12.08.06, 19:55
Ja bardzo lubie wszelka zwierzyne i z radoscia odkrylam ze po ogrodzie
codziennie wieczorami wedruje duzy jez. Niestety ten jegomosc zrobil sobie
toalete u nas 20 cm!!! od wycieraczki wejsciowej.Korzysta z niej czesto na
naszych oczach!Czy ktos ma jakis pomysl jakby go zachecic zeby sie przeniosl
w inne miejsce ze swoimi smrodkami bo ja mam dosc juz tej kolekcji przed
drzwiami.Czy mozna czyms posypac zeby zwierzyny nie uszkodzic ale zeby jej
upor zniweczyc?Ratunku....
Obserwuj wątek
      • mjot1 Re: Jez! 13.08.06, 10:37
        Można też przesunąć nieco wycieraczkę...
        Ot tak troszeczkę na odległość Cię satysfakcjonującą.
    • xyz777 Re: Jez! 14.08.06, 22:50
      Dziś przesadzałam paprocie i pod jedna z nich odkryłam całą jeżową rodzinę.
      Tworzyły ogromna kulę, pokrytą trawą. Nie wiedziałam co to jest, dotknęłam i juz
      wiedziałam. Od razu odeszłam w inne miejsce by ich nie wystraszyć. Nic to jednak
      nie dało, po pół godziny zniknęły. Jest mi teraz bardzo przykro, nie wiem czy
      znajdą inną równie dobrą kryjówkę...
        • xyz777 Re: Jez! 16.08.06, 15:42
          Posadziłam paprocie wzdłuż ogrodzenia z jednym z sąsiadów. Bardzo się rozrosły,
          powypuszczały mnóstwo nowych, więc postanowiłam poszerzyć paprociowy szpaler i
          zaczęłam je przesadzać. I wtedy właśnie odkryłam rodzinkę jeży. W tej części
          ogrodu koszę bez pojemnika, cała skoszona trawa leży sobie na ziemi. Może pani
          jeż wykorzystała ją do uwicia gniazda, i w niej utuliła swoje małe. Martwię się
          o nie. Po ogrodzie spaceruje cała masa zwierząt, w tym dużo kotów. Pocieszam się
          tylko, że jeże nie stanowią atrakcji w menu kotów, czy psów.
          • zyrafa46 Re: Jez! 17.08.06, 22:51
            Jeśli masz możliwość, to w październiku sprawdź wagę jeży. Jeśli ważą mniej niż
            300 g - to nie ma możliwości by przeżyły zimę. Wtedy dobrze byłoby je zabrać
            gdzieś i przetrzymać. Albo jesienią dokarmić. Dżownice to ich przysmak i różne
            takie tam.
            Żyra
            --
            Najgorszym nieszczęściem w kuchni jestem ja sama.
    • xyz777 Propozycja 16.08.06, 15:46
      Jesli ten jeż bardzo Ci przeszkadza, przyślij go do mnie. Mam b. duży ogród i z
      chęcią przyjmę jeszcze jednego mieszkańca. Będzie weselej!
      • zyga5 U mnie też jest jeż. 16.08.06, 16:01
        Ostatnio po roku nieobecności również pojawił się jeżyk.Radośc wielka ale zaraz
        sobie przypomniałem meny jego i trochę się zasmuciłem.Jest u mnie bardzo,bardzo
        dużo maleńkich żabek oraz ropuszek.Wszystkie takie malutkie i jak one sobie
        poradzą z tym jeżem.
        A jego menu to:

        eż wschodni, Erinaceus europaeus, ssak z rzędu owadożernych, rodziny jeżowatych.
        Długość ciała osiąga 30 cm, waga 1,2 kg.

        Spotykany w zagajnikach i lasach mieszanych o bujnym podszyciu. Aktywny o
        zmierzchu i w nocy. W dzień śpi ukryty pod liśćmi, w rozpadlinach ziemnych i
        jamkach. O zmierzchu wychodzi z ukrycia i pracowicie szuka jedzenia.

        Jego pokarm stanowią owady, robaki, ślimaki, płazy i gady, jaja ptasie, drobne
        ssaki (gryzonie), czasem aromatyczne grzyby i przejrzałe owoce, które leżą na
        ziemi. Nie transportuje jednak — jak to dość powszechnie się uważa — jabłek
        nabitych na kolce.

        Późną jesienią jeż staje się ociężały i zapada w odrętwienie, trwające ok. 5
        miesięcy. W tym okresie odżywia się tłuszczem, gromadzonym w organizmie pod
        koniec lata i jesienią.
      • zyrafa46 hej hej, znawcyyyyy poradźcie 17.08.06, 22:46
        Jeśli tak wszystko wiecie to może i to, czy lisy jedzą koty. W tym wypadku
        chodzi o koty płci zeńskiej liczby pojedyńczej. Boję się zabrać kotkę na
        działkę bo tam zadomowił się lis. Dorosły, duży (sądząc po wielkości
        otworów "drzwiowych"). Kury sąsiadki przestały do nas (jakoś dziwnie)
        zachodzić. I ufff - skończyło sie rozdrapywanie dziąłki. Gór kompostowych i
        wszystkiego co się da.
        Ale ta kicia??? Wypowiedzcie sie na ten temat. Czy jej grozi bycie kolacją u
        lisa? Lub obiadem.
        Zmartwiona Żyra
        --
        Najgorszym nieszczęściem w kuchni jestem ja sama.
        • brynia2 Sie masz Żyra :-) 17.08.06, 23:46
          Z synem doszliśmy do wniosku, że lis może pożreć kota :-( Przecież to drapieżnik
          lubiący kury, więc czemu miałby pogardzić kotem? Lepiej nie wypuszczaj kici.
    • ciciul Re: Jez! 19.08.06, 23:29
      Dziekuje za odpowiedzi ale chyba zostalam zle zrozumiana.Wiem ze jez to
      zwierzyna pozyteczna, zzera to z czym czlowiek zazwyczaj walczy bezskutecznie.
      Poza tym jako istota zywa nie przeszkadza mi zupelnie, nawet mu whiskas od
      kotki potracam a niech ma.Nie zamierzam go nikomu w prezenice wysylac ani
      organizowac wyprowadzki bo skoro przylazl i sie zasiedzial to znaczy ze ma w
      tym jakis cel.Ja chce tylko PRZESUNAC JEGO TOALETE!Czy ktos sie orientuje jak
      moge jezowi zasugerowac stanowczo rezygnacje z okupowania moich drzwi
      wejsciowych???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka