Dodaj do ulubionych

bluszcz lub .........??????

14.06.06, 13:12
Moja działka graniczy z domem w którym odpada tynk. Sąsiad nie reaguje na
prośby aby cos z tym zrobić tym bardziej że to ja wyszłam z propozycją ze
dopóki jeszcze tam nie mieszkam i nie mam zagospodarowanego placu jeżeli chce
to ma wolną ręke ale niestety nie to nie, a estetycznie i ładnie to nie
wygląda. Więc wpadłam na pomysł aby posadzic na tej ścianie bluszcz. Szczerze
powiedziawszy nie wiem jaki. Chciałabym aby najlepiej był
całoroczny,ewentualnie co jeszcze ładnie pnie się po ścianie. Doradzicie
coś?????
Obserwuj wątek
    • heart_of_ice Re: bluszcz lub .........?????? 14.06.06, 14:11
      troche nie rozumiem, masz posadzic cos na budynku sasiada?:)
      niewazne:)

      bluszcz to bluszcz, nie ma roznych rodzajow - kazdy jest caloroczny i kazdy pnie
      sie po scianie
      natomiast inne pnacza gubia liscie (na upartego znajdziesz w polskich sklepach
      jeszcze jakies zimozielone, np wiciokrzewy, ale one marzna wlasciwie co roku no
      i same sie do sciany nie przyczepia - potrzebuja kratki); jedyne, co jeszcze sie
      przyczepia do sciany to winobluszcz troklapowy lub ewentualnie pieciolistkowy
      (ale var. murorum, zwykly sie nie przyczepia raczej) - gubia liscie, ale ladnie
      wygladaja i szybko zarosna

      Pauli
      --
      bywam na Łysej Górze:)
    • szadoka Re: bluszcz lub .........?????? 14.06.06, 14:22
      jesli masz na mysli hedere to raczej nie polecam, wolno rosnie (ale jest
      zimozielony)Wszystko inne gubi liscie na zime ale takie samowspianajace ladnie
      nawet bez lisci wygladaja (mom zdaniem)

      Ja mam w granicy dom sasiadow oblozony styropianem bez wiekszej nadzieji, ze
      zostanie szybko otynkowany. I niestety musze patrzec na te szkarade.
      • aga1506 Re: bluszcz lub .........?????? 14.06.06, 14:43
        Zgadza sie zamierzam posadzic go na ścianie domu sąsiada :)) , skoro poszłam do
        niego i zapytałam czy zamierza z tym coś zrobić a on na to że pomyśli i myśli
        od zeszłego lata to moim zdaniem przesada, ale został poinformowany że jeśli
        nie zamierza nic z tym zrobić to ja sadze bluszcz i później niech mu się wali i
        pali, może mieć nawet wilgoć i grzyb a Ja na plac go nie wpuszczę. Poszłam do
        niego i wyraziłam chęć współpracy ale jeśli ma gdzieś to dlaczego ja mam sie
        tym przejmować. A remont domu konczę w tym roku...... Zreszta nie wymagam aby
        bów wie co robił z tą ścianą ale niech chociaż zerwie ten stary sypiacy sie
        tynk i obtynkuje go. A koszty otynkowania (w jego przypadku ok 600zł)nie są
        duże. W kazdym razie mniejsze niż wytępianie grzyba ;)
        • bhg Re: bluszcz lub .........?????? 16.06.06, 12:39
          nie zamierza nic z tym zrobić to ja sadze bluszcz i później niech mu się wali i
          >
          > pali, może mieć nawet wilgoć i grzyb a Ja na plac go nie wpuszczę.



          Wpuścisz, na pewno wpuścisz - jak nie po dobroci to w asyście policji. A
          bluszcza ani winobluszcza nie sadź, bo własciciel domu będzie miał prawo
          zażądać jego usunięcia, w dodatku może powiedzieć że przez niego ma wilgoć w
          domu i ciebie obciąży kosztami. W końcu to on jest włascicielem tego muru a nie
          ty więc nie możesz nim dowolnie dysponować.
          Posłuchaj lepiej rady Horpyny - dobrze radzi.
          • aga1506 Re: bluszcz lub .........?????? 16.06.06, 20:09
            Niech robi co chce...... on przyjdzie z policją a niech przyjdzie. Jak piszesz
            on jest właścicielem tego muru to niech zadba o swoje!!!!! Skoro Ja poszłam do
            chłopa i mu grzecznie mówię że ze ściany jego domu(ok 7m w zwyż) na mój plac
            lecą cegłówki i gróz , a on za przeproszeniem ma to gdzieś to wybacz ale
            ciekawe co on zrobi jak spadnie to dziadostwo komuś na głowe. A nie daj boże
            gdy bedzie dziecko przechodziło, o tym nie pomyślałaś bhg???????
            • joasia72 Re: bluszcz lub .........?????? 16.06.06, 21:19
              Skoro coś może zlecieć na głowę z tej ściany to żadne pnącze nie pomoże zatrzymać np. cegły. Tym bardziej zagrodź dostęp w pobliże ściany jakąś konstrukcją na pnącze lub zgłoś zagrożenie straży miejskiej lub inspektorowi nadzoru budowlanego.
            • bhg Re: bluszcz lub .........?????? 17.06.06, 10:15
              aga1506 napisała:

              > Niech robi co chce...... on przyjdzie z policją a niech przyjdzie. Jak
              piszesz
              > on jest właścicielem tego muru to niech zadba o swoje!!!!! Skoro Ja poszłam
              do
              > chłopa i mu grzecznie mówię że ze ściany jego domu(ok 7m w zwyż) na mój plac
              > lecą cegłówki i gróz , a on za przeproszeniem ma to gdzieś to wybacz ale
              > ciekawe co on zrobi jak spadnie to dziadostwo komuś na głowe. A nie daj boże
              > gdy bedzie dziecko przechodziło, o tym nie pomyślałaś bhg???????


              Agnieszko, nie zrozumiałas mnie. Ja nie bronię twojego sąsiada, bo tez nie
              lubię takich niechlujnych włascicieli posesji. Po prostu odradzam ci
              nierozważne postępki w rodzaju obsadzenia ściany bez zgody właściciela lub co
              gorsza nie udostępnienie mu dojścia do jego ściany w celu remontu. To się może
              dla ciebie źlle skończyć, w dodatku nic na tym nie zyskasz. Jeżeli ze ściany
              istotnie odpadają cegły, to musisz zgłosić sprawę na policji (zresztą na takiej
              ścianie i tak bluszcz nie może rosnąć). Jednak jeśli to tylko problem
              estetyczny to zrób tak jak radzi parę osób, m.in. Horpyna. Efekt będzie lepszy
              a ty unikniesz kłopotów.
    • ewa553 Re: bluszcz lub .........?????? 14.06.06, 15:46
      ja bym zaprosila kilku takich, co sprayem maluja fajne rzeczy. Nie wiem jak sie
      tacy nazywaja. W kazdym razie bedziesz miala ladna sciane na widoku, a chlopaki
      sie wyzyja na tym murze, zamiast niszczyc wagony kolejowe.
      Pomysl ten mi przyszedl do glowy (a niby gdzie by mial przyjsc?), bo w
      pobliskim miescie, Heidelbergu, ogrodzono ogromny teren aby tam budowac
      osiedle. No i miasto dalo to ogrodzenie/plot do dyspozycji miejscowym sprayerom
      i efekt byl znakomity. Zastanow sie nad tym.
      • horpyna4 Re: bluszcz lub .........?????? 14.06.06, 16:09
        Posadź po prostu jakieś silnie rosnące krzaczory. A jeżeli pnącze, to na jakimś
        rusztowaniu pół metra od ściany. Wtedy ten cały syf przestanie Cię obchodzić.
        Denerwują mnie takie flejtuchy, co sprawiają dyskomfort sąsiadom na niewiadomo
        ile lat. Podejrzewam, że skoro oni nie oglądają tej ściany, to nigdy nie zrobią
        z nią porządku.
        • przemoaj5 Pozostają 16.06.06, 00:37
          krzaczory lub też mozesz ysadzić trzmieline przy założneniu że sciana nie jest
          wyższa niz 2-3 metry.
          Pozdrawiam
          Przemo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka