mc.dongs
28.05.21, 19:26
Swoją historię z mężczyzną już opisywałam.
Na razie jest ciężko ale idę do przodu.
Z powodu złego doświadczenia boję się, że jestem kobietą bluszczem albo totalnie olewającą.
Nie chcę popełnić tych samych błędów podczas spotkań z innym mężczyzną.
Mam parę pytań całkiem poważnych:
Czy mogę bezpośrednio mówić o swoich uczuciach i pytać o jego plany do mojej osoby po np 2 miesiącach spotkań?
Kiedy on nie wie co dalej mogę odpuścić relację i nie czuć że to moja wina?
Czy mogę mieć żal, że on nie ma czasu na spotkania, które proponuję, z powodu braku czasu ale nie zaproponuje innego terminu?
Czy mogę czuć się olana kiedy spóźnia się na spotkanie godzinę lub dwie?
Czy może mi być przykro kiedy obiecuje że zadzwoni i nie robi tego przez kilka dni.
Czy mogę czuć się bezwartościowa kiedy nie odbiera ode mnie telefonów i nie odzwania?
Czy wszystkie opisane wyżej sytuacje mogą być powodem że przestaję się do niego odzywać?
Czy on ma wtedy prawo zrzucić winę na mnie że TO JA mam ciężki charakter i go olewam?