Dodaj do ulubionych

Ratunku dla fikusa!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.01, 14:09
Po kilku latach znakomitego wzrostu nagle zaczął marnieć mi ogromny fikus - bez
przerwy spadają liście. Stoi wciąż w tym samym miejscu, tzn. ok. 1,5 metra od
okna na stronie południowej, jest regularnie nawożony i pryskany. Nie ma
przeciągu. Co mu jest? Czy mozliwe są jakieś pajączki - liście są czyste, ale
nie wiem jak z korzeniami. Czy to czerwone draństwo może zaatakować korzenie? A
może to starość? Fikus ma ok. 10 lat.
Obserwuj wątek
    • Gość: Penny Re: Ratunku dla fikusa! IP: *.czes.gazeta.pl 14.10.01, 15:58
      Czy Twojemu fikusowi żółkną liście, które opadają? Jeżeli tak, to może być przelany, nadmiernie
      podlewany. Ja miałam to samo, przestałam go często podlewać, tylko wtedy, gdy ziemia zupełnie
      przeschnie i liście przestały żółknąć i opadać.
    • Gość: Piotras Re: Ratunku dla fikusa! IP: *.legnica.dialog.net.pl 14.10.01, 23:24
      Wódki mu daj!
      Autentycznie.Fikusy bardzo lubią alkohol {czysty},oczywiście w rozsądnych
      ilościach.Najlepiej po jakiejś imprezie typu imieniny,urodziny przelej resztki
      wódki do jednego kieliszka,rozcieńcz to i podlej fikusa.
      Pomaga.
    • Gość: judy Re: Ratunku dla fikusa! IP: 149.156.56.* 17.10.01, 10:58
      z tą wódką to serio? bo ja mam w domu fikusa, lirolistnego chyba... bardzo
      piekny aczkolwiek straszliwy w utzrymaniu- ostatnio nie mam pojecia czremu
      masowo zrzuca liscie (żółte ) i kompletnie nie wiem czy go teraz przestac
      podlewać - tzn. robi c to rzadko czy go zraszac- w mieszkaniu jest dosuyć
      sucho ?? ratunku również !!!
      • Gość: freya Re: Ratunku dla fikusa! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.01, 13:41
        Nie jest przelany. Podlewam go umiarkowanie, gdy ziemia nieco przeschnie, i nie
        leję przesadnie duzo wody. Spryskuję liście od czasu do czasu. A jemu wciąż te
        liście żółkną i spadają. Z tą wódką to serio? Słyszałam o kawie, herbacie
        (zarówno płyn, jak fusy), ale o alkoholu nie! Nadal wołam o ratunek dla fikusa!
    • Gość: Jolka Re: Ratunku dla fikusa! IP: 195.116.250.* 18.10.01, 15:49
      moje dwa fikusy rozchorowały się i zniknęły w ciągu 2 miesięcy. okazało się, że
      miały zbyt ciepło (stały niedaleko kaloryfera w pokoju o zachodniej ekspozycji)
    • jerzy.wozniak Re: Ratunku dla fikusa! 18.10.01, 17:55
      Witam na forum!
      Przepraszam za opóźnienie w odpowiedzi, ale miałem poważne kłopoty z moim
      komputerkiem.
      Fikusy to kapryśne rośliny, nie napisałaś co prawda jaki to gatunek (niektóre
      są mało wrażliwe), ale takie objawy zdarzają się u większości tych roślin. W
      tym wypadku jeśli na dolnej stronie liści nie ma niewielkich pajączków
      (konieczne silne szkło powiększające), to przyczyną może być na przykład
      włączenie centralnego ogrzewania. Nagła zmiana wilgotności powietrza powoduje
      zrzucanie liści. Druga najczęstszą przyczyna takiego kapryszenia może być
      nadmierne podlewanie. W okresie jesienno zimowym powinniśmy ograniczyć
      podlewanie roślin gdyż wilgotna ziemia w połączeniu z niższymi temperaturami
      powoduje uszkodzenia korzeni.
      Fikusy najczęściej tak reagują na zmiany naświetlenia, temperatury i
      wilgotności powietrza. Niestety nie da się tego uniknąć u roślin trzymanych w
      mieszkaniach. Zaraz pewnie powiesz że w zeszłym roku tak nie było. Owszem gdyż
      rośliny te bardzo indywidualnie reagują nawet na niewielkie zmiany których my
      nie rejestrujemy swymi zmysłami. W tym roku nagle zrobiło się zimno i
      pochmurno, a ogrzewanie włączono dopiero po pewnym czasie. Coś w tym wszystkim
      nie pasowało twemu fikusowi.
      Jeśli pod szkłem powiększającym na spodniej stronie liści zauważysz
      niewielkie stworzonka to będą to przędziorki. Zwalczamy je przez opryskiwanie
      specjalnymi preparatami lub przez dodanie tabletek doglebowych (ja nie polecam
      opryskiwania środkami chemicznymi w mieszkaniu) np. firmy Bayer lubTarcznik.
      Pozdrowienia i zdrowia dla fikusa,
      Jerzy Woźniak
      • Gość: freya Re: Ratunku dla fikusa! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 10:22
        Dzieki za wskazówki. Na moim fikusie (ficus benjamina) jest przędziorek jak
        byk! Pytanie nastepne: czy mam potraktować preparatami wszystkie moje rosliny?
        To draństwo jest chyba dość mobilne...
        • Gość: ada Re: Ratunku dla fikusa! IP: 10.129.135.* / *.acn.pl 19.10.01, 10:55
          fikus beniamina jest roslina rzeczywiscie kaprysna, ale jest mozliwe utrzymac
          go b.dlugo. sprobuj spryskac swojego fikusa roztworem "bioseptu" (wyciag z
          pestek grejfruta) rozcienczajac wg zalaczonego przepisu, dokladnie i kilka
          razy. a poza tym f.beniamina uwielbia prysznice letnia woda - zabezpiecz ziemie
          w doniczce. powodzenia.
        • jerzy.wozniak Re: Ratunku dla fikusa! 20.10.01, 19:27
          Witam ponownie!
          Rośliny mają swoje systemy obronne przed owadami ssącymi, stąd jedne są
          częściej atakowane inne rzadziej lub tylko wtedy, gdy występuje duże
          zagęszczenie populacji. Przędziorki tak jak wszystkie szkodniki szybko
          przenoszą się na wszystkie rośliny w mieszkaniu. Toteż walkę z nimi należy
          przeprowadzić u wszystkich roślin. Nie polecam oczywiście pryskania na oślep,
          jeśli na pozostałych roślinach nie ma widocznych objawów żerowania tego
          pajęczaka to po prostu wetknąć w ziemię pałeczki Tarcznika, przeciwdziałając w
          ten sposób kolonizacji przez pajęczaki wędrowniczki. Samego zaś fikusa należy
          albo potraktować środkami doglebowymi, albo zafundować mu oprysk. Na
          przysłowiowym zachodzie można kupić środki biologiczne w postaci drapieżnych
          roztoczy, takich szakali na przędziorka, niestety u nas ciągle takie środki
          stosowane są tylko w dużych szklarniach. Ponieważ przędziorki żerują prawie
          wyłącznie na dolnej stronie liści, oprysk należy wykonać od „dołu”, Popryskanie
          rośliny od góry niewiele daje. Przy znacznej ilości „draństwa” należy zabieg
          powtórzyć za dwa tygodnie. Teraz uwaga dla wszystkich. Szkodniki rozwijają się
          wówczas, gdy warunki domowe osłabiają rośliny, lub wtedy, gdy wyjątkowo
          sprzyjają owadom. W wypadku przędziorków uwielbiają one suche powietrze i
          ciepło. Uwielbiają, więc suche lato oraz sezon grzewczy. Najlepszą metodą
          zapobiegawczą jest wiec częste zraszanie roślin, oraz dbanie o ich prawidłowy
          rozwój. Szczególnie teraz, gdy grzeją kaloryfery a wilgotność powietrza spada,
          poniżej 40% co rzadko zdarza się nawet na pustyniach.
          Pozdrowienia i pamiętajcie jak najmniej chemii!
          Jerzy Woźniak
          • Gość: marcia Re: Ratunku dla fikusa! IP: 157.25.69.* 02.11.01, 15:02
            Moje przędziorki okazały się odporne na wszystkie zabiegi.
            Musiałam się rozstać z moim 7-letnim beniaminkiem.

            Zastanawiam się nad kupnem nowego, ale nie wiem czy też nie będzie zbyt
            wrażliwy.
    • jerzy.wozniak Re: Ratunku dla fikusa! 02.11.01, 17:56
      Witam ponownie!
      Nie nie nie, tylko nie fikus beniamina. To nowomodna roślina, jak buty to
      adidas, a jak roślina to on właśnie! Kup koniecznie fikusa binnendijkii. To
      najodporniejszy i najbardziej dekoracyjny gatunek fikusa. U Tomaszewskiego
      piękne rośliny są po kilkadziesiąt złotych TYLKO ON!
      Przykro mi ze fikus wylądował w śmieciach, ale szczerze mówiąc myślałem że tak
      się to skończy. Niestety przędziorki i wciornastki to te szkodniki, których
      obecność zauważamy zwykle bardzo późno, gdy owady porządnie zniszczyły
      większość liści. Pamiętaj do nowej rośliny kilka kostek Tarcznika, niech wybije
      resztki szkodników pozostałych po szklarni.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • Gość: marcia Re: Ratunku dla fikusa! IP: 157.25.69.* 05.11.01, 16:06
        Dziękuję za radę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka