Dodaj do ulubionych

Widok z okna

02.03.03, 20:33
Witam
Wielu z bywalców forum chwali się (szczerze uważam, że jest czym)tym, że mieszka na wsi, pod lasem, albo wręcz w domku w lesnych krzakach ;-)
Chciałabym zaproponować zabawę w opisywanie tego co widzicie z okien Waszych domów, a skłonił mnie do tego własnie widok jednego poranka.

A było tak - zadzwonił budzik, odleżałam swoją najlepszą poranną chwilkę (pewnie 90 % ludzi tak robi) no i chcąc nie chcąć zwlekłam się z wyrka do kieratu dnia codziennego. Ale było inaczej niż zazwyczaj, bo pierwsze co zobaczyłam to był widok z okna. Niby ten sam co zawsze a jaki inny. Czyste, bezchmurne niebo ze słońcem w roli głównej sprawiło, że rozległe pole przed domem było przepieknie oświetlone, a na środku pola stała para saren - jedna podjadała oziminę, druga patrzyła w moja stronę. Niby nic, a sprawiło, że poranek był zupełnie inny.

To tyle na dziś, następnym razem będzie widok z kolejnego okna :-)))
Obserwuj wątek
    • danam Za oknem!! 04.03.03, 19:05
      U nas Pani Zima rozciągnęła swoją białą pościel, którą „suszy” na dachu
      stodoły, na podwórku i między drzewami lasu.
      Ptaki regularnie odwiedzają moją jadłodajnię. Sójki wrzaskliwie o czymś
      rozprawiają w koronie wspaniałego buka, który dźwiga swoje konary wysoko ponad
      stodołę i stanowi doskonały punkt obserwacyjny dla tych „plotkarek”.
      Na drzewach już śniegu nie ma. „Iglaki” ciemną zielenią starają się ukryć
      szarość drzew liściastych. Przy pochmurnym niebie wszystko ma barwy
      pociemniałe, tylko ptaki brylują swoimi kolorami i gaworzą na gałązkach wesoło.
      Od czasu do czasu widzę szybujące nad lasem myszołowy. Dzień spokojny, 0
      stopni, tylko słoneczka nie ma, więc trochę smutno
      Pozdrawiam Danuta.
      • ptasik Re: Za oknem!! 04.03.03, 19:13
        No to niestety prawda jak jest pochmurno to jest i smutno...
        I u nas na Zachodzie :-)))) zrobiło się bardziej zimowo i też ciemnawo (nie mylić z nasłonecznieniem z racji godziny powrotu do domu :-))))) ) , ale za to mój widok z okna od paru dni obejmuje nie parę saren ale stadko, 5 sztuk.
        • jack_ Re: Za oknem!! 04.03.03, 20:04
          Około 7 odsłoniłem zasłony okna, spojrzałem na opecione delikatną mgłą komin i
          hale nieczynnej, powoli rozkładającej się huty szkła, spojrzałem na ulicę w
          dole - szron pokrywał szyby mojego samochodu. Z komina pawilonu sąsiadującego z
          garażami snuł się siwy dym - widać ten gruby facet uruchomił ogrzewanie w
          Zakładzie Pogrzebowym wcześniej niż zwykle - o... właśnie wychodzi z Zakładu i
          wsiada do swojego żuka...
          • ptasik Do Jacka - to wiele tłumaczy :-) 05.03.03, 06:43
            Twój widok z okna wiele tłumaczy, nic tylko współczuć :-)
            Katula
            • jack_ Re: Do Jacka - to wiele tłumaczy :-) 05.03.03, 07:29
              Katula ...jesteś psychologiem?
        • malgosiaf Re: Za oknem!! 06.03.03, 09:36
          Chyba mieszkacie w jakiś " ziemskich rajach " , co my mieszczuchy mamy do
          opowiedzenia , że na dziedzińcu miedzy blokami dalej leży śnieg , a na
          brzózkach siedzą smutne sroki i też czekają na wiosnę ... i chociaż kiedy idę
          do metra , żeby dojechać do centrum widzę las , ale śniegowe czapy nadal
          przyginają sosenki do ziemi .
          Mieszkacie w krainach moich marzeń !!! gdzie mogłabym grzebać sobie w ziemi
          własnego ogródka , a nie tylko doniczek.

          Pozdrowienia

          M.
    • elaos Re: Widok z okna 06.03.03, 12:30
      A ja jestem takim tworem zawieszonym pomiędzy mieszczuchem a "ziemskim
      rajem".Przez całą zimę, z małymi wyjątkami, z mojego okna widzę tylko
      blokowisko i ponure podwórko oblegane przez różnych pijaczków ( w pobliżu sklep
      monopolowy), ale gdy zaczynam regularne wyjazdy do mojej wiejskiej chałupy to
      widok z okna zmienia się bajkowo. Z połnocnego okna mam widok na bocianie
      gniazdo, w którym co roku pojawiają się 2-3 maluchy, z zachodniego okna można
      pod wieczór zobaczyć podchodzące do sadu sarny, a z okna kuchennego rewię
      kolorów za przyczyną kwiatów nasadzonych tak gęsto, że nie wiadomo jakie kwiaty
      przynależą do których łodyg. Póżną jesienią, gdy wieczorem podejdę do okna,
      obserwuję z zachwytem przeloty gęsi tak wielkimi kluczami, że gdy jeszcze byłam
      100% mieszczuchem to nie myślałam, że na świecie jest tyle gęsi.
    • danam Jeszcze nie wiosna, ale? 06.03.03, 15:21
      Wstał piękny jasny, choć nie słoneczny dzień. Chmury przykrywające niebo są
      cieniutkie, dzięki czemu światło dnia może przebić się przez nie i wraz z
      leżącym na ziemi śniegiem dawać poczucie ciepła.
      Korony drzew ożywione podmuchami delikatnego wiatru grają swoją melodię,
      zachęcając ptaszęta do wtóru.
      Sójki latają gromadami i z zainteresowaniem spoglądają na młode sosenki jakby
      tam właśnie przyszło im podzielić się na pary. W moim karmniku nieprzerwany
      ruch stałych stołowników. Nie ma się co dziwić, u nas jeszcze trzyma mróz, a
      śniegowa pokrywa nie ułatwia poszukiwaczom zadania.
      Od ciemnej zieleni sosen odbijają się sporo jaśniejsze daglezje, a rude pnie
      udoskonalają widok. Właściwie nic wizualnie nie zapowiada wiosny, ale radosne
      głosy ptaków zwiastują niewątpliwy przełom. I nam jakoś robi się raźniej! Coś w
      tym jest!
      Pozdrawiam! Danuta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka