Dodaj do ulubionych

W ogrmonej sekwoi kochał sie maleńki...

10.09.06, 01:23
Sława!

NO to przesadziłem moja ukochana, której marnie sie wiodło na moje mroźnej
planecie i doznała powaznych uszkodzeń, ale zyje juz 3 ci sezon w gruncie.


Przyrosty w poprzednich sezonach miała duuuze ok 60cm

Teraz przesadziłem ja na wyzej połozone stanowisko bez zastoiska mrozowego.

MYśle,że dobrze sie przyjmniie na nowym miejscu.

Ciekawi mnie jednak do jakich rozmiaró urosnie i czy z wiekiem zacznie
nabierać mrozodporności?

Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • brynia2 Re: W ogrmonej sekwoi kochał sie maleńki... 10.09.06, 13:37
      ignorant11 napisał:

      > NO to przesadziłem moja ukochana,

      Daj jej fotkę :)
      Czy ona od nasionka u Ciebie, tak jak Calineczka?
      • ignorant11 Re: W ogrmonej sekwoi kochał sie maleńki... 10.09.06, 19:55
        brynia2 napisała:

        > ignorant11 napisał:
        >
        > > NO to przesadziłem moja ukochana,
        >
        > Daj jej fotkę :)
        > Czy ona od nasionka u Ciebie, tak jak Calineczka?



        Sława!

        NIe kupiłem sadzonkeok 40cm dwa sezony temu.

        Nie ma czym zrobic, bo nie ineteresuje sie fotografia, [pozatem nie bardzo jest
        co ogladac.

        Moja Pani jest sezonowo niedysponowana i nie do ogladania...
        :))

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
        • litorija Re: W ogrmonej sekwoi kochał sie maleńki... 10.09.06, 22:12
          Ignorancie11 - obyś doczekał czasów gdy Twoja sekwoja osiągnie takie wymiary
          abyś mógł z niej "zrobić" pominik przyrody. Zakładam, że będzie ona rosła (o ile
          będzie jej to dane) jeszcze długo gdy nas już nie będzie na tym świecie. Jeśli
          chodzi o rozmiary - hmm.. rzadko kiedy drzewa, które współcześnie nie występują
          w określonej przestrzeni geograficznej osiągały rozmiary drzew tego samego
          gatunku na ich "macierzystym" terenie. Ale wydaje mi się, że między 30-45 m
          powinna osiągnąć i tego Tobie życzę.
          • ignorant11 Re: W ogrmonej sekwoi kochał sie maleńki... 11.09.06, 08:24
            litorija napisała:

            > Ignorancie11 - obyś doczekał czasów gdy Twoja sekwoja osiągnie takie wymiary
            > abyś mógł z niej "zrobić" pominik przyrody. Zakładam, że będzie ona rosła (o
            il
            > e
            > będzie jej to dane) jeszcze długo gdy nas już nie będzie na tym świecie. Jeśli
            > chodzi o rozmiary - hmm.. rzadko kiedy drzewa, które współcześnie nie
            występują
            > w określonej przestrzeni geograficznej osiągały rozmiary drzew tego samego
            > gatunku na ich "macierzystym" terenie. Ale wydaje mi się, że między 30-45 m
            > powinna osiągnąć i tego Tobie życzę.


            Sława!

            Dziekuje!

            I jestem dobrej mysli, gdyż nie była okrywana a przemarzła silnie dopiero
            ostatniej zimy, wczesniej marzły tylko ostatnie niezdrewniałe jeszcze przyrosty.

            Bardzo możliwe,że po osiagnieciu większych rozmiarów i wyjściu ze strefy
            przygruntowej, wraz z pogrubieniem kory stanie sie znacznie odporniejsza.

            Mozliwe tez,że miała na poprzednim stanowisku nadmiar azotu?

            Opryskam ja przed zima potasem.

            Oczywiście mowimy o sekwoi wieczniezielonej a nie o sekwojadendronie, który nie
            przeżył ostatniej zimy.

            A teoria mowi odwrotnie o odpornosci tych pokrewnych gatunków.


            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
    • wami41 Re: Probowalam zakochac sie ale.. 01.10.06, 18:44
      Probowalam zakochac sie w sekwoi ale nie wyszlo. Byla jakas kaprysna, zarost
      rzadki, ciagle rozczochrana, tu dluga galaz a tam wogole bez. Kolor tez nie
      ten. Oczarowal mnie inny gatunek - cedrus i teraz na sekwoje nie spojrze.
      • brynia2 Re: Probowalam zakochac sie ale.. 01.10.06, 19:50
        wami41 napisała:

        > Oczarowal mnie inny gatunek - cedrus i teraz na sekwoje nie spojrze.

        Przybliż troszkę ten cedrus :)
      • lukaszkozub Re: Probowalam zakochac sie ale.. 01.10.06, 21:32
        Ja już od wielu lat jestem zakochany w cedrach, ale jest to miłośc trudna i
        przynosząca wiele rozczarowań....

        Przynajmniej jak się mieszka w centrum naszego pieknego kraju...

        Wtedy jedyny ratunek to wycieczka w głeboką Turcję, w góry Taurus gdzie rosną
        cedry znoszące do -30 C (wiem bo jeden rośnie 300 m od mojgo domu i tegoroczne -
        32,5 nie zrobiło na nim wrażenia a wszystkie kupne holenderskie atlantica
        glauca poginęły...)

        Ale na taką wyprawę to już potrzbna nie tylko miłość ale i fundusze i
        determinacja...

        Łukasz
        • ignorant11 Re: Probowalam zakochac sie ale.. 02.10.06, 00:54
          lukaszkozub napisał:

          > Ja już od wielu lat jestem zakochany w cedrach, ale jest to miłośc trudna i
          > przynosząca wiele rozczarowań....
          >
          > Przynajmniej jak się mieszka w centrum naszego pieknego kraju...
          >
          > Wtedy jedyny ratunek to wycieczka w głeboką Turcję, w góry Taurus gdzie rosną
          > cedry znoszące do -30 C (wiem bo jeden rośnie 300 m od mojgo domu i
          tegoroczne
          > -
          > 32,5 nie zrobiło na nim wrażenia a wszystkie kupne holenderskie atlantica
          > glauca poginęły...)
          >
          > Ale na taką wyprawę to już potrzbna nie tylko miłość ale i fundusze i
          > determinacja...
          >
          > Łukasz

          Sława!

          U mnie rosnie atlaski galuca i.. ROSNIE!!!

          Teraz tlko zrzucil czesc igieł, ale i tak był za puszysty, wiec nie
          poznalbys,że zauwayzl zime...

          A cedry laibańskie z Turcji to perzeciez nie trzeba robic wyprawy i samemu
          pozyskiwac nasiona, ale zamówic z proweniencji tureckich...


          Ja tez taaakich to wysiałbym troche.

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
      • ignorant11 Re: Probowalam zakochac sie ale.. 02.10.06, 00:51
        wami41 napisała:

        > Probowalam zakochac sie w sekwoi ale nie wyszlo. Byla jakas kaprysna, zarost
        > rzadki, ciagle rozczochrana, tu dluga galaz a tam wogole bez. Kolor tez nie
        > ten. Oczarowal mnie inny gatunek - cedrus i teraz na sekwoje nie spojrze.

        Sława!

        Sekwoj rozczochrana??????

        Chyba metasekwoja?


        A cedry to przeciez wyczajne modrzewie tyle,ze zimozielone...
        :)

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
        • wami41 Re: Probowalam zakochac sie ale.. 02.10.06, 19:49
          >
          > A cedry to przeciez wyczajne modrzewie tyle,ze zimozielone...
          > :)
          Bingo. A zwyczajne modrzewie (jak piszesz) nie sa piekne?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka