Dodaj do ulubionych

słyszałam kosa!!!

06.02.03, 07:52
Tak, moi drodzy! Dwa dni temu, gdy świeciło słońce, w samo południe
usłyszałam kosa. Nie był to alarmowy wrzask lecz krótka, gwizdana, melodyjna
przygrywka, coś jakby uwertura przed Wielką Pieśnią Miłosną.
Już niedługo... ;)))))))))

(i będę marudzić że te cholerne czarne ptaszyska drą dzioby od czwartej rano
i spać nie dają ;)))))))
Obserwuj wątek
    • ptasik Re: słyszałam kosa!!! 06.02.03, 20:58
      a byli i tacy co widzieli już skowronka i żurawie....

      Pi, niech sobie gadają.....

      Życzę Ci całej kosiej orkiestry codziennie na powitanie

      Katula
    • mjot1 Tak Piasiu. Śpiewa! 07.02.03, 11:17
      Na początku melduję posłusznie, że jesteśmy odcięci od świata. Od kilku dni
      pada a wczoraj zaczęło wiać no i... zasypało nas.
      Odkopując dziś chałupinkę i niezbędne ścieżki usłyszałem Go. Pomimo tego, że
      docierały do mnie jedynie strzępy melodii rwanej przez wiatr nie mogłem się
      mylić to On!
      Wiecie jak niezmiernie miło w scenerii typowo zimowej przy sypiącym śniegu i
      szumiącym lesie usłyszeć tę wiosenną melodię? Stałem tak z uchem wielkim jak
      czynel i z gębą rozdziawioną i chłonąłem chłonąłem chłonąłem tą przepiękną
      melodię.
      Jak jeszcze pomyślałem sobie, że jest to pewnie „nasz” Pan Kos, który raczy
      stołować się w naszej ptasiej restauracji to mój zachwyt melodią i tym, że
      mieszkam tu gdzie mieszkam stał się chyba aż nieprzyzwoity!?
      Teraz faktycznie jesteśmy tylko my (Moja Zdecydowanie Lepsza Połowa, nasze
      zwierzaki, ja) i wspaniała Matka Natura!

      Najniższe ukłony!
      Zwieszający nos na kwintę na myśl, że jednak nas odkopią... M.J.
      • piasia Re: Tak Piasiu. Śpiewa! 07.02.03, 11:52
        mjot1 napisał:

        > Na początku melduję posłusznie, że jesteśmy odcięci od świata. Od kilku dni
        > pada a wczoraj zaczęło wiać no i... zasypało nas.

        Ależ ja Wam zazdroszczę!

        U mnie na osiedlu kosów są całe stada, ale oprócz nich są tez całe stada
        samochodów, psów szczekających bez potrzeby na wszytsko co się rusza, dzieci
        próbujących siły gardeł podczas zjeżdżania na sankach i młodzieży, która,
        zaopatrzywszy się w sprzęt nagłaśniający sprawdza czy jego moc przebije się
        przez ściany. Dźwięki testujące to "umca umca" na zmianę z "buch buch buch".

        Kos zamilkł. Ale pocieszam się, że jeszcze kilka dni i....

        Ach, i widziałam czubatkę! W samym środku ludzkiego zbiegowiska pt. targowisko,
        chodziła sobie i coś tam zbierała z ziemi. A mój Kłopot tkwił cały napięty na
        końcu naprężonej smyczy i bardzo bardzo chciał dotknąć tego stworzonka, co tak
        cudownie pachnie...

        Całuski dla całego NTWA ;)))))))
        • mjot1 Huuura! Jest Pani Kosowa! 07.02.03, 13:48
          A może kosówna?
          Do restauracji Pan Kos właśnie przyprowadził damę swą! Widać jego śpiew nie
          poszedł na marne!? J
          Zachowanie jego jest jednak troszkę dziwaczne. Nie takie jak po dżentelmenie
          oczekiwać by należało.
          Stracił swą powagę i wyniosłość i zachowuje się jak sztubak na pierwszej
          randce. „Mjota” się nerwowo z gałęzi na gałąź przeszkadzając biedaczce w
          zaspokojeniu głodu. Jest taki jakiś... niegrzeczny? Ona zachowując pewien
          dystans daje wyraźnie do zrozumienia, iż jest damą w pełnym tego słowa
          znaczeniu.
          Hmmm... Nie jedzą jednak wspólnie. Jeśli odżywia się jedno drugie cierpliwie
          czeka na gałązce wisienki.
          Ona jednak przegania sikory! On jednak tego nigdy nie robił.

          Ech żebyście widzieli, jaka jest dumna Moja Zdecydowanie Lepsza Połowa, że
          potrawy przez nią serwowane potrafiły połączyć tych dwoje!
          Jednak dobra kuchnia potęgą jest i basta!

          Najniższe ukłony!
          Sprawozdający na gorąco i też zadowolony M.J.
    • jerzy.wozniak Re: słyszałam kosa!!! 08.02.03, 09:06
      Witam na forum Gazety!
      Przed wczoraj wróciłem z miejsc gdzie kosy już szykujš się do składania jaj, a
      czę�ć z nich wyprowadza młode. Ale tylko nasza szybka i intensywna wiosna ma
      tyle spontanicznego, szalonego uroku. Szkoda ze jeszcze tyle czasu musimy
      czekać. Ale póki co spaceruje po uroczyskach puszczy Kampinoskiej i podziwiam
      zimowe �nieżne krajobrazy. Stada sikory sosnówki uwijajšce się między
      o�nieżonymi gałęziami sosen tez maja wiele uroku. Kruki już zaczynajš my�leć o
      budowie gniazd i z daleka słychać ich piękne głębokie kra. Wiosna tuż, tuż, ale
      dla niecierpliwych to jeszcze tak długo �2 miesišce!
      Pozdrowienia,
      Jerzy Wo�niak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka