an_mat 17.06.06, 08:26 Witam.Czy mam ktoś może do sprzedania kaktus HOODIA GORDONII.Jestem zdecydowany go kupić.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pinkink Re: kaktus Hoodia Gordonii 17.06.06, 09:36 an_mat napisał: > Witam.Czy mam ktoś może do sprzedania kaktus HOODIA GORDONII.Jestem > zdecydowany go kupić.Pozdrawiam Jesli tak, to musisz pertraktowac z Buszmenami z Kalahari Desert.))) Odpowiedz Link Zgłoś
mirzan Re: kaktus Hoodia Gordonii 17.06.06, 12:47 > > Witam.Czy mam ktoś może do sprzedania kaktus HOODIA GORDONII.Jestem > > zdecydowany go kupić.Pozdrawiam To nie kaktus, to sukulent.Podobno działa odchudzająco.Kupiłem go kiedyś w supermarkecie,stał wśród innych pod nazwą kaktusy mix.Narazie za mały na oddzielanie sadzonek.Kwiat i tak nie będzie taki ładny jak u stapelii. Pozdrawiam.Mirzan Odpowiedz Link Zgłoś
an_mat Re: kaktus Hoodia Gordonii 18.06.06, 13:19 Witaj.Życze powodzenia u uprawie Hoodia.Może kiedyś mi odsprzedaż jedną sadzonke,albo się wymienimy ,mam wiele różnych ciekawch roślin. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
an_mat Re: kaktus Hoodia Gordonii 18.06.06, 13:21 Cześćdowcipnisiu.Jasne że to zrobie pod warunkiem że będziesz moim tłumaczem hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: kaktus Hoodia Gordonii 19.06.06, 07:43 Rodzaj Hoodia należy on do podrodziny stapeliowych i występuje w Południowej Afryce. Spośród innych roślin podrodzina ta wyróżnia się niezwykle skomplikowanym sposobem zapylania, który dokładnie poznano dopiero kilka lat temu. Wszystkie gatunki stapeliowych, w tym i hodie, są zapylane przez muchy składające jaja na gnijących szczątkach organicznych, także na padlinie. Aby zwabić muchy, każdy gatunek wytworzył własne, nieco inne strategie. Kwiaty huernii na przykład wytwarzają trudny do zniesienia odór padliny, stapelie natomiast wydzielają słabo wyczuwalne owadzie zapachy, zwane feromonami, inne zaś pachną jak rozkładające się drewno. Muchy, które dają się na to nabrać, są często więzione wewnątrz kwiatu. Roślina nie wypuszcza ich ze swego wnętrza, dopóki nie zbiorą pyłkowin – niewielkich woreczków, chroniących przed wysychaniem zgromadzony w nich pyłek. Za pomocą lepkiej substancji pyłkowiny przyklejają się do głowy owada spijającego nektar i są przenoszone na inną roślinę. Wiele gatunków tak dalece wyspecjalizowało się w doborze tragarzy pyłku, że mogą być zapylane zaledwie przez 2-3 gatunki owadów. Inne muchy mają albo za małe, albo za duże głowy. Hodie należą tu do wyjątków, gdyż zapyla je wiele gatunków owadów. Kwiaty tej rośliny nie wydzielają nieprzyjemnego, wręcz obrzydliwego zapachu, dlatego - podobnie jak większość wielkokwiatowych stapelii - może być ona uprawiana w mieszkaniu. Hodie są dużymi roślinami; ich walcowate pędy, pokryte gęsto ułożonymi brodawkami o spiczastym końcu, mogą dorastać do 80cm wysokości. Ponieważ roślina wypuszcza dużo odrostów, w krótkim czasie tworzy się pokaźna kępa. Kwiaty są duże i u niektórych gatunków osiągają średnicę nawet 20 cm. Owocem jest wypełniona lotnymi nasionami torebka w kształcie litery V. Jeśli zapewnimy hodiom słoneczne miejsce na parapecie, są - jak wszystkie gatunki stapeliowych - bardzo łatwymi do uprawy roślinami doniczkowymi. Najlepiej sadzić je w niezbyt głębokich misach, gdyż mają niewielki system korzeniowy i silnie rozrastają się na boki. Tak jak u pozostałych sukulentów, na dnie doniczki powinniśmy ułożyć warstwę drenażu o grubości co najmniej jednego centymetra. Stapeliowe nie są wymagające i możemy je uprawiać w ziemi do kaktusów kupionej w kwiaciarni. W okresie od lutego do końca października hodie zasilamy co miesiąc nawozem do kaktusów. Zimą należy ograniczyć podlewanie i ustawić je w chłodnym miejscu, najlepiej w temperaturze 15-18°(uwaga, są ciepłolubne i nie znoszą temperatur poniżej 5°C). Ponieważ kwiaty pojawiają się tylko na młodych przyrostach, powinniśmy jak najwcześniej, nawet w lutym, wystawić rośliny w ciepłe i słoneczne miejsce, aby jak najszybciej zaczęły wegetację. Prawidłowo pielęgnowane i zdrowo rosnące egzemplarze kwitną bardzo obficie przez większa część roku. Rośliny rozmnażamy z nasion lub z bocznych odrostów. Nasiona wysiewamy wiosną na wilgotne podłoże, składające się w równych proporcjach z piasku i ziemi do kaktusów. Nasion nie przysypujemy, lecz tylko lekko wciskamy je w podłoże. Kiełkują w temperaturze 22-26°C. Młode roślinki pikujemy do doniczek, gdy osiągną co najmniej 5 cm wysokości. Rozmnażanie z odrostów jest bardzo łatwe, gdyż nawet te młode posiadają zawiązki korzeni. Odrosty odcinamy od rośliny matecznej i posypujemy rany ukorzeniaczem lub węglem drzewnym. Następnie sadzimy je do suchej ziemi, w której bez problemu wypuszczają korzenie (w suchym podłożu rana nie jest narażona na infekcje grzybowe). Sadzonki podlewamy dopiero po dwóch tygodniach. Podobnie jak inne sukulenty, hodie najczęściej atakowane są przez wełnowce, dlatego też kilka razy w roku powinniśmy profilaktycznie stosować doglebowe środki owadobójcze. Najlepiej kupić kilka z różnych firm i używać je przemiennie. Hodie obok innych sukulentów można kupić większych kwiaciarniach. Wszystkie wystawione rośliny są niestety bez nazw, ale hodie łatwo poznać po charakterystycznych łodygach. Teraz co do właściwości leczniczych. Po pierwsze są one przesadzone, po drugie właściwości lecznicze mają jedynie te rośliny które są uprawiane na stanowiskach naturalnych lub zbliżonych do naturalnych. Pisałem to już nieraz przy okazji „leczniczych” aloesów uprawianych na parapecie. Po trzecie wreszcie tylko dwa gatunki z rodzaju Hoodia są lecznicze, a rozróżnienie ich w domowej kolekcji jest równe zeru. Dlatego nie leczmy się sami, a tak jak w przypadku aloesu czy innych roślin uprawianych w niedostatecznie oświetlonych i zimnych miejscach ich właściwości lecznicze są mniejsze niż szczypiorku a wypadku nadmiernego spożycia wywołują uporczywa sraczunię i podrażnienia jelit. Jurek Odpowiedz Link Zgłoś
an_mat Re: kaktus Hoodia Gordonii 26.06.06, 15:38 WIELKIE DZIEKI JUKU ZA WYCZERPUJĄCĄ ODPOWIEDŹ Odpowiedz Link Zgłoś
mirzan Re: kaktus Hoodia Gordonii 26.06.06, 21:53 Kwiaty > huernii na przykład wytwarzają trudny do zniesienia odór padliny, stapelie > natomiast wydzielają słabo wyczuwalne owadzie zapachy, Panie Jurku, zrobiłeś błąd.Huernia nie ma zapachu, to stapelia śmierdzi jak padlina.Nawet muchy potrafią złożyć jajka na kwiatku, co widać na zdjęciu. fotogalerie.pl/galeria/galeria_mirzan Pozdrawiam.Mirek Odpowiedz Link Zgłoś