21.08.06, 23:55
O tej roślinie wielokrotnie już pisano na forum. Zaciekawiła mnie jednak
sugerowana przez kogoś możliwość przechowania w piwnicy dziwaczka w sposób
podobny do dalii (georginii). Czy to znaczy, że np. w październiku mogę
wykopać dziwaczka, obciąć łodygi, wysuszyć korzenie, wytrząsnąć ziemię i
przenieść do piwnicy? A wiosną takie wysuszone gnaty wsadzić do ziemi i one
odżyją?
Czy też przechowywać je w donicach z ziemią, co jakiś czas podlewać?
Będę b. wdzięczna za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • podyanty Re: Dziwaczek 22.08.06, 05:01
      Mysle, ze jednak lepiej w donicy z ziemia (moje akurat zimuja w gruncie, ale u
      mnie zima to nie zima)...
      Pozdrawiam,
      K.
      Wielbicielka dziwaczkow,
    • dorka3333 Re: Dziwaczek 22.08.06, 10:27
      Dziwaczki to też moje ulubione zielsko. Nie jestem przekonana do przechowywania
      ich na następny rok, wydają przecież piękne nasionka, bardzo łatwe do zebrania,
      więc lepiej siać sobie "swoje" roślinki co roku.
      Rosną szybko i pięknie kwitną.

      Jednego roku nie chciało mi się czyścić przed zimą donic na balkonie i zostały
      w ziemi na dworze przez całą zimę. O dziwo odrosły, ale były brzydsze od tych
      posianych, jakby bardziej kruche (łatwo łamały się na wietrze).

      Mam teraz na działce 2 piękne szpalery dziwaczków, a wszystko to z jednej
      paczuszki nasion sprzed kilku lat... Co roku mam więcej i więcej nasionek ;-)
    • xyz777 Re: Dziwaczek 22.08.06, 10:58
      Szczerze mówiąc skusiła mnie perspektywa posiadania już od wiosny w ogrodzie,
      pięknych, okazałych krzaków dziwaczków. Oczyma wyobraźni widziałam dwu-metrowej
      wysokości okazy, które byłyby moją radością. Stąd moje pytanie, czy moje
      marzenie ma szansę realizacji?
      • marbor1 Re: Dziwaczek 22.08.06, 11:27
        Ja od paru ładnych lat uprawiam dziwaczka jako bylinę. Na zimę korzenie
        wykopuję i przechowywuję w piwnicy. Ich korzenie w obwodzie mają w tej chwili
        ok. 20-25 cm. Bardzo dobrze przechowują się w piwnicy. Korzenie są twarde, nie
        tak jak u dali mięsiste, więc nie ma problemu z przesuszeniem.
        Maria
        • marbor1 Re: Dziwaczek 22.08.06, 11:29
          P.s Swoje korzenie dziwaczka [mirabelis] kupowałam w sklepie ogrodniczym.
          Maria
        • xyz777 Re: Dziwaczek 22.08.06, 11:44
          Poczekaj, sprecyzujmy temat:
          U mnie w ogrodzie rosnie kilkanaście dziwaczków (tegorocznych, świeżych), czy
          ich korzenie moge tak właśnie przechować, bez ziemi, w piwnicy? A na wiosnę
          posadzić je do gruntu?
      • podyanty Re: Nieco dziwaczkow dla xyz777 22.08.06, 11:59

        img166.imageshack.us/img166/2450/mirabilislp5.jpg
        img172.imageshack.us/img172/1548/mirabilis2pt8.jpg
        img216.imageshack.us/img216/3527/dsc01312yv5.jpg
        Niektore wysokie rozrosniete krzaczki rzeczywiscie zaczynaja sie czasami klasc pod wlasnym ciezarem.
        Podpieram je wtedy bambusowymi patyczkami.
        • xyz777 Re: Nieco dziwaczkow dla xyz777 22.08.06, 12:17
          Dziękuję, bardzo dziękuję.
          Urzekło mnie zwłaszcza drugie zdjęcie, tak chyba wygląda raj.
          A Ty masz go na co dzień. Szczerze gratuluję.
    • baseda Re: Dziwaczek 22.08.06, 13:13
      Jestem raczej początkująca w kwestii ogrodu. W tym roku zakupiłam sadzonki
      dziwaczka (wcześniej nia znałam tej roślinki) i jestem zachwycona. Mam żółto-
      różowego i całe różowe. Ostatnio widziałam u kogoś w odrodzie cały rząd i
      wygladały świetnie.Spróbuję też przechować do przyszłego roku korzonki i
      zobaczę jakie wyrosną. Pozdrawiam wszystkie wielbicielki i wielbicieli
      zielonego.
      • horpyna4 Re: Dziwaczek 22.08.06, 15:19
        Myślę, że jak ktoś boi się przesuszenia przy przechowywaniu, to może trzymać w
        torfie. U mnie dziwaczek rósł przez wiele lat bez przykrycia, bo był przy domu
        w zacisznym zakątku, a korzenie za ścianą miały węzeł ciepłowniczy. Rzeczywiście
        wtedy na wiosnę szybko strzelał duży, szeroki krzak.
        • teri_m Re: Dziwaczek 22.08.06, 16:09
          W tym roku posadziłam w ogrodzie 53 krzaki dziwaczków. W zeszłym roku miałam
          tylko jeden krzak który wyrósł pięknie i dał mi pudełko (250ml) pełne
          nasionek - kilkaset ich tam było. posadziłam wiec w tym roku moje dziwaczki ot
          tak garsć nasion, wszystkie wzeszły i już dzis mam nasion wielki pojemnik do
          tej pory. Dodam tylko że używam nawozu do roślin kwitnących i uwielbiam moje
          dziwaczki, są ozdoba mojego ogrodu i tarasu przede wszystkim.
          pozdrawiam
        • marbor1 Re: Dziwaczek 22.08.06, 16:18
          Tak jak poprzednio napisałam, swoje korzenie dziwaczka kupiłam w sklepie
          ogrodniczym. Są to korzenie twarde, które przechowuję w piwnicy bez żadnego
          przykrycia ziemią czy piaskiem. Spotkałam się natomiast z nasionami
          sprzdawanymi też w sklepie nasienniczym, gdzie wyraźnie było napisane, że jest
          to roślina jednoroczna. Czy te obie rośliny to to samo, nie potrafię powiedzieć.
          Maria
          • horpyna4 Re: Dziwaczek 22.08.06, 17:01
            To jest to samo, dziwaczek jest byliną w zasadzie wymarzającą w naszym klimacie,
            a ponieważ kwitnie już w pierwszym roku, jest traktowany jak roślina jednoroczna
            i rozmnażany z nasion. To samo przecież jest z daliami, można kupić nasiona jako
            roślin jednorocznych (napis na torebce), a można przechowywać kłącza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka