zwierzoki1
16.09.06, 16:31
Moją zmorą od jakiegoś czasu są pędraki... ciekawa jestem czy macie jakieś
sprawdzone sposoby walki z tym paskudztwem...żrą dosłownia wszystko w tym roku
tylko straciłam 3 krzewy winogron, kilka małych krzaczków i bylinek...jestem
pewna ze to przez te cholery bo jak ruszyłam ziemię dookoła to aż mnie zatkało
jak zobaczyłam tę ilość.winię za to badrzo duży dąb rosnący w ogrodzie
sąsaiada bo podobno one na nim zerują ale sąsiad ogród ma zaniedbany i raczej
to się nie zmieni, więc moje domniemane źródło kłopotów nie zniknie... boję
się nawet wysypywać korę między rośliny bo wydaje mi się że im w niej może
nawet będzie lepiej zimować i wogóle... z kolei czarna folia może to by było
jakieś wyjście a dopiero na nią kora... Co o tym myślicie... a może macie
jakieś skuteczniejsze sposoby?