25.04.06, 18:20
Nabylam pare tygodni temu w sklepie internetowym dwa krzaczki malin.
Nie przyjely sie. Tzn. jeden krzaczek wogole, drugi ma oprocz sterczacych
suchych patykow niesmnialo wychodzacy z ziemi nowy ped dwulistny.
Zareklamowalam i wlasnie obiecano mi przeslac dwa nowe krzaczki. Teraz moje
pytanie: czy moge te nowe zasadzic w tym samym miejscu gdzie sie stare nie
przyjely czy tez jest to jak z rozami, ktorych na miejsce "nieudanych" nie
nalezy sadzic? Miejsce to mi najbardziej w ogrodzie odpowiada, reszte juz
inaczej rozplanowalam i obsadzilam. I jeszcze jedno: maliny posadzilam kolo
zywoplotu, a u "stop" - jakies 50 cm oddalenia, rosnie rabarbar (nie przeze
mnie posadzony, pozostalosc po poprzednikach). Czy moze ten rabarbar kloci
sie z malinami? Bede wdzieczna za odpowiedz i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • gebo13 Re: Maliny 25.04.06, 22:38
      Jeśli myślałaś,że zakupując na wiosnę krzaki malin,bedziesz miała owoce,to
      jesteś w błędzie. Nic z tymi korzeniami nie rób. Rabarber na pewno im nie
      zawadza.Dopiero latem zobaczysz,lub wiosną przyszłego roku swoje maliny
      - w zależności od odmiany.
      • ewa553 Re: Maliny 25.04.06, 23:38
        to jest gorzej jak myslisz: te suche poatyki ktore mi przyslano, nie wypuscily
        wogole paczkow. Rownoczesnie dostalam krzaki porzeczek i te juz kwitna.
        Opisalam moj problem tej firmie wysylkowej i sami uznali, ze musze zasadzic
        inne. Z tych juz nic nie bedzie. Ta firma gwarantuje zreszta w pierwszym roku
        juz maliny - taki widocznie gatunek krzaka. Tak wiec moj problem w tej chwili
        - po wyjasnieniu nieszkodliwosci rabarbaru - polega na tym, czy posadzic nowe
        krzaczki w tym samym miejscu?
        • gebo13 Re: Maliny 25.04.06, 23:55
          A ja Ci nadal radzę zostawić te maliny w spokoju..
          do przyszłego sezonu. Jak chcesz,to posadż obok następne
          ale te zostaw. Patyki miały prawo uschnąć.Dbaj tylko przez jakis czas,
          żeby miały wilgoć w korzeniach.
          Pozdrawiam ogrodowo.
          • ewa553 Re: Maliny 26.04.06, 00:02
            dobra, i tak je podlewam jak glupia bo mi ich zal:))) ale mowisz, zeby dosadzic
            te nowe i nic im nie zaszkodzi towarzystwo tych trefnych?
            • gebo13 Re: Maliny 26.04.06, 09:02
              One Ci na jesień puszczą badylki. :)))
              Pozdrawiam.
      • jerry-15 Re: Maliny 30.04.06, 20:49
        Myślę że trochę jesteś w błędzie.
        Są odmiany malin, które owocują na pędach jednorocznych.
        Sam w ubiegłym roku sadziłem maliny odmiany "Polana" na wiosnę i jeszcze w tym
        samym roku zaowocowały. Po posadzeniu należy je przyciąć na dwa-trzy oczka od
        ziemi i z tych oczek powstaną nowe pędy owocujące.
        Ewa 553 niestety nie podała jaką odmianę zakupiła, zgadzam się jednak aby nie
        wykopywała posadzonych już sadzonek bo mogą odbić od korzenia i należy
        cierpliwie poczekać. Jeżeli odbiją młode pędy to proponuję zabezpieczyć je
        przed przymrozkami majowymi (zimna Zośka i ogrodnicy).
    • dominikams Re: Maliny 30.04.06, 18:52
      A co to za maliny?

      Ja kupiłam w malina.pl (odmiana Polka)i rzeczywiście była to forma brązowych
      patyków (1 patyk - 1 sadzonka). Ale nie były suche. Musiałam je przyciąć bardzo
      niziutko (tuż nad ziemią). Już wypuszczają nowe pędy - jedna z pozostałości tego
      patyka, dwie pozostałe z ziemi - od korzeni. Z malinami tak jest, że tworzą pąki
      przybyszowe (tak się to chyba nazywa) od korzeni, nawet, jak zostaną same
      korzenie, to jest duża szansa, że wyrosną pędy. Jak chcesz, możesz bardzo
      delikatnie spróbować odkopać korzenie, żeby zobaczyć, czy coś nie wyrasta.
      Uwaźaj, zeby nie zniszczyć delikatnych pędów, bo są kruche. Po kilku tyg. w
      ziemi już powinny być nowe pędy od korzeni. Albo rzeczywiście zostaw i daj im
      jeszcze trochę czasu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka