Dodaj do ulubionych

B.zarośnieta działka-od czego zacząć?

10.07.06, 16:50
Kupujemy działkę,która jest b.zaniedbana.
Kilkanaście(sic!) lat nie tylko nie była koszona,ale pozwolono,aby zarastała
swobodnie.W efekcie są tam drzewka samosiejki wysokie na kilka metrów,krzewy
np.czarny bez rosnący na drodze dojazdowej,nie mówiać o trawach i wszelkim
możliwm zielsku wysokim "na chłopa".
Nie mam pojęcia od czego zacząć zagospodarowanie działki.
Trzeba jakoś to skosić?wyciąć?wyplenić?
Bardzo prosze o rady dla początkujących.
Obserwuj wątek
    • joasia72 Re: B.zarośnieta działka-od czego zacząć? 10.07.06, 17:29
      Kupując zaniedbaną działkę pamiętaj o tym:
      Art. 83. 1. Usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, z zastrzeżeniem ust. 2, po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości. Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem - do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela.(...)
      6. Przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się do drzew lub krzewów:
      1) w lasach;
      2) owocowych, z wyłączeniem rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków oraz w granicach parku narodowego lub rezerwatu przyrody - na obszarach nieobjętych ochroną krajobrazową;
      3) na plantacjach drzew i krzewów;
      4) których wiek nie przekracza 5 lat;
      5) usuwanych w związku z funkcjonowaniem ogrodów botanicznych lub zoologicznych;
      6) niszczących nawierzchnię i infrastrukturę drogową, ograniczających widoczność na łukach i skrzyżowaniach, z wyłączeniem rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków;
      7) usuwanych na podstawie decyzji właściwego organu z wałów przeciwpowodziowych i terenów w odległości mniejszej niż 3 m od stopy wału;
      8) które utrudniają widoczność sygnalizatorów i pociągów, a także utrudniają eksploatację urządzeń kolejowych albo powodują tworzenie na torowiskach zasp śnieżnych, usuwanych na podstawie decyzji właściwego organu;
      9) stanowiących przeszkody lotnicze, usuwanych na podstawie decyzji właściwego organu.
      Może się okazać, że uprzątnięcie tej działki wyjdzie bardzo drogo.
      • akve Re: B.zarośnieta działka-od czego zacząć? 10.07.06, 17:56
        Bardzo dziekuje za szybka odp.
        W granicy działki rosną kilkudziesięcioletnie drzewa,których nie chcemy wycinać.
        Zresztą koszt byłby na pewno ogromny.
        Ale jak wyciąć te "dzikie" krzewy i drzewka?
        Jak pozbyc się pokrzyw wysokich na 1,5m?
        Zrobiłam zdjęcia działki.O dziwo na zdjęciach wygląda to dużo lepiej niż w
        rzeczywistości.Ale wklejanie zdjęc nie ma chyba sensu...
        • lady-r Re: B.zarośnieta działka-od czego zacząć? 10.07.06, 23:39
          dobre efekty daje ścięcie kosą spalinową zetnie ona nawet młode krzaczki a
          potem gdy zacznie wszystko odbijać to radzę opryskać Roundapem
      • wari Re: B.zarośnieta działka-od czego zacząć? 10.07.06, 23:47
        joasia72 napisała:

        > Kupując zaniedbaną działkę pamiętaj o tym:
        > Art. 83. 1. Usunięcie

        Byłoby elegancko podać skąd są te przepisy :).
    • akve Re: B.zarośnieta działka-od czego zacząć? 11.07.06, 00:21
      Tak ,info kad pochodza przepisy mośe byc przydatne :-)

      lady-r,oto właśnie chodzi,o konkretne rady jak się do tego zabrać !
      Juz cos wiem:kosa spalinowa :-)
      Ale jak to wszystko zetne to zostanie..."sciernisko" i na to sciernisko
      Roundaup?
      • joasia72 Re: B.zarośnieta działka-od czego zacząć? 11.07.06, 09:11
        Faktycznie miałam dopisać skąd pochodzi tekst ale zapomniałam:)
        Dzisiaj dołączę link do bardziej aktualnego tekstu ustawy
        www.salamandra.org.pl/u_przyroda.html
    • akve Kiedy? 13.07.06, 10:30
      Znaleźliśmy kogos kto wykosi działkę niedrogo.
      Teraz pytanie kiedy to zrobić,żeby koszenie było skuteczne?
      Juz teraz czy czekać do jesieni bądź wiosny?
      • kuleczka_re Re: Kiedy? 13.07.06, 11:39
        Wszystko zależy od tego co chcesz miec na tej działce. Ja tylko mogę powiedziec
        jaki popełniłam generalnie błąd. Wchodząc na nie użytkowaną działkę od nastu
        lat, wynajęłam ludzi którzy za pomocą glebogryzarki iinnych narzędzi zryli
        wszystko i posiali trawę.Wtedy myslałam ze na razie trawa a dalej sie bedzie
        mysleć.I to był błąd! Pierwszy sezon w kółko kosiłam trawę. Dziś po 3 latach
        walki z trawnikiem zrobiłabym to zupełnie inaczej.Zostawiłabym tak jak jest
        (czy w moim wypadku było) a zagospodarowała metr po metrze powolutku rugując
        ugór w tempie np. 1-2 m kw tygodniowo. Może ta rada na cos ci się przyda.
        Pzdr
        • akve Re: Kiedy? 13.07.06, 14:03
          Dziękuję za odpowiedź kuleczka_re :-)
          No,własnie nie wiem co będzie dalej z działką.Musze ją uporzadkować,ale jeszcze
          nie wiem czy będziemy na niej budować dom.Chciałam pozbyć się tych krzaków i
          chaszczy,i najlepiej założyć łakę kwietną:zeby jakoś to wyglądało,a nie
          wymagało pracy non stop(jak np. koszenie trawnika).
          Działka jest duża (40 arów),muszę wiec dobrze pomyśleć jak ją zagospodarować.
          • agniecha1976 Re: Kiedy? 13.07.06, 14:38
            My wlasnie walczymy z taka dzialka. Jest tego ok. 10 arow. Koszmar, bo my nie
            mamy na to czasu. Zaczeliusmy od wyciecia wszystkiego, pozniej randap i sasiad
            nam przeoral, ale zaraz wyrosly chwasty i teraz lecimy kawaelk po kawalku
            grabiami i zbieramy wszystko. To jest nie do przerobienia. Jestem podlamana.
            Kawalek po kawalku to dobry pomysl, ale chciualabym zeby ten ogrod w konuc
            jakos wygladal.Sama nie wiem co z tym zrobic. BOje sie, ze jak skonczymy na tej
            zrobionej czescie znowu wyrosna chwasty i tak wkolko. aaaa
            • akve Re: Kiedy? 13.07.06, 15:08
              To mnie nie pocieszyłaś agniecha1976 :-(
              Kawałek po kawałku?
              Ale ja musze to z grubsza chociaż uporzadkować,zobaczyc jak to wyglada bez tego
              gaszczu nieproszonych roślin.
              Ty walczysz na 10-ciu,a ja chce walczyć na 40-stu arach.
              Wiadomo,natura nie znosi pustki i chwasty uwielbiaja takie świezutko
              odchwaszczone działeczki ;-)
              Dalej pytam:kiedy to robić?Teraz?Jesienią?Wiosną?
              • torma Re: Kiedy? 14.07.06, 15:29
                Cześć Ewa :)
                bardzo rzadko zaglądam teraz na forum i cieszę się, że mam szczęście Cię tu
                dziś spotkać:)
                My walczyliśmy z ugorem 22 arowym przez jakieś 3 lata. Poddaliśmy się :(
                Pracowaliśmy na działce prawie wszystkie soboty, całe soboty, gdy tylko
                sprzyjała pogoda (w tygodniu się nie dało). Wycinaliśmy kolejno krzewy i
                drzewka, na które nie musieliśmy mieć zgody z urzędu. Zaczęliśmy prace w lutym
                i na bieżąco porządkowaliśmy wszystko ogniskiem. W lecie koszenie tej działki
                trwało co drugą sobotę dokładnie cały dzień. A co drugą sobotę z grubsza
                kawałek po kawałku porządkowaliśmy jakąś część działki. Efekt: gdy kończyliśmy
                pracę w II części działki, I wyglądała niewiele lepiej niż wtedy, gdy ją
                zakupiliśmy :(( - oj, żyzna gleba- a poza tym ogromnie odczuwaliśmy brak
                wolnych sobót. Jednym słowem, nie zdawałam sobie sprawy z tego, co mnie czeka.
                Jedynym plusem były jesienią przepyszne owoce ze starych drzew, tylko znów
                doszła praca, bo szkoda było tych owoców zmarnować. A było ich, oj było...
                Pozdrawiam serdecznie!
                • akve Re: 15.07.06, 11:46
                  torma, jak miło Cię widzieć i czytać :-)
                  Myślałam ,ze już nie bywasz na forach gazety.
                  I co sprzedaliście działkę?
        • szani38 Re: Kiedy? 16.07.06, 08:28
          Witam. Ja zrobłam podobnie jak Kuleczka. W ubiegłym roku (pod koniec lipca)
          kupilam dzilkę (280m2)nieużytkowaną od 3 lat. Na działce rosła trawa "po
          kolana", kilka drzewek samosiejek (wisienki)i nic więcej (poza ogromem
          chwastów). Najpierw przeprowadzilam wywiad u sąsiednich dzialkowiczów, co tu
          rosło wcześniej, jakie plony miał poprzednik itp. Zaczęłam kopać kawałek po
          kawałku ten "busz". Co prawda na początku niewiele srobiłam, bo w ubiegłym roku
          była potworna susza i ciężko było kopac zaschniętą ziemię. Skopałam tylko
          kawałek pod truskawki (te wsadziłam na początku sierpnia i w tym roku juz
          zbieralam owoce). Kolejny kawalek ziemi skopalam pod kwiatki, które chcialam
          posadzić, aby mieć juz na wiosnę troszkę zagospodarowaną ziemię. W tym roku,
          jak tylko puściły śniegi zabralam się ostro za pracę na działcę i muszę
          przyznać, że sama jestem zdziwiona, ile mozna zrobic przez taki krótki czas :)
          Na dzialce pracuję tylko ja - mąż nie ma czasu na pomaganie.
          Jeśli chcesz, podeślę fotki, jak wyglądała dzialką w ubiegłym roki i dla
          porównania, jak wygląda teraz.
          Pozdrawiam serdecznie.
          Ania
    • ewa773 Re: B.zarośnieta działka-od czego zacząć? 14.07.06, 15:47
      Witam najlepsz metoda to kawałek po kawałku. Jeśli chcesz potraktować randapem
      nie trzeba kosić, nawet krzewy nie wytrzymują, nawet nie powinno się kośić, gdyż
      randap wchłaniany jest przez liście. Na efekt trzeba poczekać, po miesiącu
      wszystko będzie suche. potem można planować i jesienią zacząć orać lub
      kopać.Przy pryskaniu randapem należy uważać aby nie spryskać tych roślinek które
      mają zostać. U mnie to zdało egzamin.
      Miesiąc temu opryskałam czarny bez , tylko mszyce się na nim dobrze chodowały.
      Właśnie dziś widziałam że liście już usychają
      • zastepowa Re: od czego zacząć? 14.07.06, 22:43
        Przedewszystkim musisz mieć chęci do uprawiania działki.
        Czytając wasze posty odnoszę wrażenie, iż jest to dla Was kierat.
        Praca na działce powinna przynocić przyjemność i zadowolenie.
        Jak nie lubicie pracy w tzw.polu to po co kupujecie działki - bo teraz jest
        taka moda ?!!!
        Posiadając dom i działke musicie mieć świadomość iż to są prace na całe lata.
        Nie da się posiać i czekać, aż wszystko zrobi się samo.
        No chyba, że stać Was na ogrdnika.
        A pozatym cały czas tylko chemia i chemia. Czy Wy tam macie zamiar przebywać ???
        Brr, wcale bym tam nie bywała.
        • akve Re: od czego zacząć? 15.07.06, 11:43
          Troche zmartwiły mnie wczesniejsze posty mówiące o niepowodzeniach zwiazanych z
          odchwaszczaniem i porzadkowaniem działek.Spodziewałam sie,ze nie jest to prosta
          sprawa i na pewno NIC NIE ZROBI SIE SAMO !
          Ale my mamy dużo checi do walki :-)
          Bardzo dziekuję za odp.i prosze o wiecej .

          zastepowa,mnie pytałas czy mamy zamiar tam przebywać?
          Jeszcze nie zdecydowalismy czy zbudujemy tam dom czy nie,ale na pewno
          uporządkujemy teren.
          Nie mam wielkiego doswiadczenia w sprawie działki,szczegolnie jezeli chodzi o
          pracę od podstaw,na takim ugorze.Stąd moje pytanie do ludzi ,którzy juz się
          przez to przeszli.Ale mamy teraz przy domu działke i jakoś sobie radzimy.
          Jak pisałam wyzej:na razie kwietna łaka to byłoby to o co chodzi.A potem się
          zobaczy ;-)
          • armeria Re: od czego zacząć? 15.07.06, 17:53
            Też mam do zagospodarowania spory kawałek nieuzytku i myślę o kwietnej łace.
            Znalazłam w sieci tylko jednego producenta nasion łąki:

            www.luczaj.com/polskal.htm
            Tu można poczytać także o zakładaniu łąki.
            Wbrew pozorom ne jest to takie tanie i proste.
            Np. zakładana latem musiałaby być podlewana do wykiełkowania.

            Czy ktoś ma doświadczenia z kwietną łaką?
            Może znacie innych producentów nasion?

            W sklepie ogrodniczym, gdzie nie mieli gotowych nasion łaki, oferowano mi
            dobranie nasion różnych kwiatów i ... trawy, ale to chyba nieporozumienie.
          • zastepowa Re: od czego zacząć? 16.07.06, 00:31
            Zapytałam o przebywanie, ponieważ chcecie używać środków chemicznych.
            Przecież ta chemia również działa na ludzi. Dzisiaj jesteś młoda i zdrowa ale
            na stare lata chemia wyjdzie dziesięciokrotnie.
            Jeżeli masz możliwość unikać chemii to by było super. Pomyśl; mięso same
            antybiotyki, warzywa sama chemia inna żywnośc konserwanty. To chociaż trochę
            świeżego powietrza , a może trochę swoich warzyw i owoców.
            Piszecie, że są to duże działki, to macie pole do popisu, Nie proponuję uprawy
            zbóż czy ziemniaków.Ale może swoje owoce.

            Ktoś pytał o czarny bez- trudna sprawa. Odbija od korzeni.
            Najlepiej wykarczować, ale to też ciężka praca. My robilśmy ognisko na
            korzeniach, zdało egzamin.

            Czy chwasty to niepowodzenia. Lanie chemią to syzyfowa praca.
            Wiatr , zwierzęta przyniosą nową porcję nasion. I tak sobie poradzą i wyrosną.
            Z czasem nie bedzie Was razić mlecz czy koniczyna na trawniuku.
    • gogi25 Re: B.zarośnieta działka-od czego zacząć? 15.07.06, 20:25
      OJ! My też kupiliśmy taką dzialkę. Mamy 0,5 ha i to wszystko jest zarośniete.
      Dużo starych drzew owocowych, część już wycięliśmy, podcięliśmy. Starą trawę
      spryskalam roundapem i po trzech tygodniach krok po kroku wyrywam suchą z
      korzeniami, równam ziemię. Część już zrobiłam wcześniej ale znów wyszło
      zielsko, tyle że mniejsze i znów je spryskałam. Najgorszy jest OSET i CHRZAN.
      Nie wiem jak się pozbyć tych natrętnych roślinek. Ale jest też druga strona
      medalu. Mamy ciszę i spokój, piekny stuletni dąb i dużo zapału do pracy.
      Ps. U mnie na czarny bez nie działa roundap.
      Mam problem z korzeniami po wyciętych drzewach. Nie wiem jak się ich pozbyć.
      Chcemy za pięć lat zacząć budowę domu i te korzenie bardzo nam utrudnią sprawę,
      jeżeli się ich nie pozbędziemy.
      Życzę wytrwałości w porządkach.
    • szantx Re: B.zarośnieta działka-od czego zacząć? 16.07.06, 13:34
      Ewo z opisu wynika , że jest to duża działka i ręcznie sami tego nie
      uporządkujeci. Wydaje mi się, że najpierw to należy całość skosić, siano, Krzewy
      i skoszone chwasty spalić, następnie wynająć traktorzystę z mocnym pługiem
      wykonać głęboką orkę i zabronować. Krzewy karczować, zbędne drzewa wycinać
      pozostałe pnie karczować lub pozostawić do samozniszczenia - palić na nich
      ogniska /nie jest tak prosto wykarczować starszy pień/. Na zabronowanym polu
      zasiać jakieś rosliny poplonowe typu wyka peluszka, zagluszą one nowokiełkujące
      chwasty.W jesieni ponowne koszenie lub przyoranie tych poplonów i ponowne
      karczowanie pojawiających się odrostów drzew i krzewów. Moim zdaniem taka
      działalność przez 3 lata pozwoli na uzyskanie w miarę czystego terenu.
      • akve Re: 16.07.06, 18:50
        szantx,bardzo dziekuję Ci za całosciowe potraktowanie problemu.
        Właśnie tak zamierzamy zrobić.
        Tylko czy to da się skosić kosa spalinową?
        Nie będziemy tego robić sami i na pewno nie wszystko za jednym zamachem.
        Siano chce zabrac była włascicielka i chwała jej za to.
        Drzewa i krzewy chcielismy "zmielić" specjalną maszyną,albo spalić (myślę ,ze
        to nie będzie taki proste).
        Sa ludzie ,którzy spróbuja po trochę wykarczować teren.
        Jest kółko rolnicze ,ktore może zbronować działkę.
        Najcennieszą Twoja radą jest ,zeby najpierw posiać rośliny poplonowe-tego nie
        wiedziałam.A to chyba dobry pomysł :-)
        Trzy lata,powiadasz?
        W tym czasie byc może stanie dom :-)
    • tram_ktos czarny bez 16.07.06, 22:52
      Tak tu wszyscy piszą o karczowaniu czarnego bzu. A on ma przecież jadalne
      owoce. Bardzo dobre na sok. Mogą też służyć jako dodatek do domowego wina.

      Jeżeli chodzi o te 40 arów, to też mi się wydaje, że tu trzeba by trochę
      maszynami sobie pomóc.

      40 arów to sporo. Można by tu na przykład założyć całkiem porządny przydomowy
      sad odpornych wysokopiennych drzew owocowych.
      O przygotowaniu gleby pod drzewa owocowe:
      wersja pdf www.odr.net.pl/publikacje/0120.pdf
      wersja html 66.249.93.104/search?q=cache:wVaKuOBTu-
      IJ:www.odr.net.pl/publikacje/0120.pdf+Radom,+drzew+pestkowych&hl=pl&gl=pl&ct=cln
      k&cd=1
      • tram_ktos Re: czarny bez 16.07.06, 22:53
        Ta wersja html - w goole wpisz: uprawa drzew pestkowych, Radom
        • tram_ktos Re: czarny bez 16.07.06, 23:06
          i jeszcze o drzewach ziarnkowych

          www.odr.net.pl/publikacje/0119.pdf
          program do plików pdf jest darmowy (Adobe Reader)
        • kura_domowa15 Re: czarny bez 16.07.06, 23:40
          Ludzie!!!! Dlaczego wy chcecie wszystko wycinać???!!! Przez takie działania
          likwidujecie bioróżnorodność. Co wam szkodzi bez czarny, chrzan, a nawet
          pokrzywa w kącie tak dużego ogrodu. To jakaś mania, żeby wszystko wyrównać i
          uporządkować. Zamiast cieszyć się zielenią, wspaniałymi zapachami i widokami,
          każdy niemal z wypowiadających się świeżych posiadaczy ziemi chce wszystko
          zniszczyć i posiać trawnik.
          Na lekcjach przyrody zamiast o euglenach zielonych i pantofelkach otaz
          przewodzie pokarmowym żaby powinni uczyć o poszanowaniu środowiska, pięknie
          drzew, krzewów i korzyściach z przebywania w ich sąsiedztwie. Najwyraźniej
          brakuje wam tego "czucia' przyrody. Taka bogata, obfita zieleń to chłód, tlen,
          zapachy, olejki eteryczne.
          A trawnik i mozolne sadzenie nowych, "lepszych" krzewów i drzew to zniszczony
          mikroklimat waszej działki na długie lata, koszty, mnóstwo roboty, efekt za 10 -
          20 lat ( no, chyba że szczytem marzeń jest trawnik i kupki iglaków - to efekt
          bedzie szybciej).)
          Proponuję więcej pokory. Nie było nas był las, nie będzie nas będzie las.
          Rozumiem, że jeśli ktoś chce mieszkać na działce, to chce być bliżej przyrody,
          oglądać rosnące rośliny, posłuchać ptaków, przyjrzeć się żabom. Jak się wszystko
          zniszczy, niełatwo będzie odtworzyć.
          Reasumując, oczywiście powinno się robić po kawałku, nabierając w trakcie tej
          trudnej pracy szacunku do ziemi, poznając ją i "czując" coraz lepiej. W godzinę
          można ściąc i kilka drzew i trawnik. Różnica jest taka, że drzewo potrzebuje 20
          lat żeby wyrosnąć, a trawa - tydzień.
          Poddając to pod rozwagę początkującym ogrodnikom, życzę wam przede wszystkim
          radości z posiadania ogrodu.

          Ps. Przepraszam za emocje, ale słabo mi się robi na widok wypielęgnowanych
          trawników np. w środku mazurskich lasów i łąk. Wyglądają cudacznie.
          A podobał się wam ogród w filmie Agnieszki Holland " Tajemniczy ogród?
          • akve Re: 17.07.06, 17:41
            Odpowiadając tak ogólnie dlaczego chce UPORZADKOWAĆ działkę:
            -jest tak zarośnieta,ze nie ma możliwości zbudowania tam domu
            -nie wiadomo czy działka jest równa czy sa tam jakies dziury,podobno ktos tam
            coś wysypał ( gruz?smieci?)
            -czarny bez rośnie niestety na waskiej drodze dojazdowej i trzeba się go pozbyć
            (o tym,ze owoce czarnego bzu sa jadalne wiem oczywiscie,wiecej-z kwiatów
            robiłam kiedyś sok)
            -nie ma zamiaru zakładać równiutkiego trawniczka tylko łake
            kwietna ,przynajmniej na części działki;nie jestem miłosniczką wygolonych
            powierzchni czy iglaków miniaturek
            -w granicach działki od pólnocy rosną stare drzewa,które sa piękne i zostana na
            swoim miejscu ;-)
            -działka jest na obrzezach dużego miasta,ale jednak w granicach miasta i musi w
            końcu byc uporzadkowana;sąsiedzi licza na nowych gospodarzy
            -przed wycięciem czegokolwiek doooobrze się zastanowimy
            Ale dzięki za te uwagi,mogą otrzeźwić zapedy i chęci wycięcia wszystkiego,i
            równania z ziemią.
            Otwarta sprawą pozostaje jak zagospodarować tak duża powierzchnię.Może sad?A
            może boisko do tenisa :-)
            Acha, film A.Holland Tajemniczy ogród jest b.piekny( podobnie jak książka na
            podst.której powstała).Ale ten ogród to zarosniety ,zaniedbany prawdziwy
            OGRÓD,który ożywa ,bo ktos znowu chce mu poswięcić trochę czasu.
            • tram_ktos może sad 17.07.06, 22:55
              Oto miejsca, gdzie można nabyć sadzonki starych odmian drzew owocowych na
              silnie rosnących podkładkach:

              "Eko Szkoła Życia", Wandzin, woj. pomorskie odbiór wiosną lub jesienią,
              niestety osobiście, mam telefon do ogrodniczki - pani w sekretariacie czasem
              zawodzi, sadzonki zamawia się z wyprzedzeniem
              www.ekosz.republika.pl/
              Arboretum w Bolestraszycach k/Przemyśla, woj. podkarpackie sadzonki są
              produkowane tylko na zamówienie (trzeba czekać 1,5 - 2 lata), tylko jabłonie,
              odbiór osobisty, ale da się też załatwić wysyłkę
              www.bolestraszyce.com/

              Społeczny Instytut Ekologiczny
              w Warszawie, mają trochę szkółek w północno-wschodniej Polsce, chyba tylko
              jabłonie
              www.sie.most.org.pl/
              Stare odmiany ma też pan Grzywa, tyle że niestety nie wszystkie na silnie
              rosnących podkładkach
              grzywaszkolka.pl.testy.strefa.pl/stareodmiany.html
              Tradycyjne silnie rosnące podkładki to:
              siewka Antonówki dla jabłoni
              dzika grusza/grusza kaukaska dla gruszy
              czereśnia ptasia (siewka) dla czereśni i wiśni
              ałycza dla śliwy

              • grafix2 a ile kosztują profesjonalne usługi 17.07.06, 23:20
                Przeczytałam posty i jestem załamana. Nie mam ani czasu ani zapału do tej
                katorzniczej pracy. Pomysł z łaką bardzo przypadł mi do gustu ale faktycznie
                chyba jednak najpierw trzeba usunąć pokrzywy. Czy ktoś orientuje się ile by
                kosztowalo uporządkowanie takiego ogrodu (ponad 30 arów)
            • mirzan Re: 18.07.06, 06:03

              > Otwarta sprawą pozostaje jak zagospodarować tak duża powierzchnię.Może sad?A
              > może boisko do tenisa :-)


              Jeśli założysz sad na całej powierzchni, w dodatku drzewa mają być wysokie,
              to masz kłopot do końca życia.Jeśli ten sad będzie z różnych drzew, to ilość
              owoców w jednym czasie będzie za mała na samochód, a za duża do przerobu
              domowego.Dając komuś, powinnaś też dosać cukier, aby nie robić kłopotu.
              Będziesz musiała sama sprzedać owoce na targowisku.Czyli zostaniesz babcią
              bazarową, skaczącą po wysokich drzewach.
              Skoro sąsiedzi koszą trawę, niech to nadal robią.Pilnuj tylko aby drzewa
              samosiejki nie rosły.W ciągu kilku lat sprawa sama się wyjaśni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka