05.02.03, 13:12
mam problem z moim amarylisem !!!
Przed dwoma laty przywiozłam z Holandii cebule giganty . kwiaty były
imponujące , z czego wniosek , ze cebule byly mocno pedzone .
Starałam się je przechować zgodnie z regułami , tzn. mało podlewałam , były w
niższej temperaturze itp. W ubiegłym roku przesadziłam je do nowej ziemi i
chociaż cebulka wyraznie się skurczyła to wydała z siebie kwiatuszek .
W TYM ROKU ZUPEŁNIE JEJ NIE POZNAJĘ - chociaż postepowałam z nią tak samo
nie wypuszcza nawet listków - co robić ?
Obserwuj wątek
    • malgosiaf Re: amarylis 06.02.03, 11:45
      Popradżcie mi coś proszę !!!
      Nie zostawiajcie mnie samej z tym problemem , tak na Was liczyłam , a teraz co ?
      Zostawiacie mnie samą z tą biedną cebulką !
      M.
    • u_ Re: amarylis 06.02.03, 15:24
      moje amarylisy maja tez duze cebule, ale na 100% nie byly pedzone, po
      prostu maja juz swoje lata. twoje bym normalnie posadzila do ziemi i
      podlewala do jesieni, bez wzgledu na to czy zakwitna czy nie. moje
      czasem nie kwitna, a potem za rok jest wszystko ok. w tym roku jedna
      cebula wypuscila pak, a druga tylko liscie, a warunki mialy i maja
      identyczne.
      • malgosiaf Re: amarylis 07.02.03, 11:42
        u_ napisała:

        > moje amarylisy maja tez duze cebule, ale na 100% nie byly pedzone, po
        > prostu maja juz swoje lata. twoje bym normalnie posadzila do ziemi i
        > podlewala do jesieni, bez wzgledu na to czy zakwitna czy nie. moje
        > czasem nie kwitna, a potem za rok jest wszystko ok. w tym roku jedna
        > cebula wypuscila pak, a druga tylko liscie, a warunki mialy i maja
        > identyczne.

        Dam im szansę .
        dziekuje

        M.
    • jerzy.wozniak Re: amarylis 08.02.03, 09:03
      Witam na forum Gazety!
      Cebule te są pędzone w specjalnych warunkach i bardzo dobrze dokarmiane
      odpowiedni dobranymi odzywkami, których nie zastąpią sprzedawane u nas nawozy.
      Rośliny te są właściwie jednorazowe co roku pojawiają się dziesiątki nowych
      coraz piękniejszych odmian. Teraz czy to amarylis czy hipeastrum? Hipeasrum ma
      wielkiej kwiaty których w kwiatostanie jest zwykle kilka, natomiast amarylis ma
      kwiaty mniejsze ale może być ich nawet ponad dziesięć na jednym kwiatostanie. W
      sprzedaży są również mieszańce i setki odmian ogrodowych. Te które są
      gatunkowym hipeastrum mogą kwitnąć latami. Mój ojciec ma na oknie kilka cebul
      które maja około 20 lat i dalej kwitną. Niestety tego zwyczaju nie maja podobno
      odmiany uprawne które po pierwszym kwitnieniu zwykle się wyrzuca. Chociaż ja
      mam cebulę pięcioletnią, która pięknie kwitnie co roku ogromnymi kwiatami. Nie
      bardzo więc wierze w ta ich jednorazowość. Moje zwykle ma trzy, a nawet cztery
      kwiatostany. Zimą trzymam ja w bardzo chłodnej piwnicy, a zakopuję w ziemi
      dopiero w lutym. Być może nie zbyt dokładnie przestrzegasz warunków uprawy tych
      pięknych roślin doniczkowych?
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • malgosiaf Re: amarylis 10.02.03, 09:56
        Dziekuję bardzo za informację .
        Na opakowaniu mojej cebulki było napisane , że to amarylis . Kwiat wydawała
        jeden , na łodydze ok 75 cm , składający się z 3-4 kielichów .
        Niestety nie mam chłodnej piwniczki ( nawet do wina ), po kwitnięciu obcinałam
        kwiatostan , a cebulkę podlewałam aż do połowy grudnia minimalnie .
        Przesadziłam ją pózniej do nowej ziemi - chyba było to postępowanie
        prawidłowe ? Czy tę leniwą cebulkę mam wyciągnąć za karę z ziemi ?
        Gdzie ją sezonować jeśli nie mam chłodniejszego miejsca ?

        Pozdrowienia.
        M.
        • u_ Re: amarylis 10.02.03, 15:49
          ja tez nie mam chlodnej piwnicy, mam lodowata (czasem przetwory
          zamarzaja), wiec nigdy tam cebul nie wynosilam. zostawaly na parapecie
          przy nieocieplonym oknie. ma chyba racje pan jurek, ze nie nalezy sie zbyt
          dokladnie trzymac przepisow ;)
    • petro5 Re: amarylis 10.02.03, 13:15
      A mój amarylis , tak było napisane na torbie w której go kupiłam, znów kwitnie.
      Zeszłego roku zakupiłam go w lutym, miał piekne dwie łodygi na każdej po 4-ry
      słownie cztery - czerwone- prawie purpurowe, aksamitne kwiaty. Chyba gdzieś
      nawet mam zdjęcie, były piękne. Po przekwitnięciu zgodnie ze wskazówkami już
      nie wiem skąd bo tyle różnych artykułów przeczytałam ,przestałam go podlewać a
      on rósł i rósł i nijak liście nie chciały mu zwiędnąć. Jak nie to nie . Cały
      rok stał na paprapecie. Trochę było mi go szkoda więc od czasu do czasu z 1
      raz w m-cu podlewałam go.
      I dalej czekałam na zżółknięcie liści.
      Miesiąc temu jeden zaczął zółknąć więc sie ucieszyłam ,że wreszcie chce trochę
      odsapnąć w piwnicy i właśnie wczoraj 2 liście całkiem oklapły więc łaps za
      mojego amarylisa i mówię no to będziemy golić pozostałe liście a tu -
      niespodzianka.Ze środka pnie się kugórze łodyga z kwiatem i tak oto mój
      amarylis znów kwitnie.
      Chyba nie lubi się lenić. Pozdrawiam Petro
    • jerzy.wozniak Re: amarylis 11.02.03, 08:00

      Witam na forum Gazety!
      Jeśli cebula ma dużo wody to może utrzymać liście nawet przez cały rok, ale
      podobnie jak wiele roślin rosnących okresowo, aby zakwitła musi przejść okres
      spoczynku co najmniej przez trzy miesiące. Ja u swoich po prostu wyjmuje cebule
      z ziemi, obcinam liście i do piwnicy. Jeśli nie macie piwnicy to można ja
      przechować w chłodnym miejscu przy oknie. Teraz, co do nazwy. Na wszystkich
      jest napisane amarylis – bo tak się to przyjęło w handlu i nic na to nie
      poradzimy, tak naprawdę to głownie hipeastrum lub jego krzyżówki z amarylisem.
      Jednak domieszka tego ostatniego zawsze skutkuje w postaci większej ilości
      mniejszych kwiatów.
      Pozdrawiam,
      Jerzy Woźniak
    • penutka Re: amarylis 11.02.03, 15:08
      Mam kilka cebul amarylisa-hipeastrum, które „są w naszej rodzinie” od
      kilkunastu lat, a może i dłużej. W lecie trzymam je na słonecznym balkonie,
      głównie dlatego że w mieszkaniu jest i tak mnóstwo innych roślin i nie ma tam
      miejsca. Na tym balkonie podlewam to hipeastrum i odżywiam. Mniej więcej od
      października zaprzestaję podlewać i wnoszę do mieszkania. Liście usychają, ale
      cebule dalej są w doniczkach, ale w dość chłodnym miejscu. Będę musiała je
      wyjmować z ziemi, jak radzi pan Woźniak. Ale i tak w połowie stycznia zaczęłam
      podlewać, a był już zawiązek kwiatu i końcem stycznia pięknie zakwitł. Teraz
      zacznę to samo robić z następnym, żeby zakwitł pod koniec lutego. Poza tym
      kilka w tych doniczkach się rozmnożyło, a jedna z tych potomnych cebul ma nawet
      zawiązek kwiatu. I tak w jednej doniczce będą dwa kwiaty z dwóch cebul. Muszę
      je przesadzić, ale chyba dopiero na jesieni. Pozdrawiam.
      • malgosiaf Re: amarylis 12.02.03, 15:39
        Mam dla siebie dobrą wiadomość !
        Mój znajomy przywiózł sobie w tym roku dwie cebule , tak , żeby sprawdzić czy
        uda mu sie coś wychodować . No i jak myślicie ? Oczywiście zakwitły mu
        amarylisy giganty , więc sie przekonał i mam nadzieję , że pózniej zmarniałe i
        wycieńczone trafią w moje rączki i będę mogła nad nimi za rok popracować
        zgodnie ze wszystkimi wskazówkami , których mi udzieliliście.
        Z naszej rozmowy jasno wynika , że amarylis-hipeastrum to wielki indywidualista
        i ile cebul , tyle upodobań.
        Pochwalcie sie co wam zakwitło .

        Pozdrowienia.

        M.
        • malgosiaf Re: amarylis 12.02.03, 15:46
          Jeszcze mi sie udało zrobić błąd w słowie wyhodować - bardzo przepraszam.
    • jerzy.wozniak Re: amarylis 17.02.03, 21:33
      Nie przepraszaj, bo to nie konkurs ortografii ale Internet gdzie ważna jest
      myśl, pomysł czy idea, a nie to czy będzie to napisane przez u czy ó. Jeden
      diabeł, Niemcy mieli dość i zmienili pisownię my może tez do tego kiedyś
      dojdziemy. Ja jako dysgrafik nigdy nie zwracam uwagi na takie rzeczy, a ktury
      na który poprawia mi komputer - za to żre prąd za który ja płacę! Najważniejsze
      przelać myśli!
      Teraz o hipeastrum. Piszcie, piszcie wszystko donoszę uroczej i przemiłej Kasi
      Piekarz przedstawicielce międzynarodowego centrum cebul kwiatowych od której to
      czerpię wiedzę na temat uprawy wspaniałych roślin cebulowych. Oj jakie tam mają
      odmiany hipeastrum vel amarylis! Nie do wiary.!
      Pozdrawiam serdecznie
      Jerzy Woźniak
      • malgosiaf Re: amarylis 18.02.03, 14:47
        to bardzo interesujące , a może p. Kasia dysponuje katalogiem tych nowych
        odmian i poinformuje nas - ciekawskich nowinek - o miejscach , dzie mozna je
        kupić ?
        Będę wdzięczna za info.

        Pozdrowienia
        • jerzy.wozniak Re: amarylis 18.02.03, 19:09
          Katalogi są, ale raczej wątpię czy można to gdzieś kupić. Pani Kasia zajmuje
          się bowiem promocja produktów, a nie ich sprzedażą. Będę u niej jutro to się
          dokładnie wypytam!
          Pozdrawiam
          Jurek
      • fechner Re: amarylis 08.08.03, 01:52
        Witam,może ta informacja przyda się Pani Kasi.Mój amarylis-hipeastrum przestał
        kwitnąć w połowie lipca.Kupiłam cebulę /Orange Souvereign/ w Keukenhof na
        początku maja.Przy okazji polecam gorąco ten ogród wszystkim miłośnikom
        cebulowych.Zakwitł pięknie,3 kwiatostany po 4 kielichy każdy,głęboka czerwień z
        pomarańczową nutą.Nawoziłam go biohumusem raz w tygodniu.Jestem laikiem,więc
        kierowałam się intuicją bardziej niż wiedzą.Teraz odpoczywa.Za radą Pana
        obcięłam mu liście i wsadziłam w torf.Czy amarylisy można sadzić o każdej porze
        roku?Chciałabym żeby zakwitł na gwiazdkę,bo bardziej mi się podoba niż gwiazda
        betlejemska /mam na myśli kwiat oczywiście,nie wiem czy tak się nazywa/,choć
        taki "sztuczny".Jak często i czym go nawozić?Pozdrawiam.Anna
    • u_ Re: amarylis 18.03.03, 09:27
      wyciagam temat, bo mi sie nasunelo male pytanie. kiedy mozna oddzielac
      male cebulki rosnace wokol duzej? czy to zalezy od ich wielkosci, czy tez
      od tego czy zakwitly?
      a poza tym jednak drugi kwiat tez postanowil zakwitnac :)
      • malgosiaf Re: amarylis 20.03.03, 10:20
        Myślę , że można te małe cebulki posadzić samodzielnie i dać im podrosnąć , tak
        jak np. cebulki przybyszowe u tulipanów .
        Mój dziadek miał w ogródku mały zagonek z takim tulipanowym " przedszkolem " .
        Moja oporna cebula nic z siebie nie wydała i jest teraz na "ławce
        rezerwowych ".
        Pozdrowienia

        M.
      • jerzy.wozniak Re: amarylis 21.03.03, 07:14

        Witam na forum,
        Cebulki można oddzielić i uprawiać je oddzielnie dobrze nawożąc, zakwitną po
        około 3 latach. Moje już maja wielgachne paki na długich grubych kwiatostanach.
        W tym roku przechowałem je w torfie w bardzo chłodnej piwnicy - zobaczymy jak
        zakwitną!
        Jurek
    • kropka Re: amarylis 08.08.03, 17:05
      Oj, jak dobrze, że ten wątek odkurzony, bo mam kłopot.
      Otóż moja papuga (duża, niestety) dorwała amarylis i ścięła wszystkie
      liście nadgryzając cebulę. Z lenistwa nie wyrzuciłam doniczki i... z
      tej biednej, wyjedzonej cebulki wyrasta liść! Nadgryziony, ale
      rośnie. Jest szansa, że cebula się zregeneruje i cos z niej jeszcze
      będzie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka