owadach i stu tysiącach
            innych rzeczy, że u niego ortografia po prostu nie ma gdzie się pomieścić ;)

            Całóski dla wszystkich (przez "ó" bo składam usta w dzióbek)
            Pi
            • filipzkonopi Mjyyłość ci fszyystko wybaaaaaaczyy... 12.12.05, 11:52
              ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka