d.pilot
22.04.03, 12:41
Mam wielki problem z moim fikusem benjamina, ktory od jakiegos czasu traci
liście (z dużego drzewa została juz polowa). Na lisciach pojawiają sie żołte
przebarwienia, owalne plamy, zwykle na brzegach. Ciemnieją, wysychają, i
liscie odpadają. Usychaja tez całe gałęzie, najpierw cienkie przyrosty a
potem całe konary; cienkie galązki usychają czasem nawet jeszcze zanim
odpadna liście. Wszystko to dzieje sie tylko na gałęziach od strony pokoju,
te od strony okna mają się dobrze i rozwijają się na nich mlode listki.
Choroba zdiagnozowana zostala (przez zaprzyjaznionych badaczy lasu, pod
mikroskopem) jako grzyb. Rzeczywiscie, uschnięte gałązki maja lekki grzybowy
zapach. Badacze polecili preparat do spryskiwania (nie umiem powiedziec co to
bylo)ktory rzeczywiscie zahamowal powstawanie plam na lisciach, ale nie do
konca. Kupilam wiec aerozol pzreciwgrzybiczy Bayera, ale i to nie pomaga. Na
slabszych (czyli tych, ktorym jest bardziej ciemno)galeziach liscie wciąz
dostają plam, a galęzie usychaja.
Czy dla mojego fikusa nie ma ratunku?
Dodam, że go nie przelewam, wprost przeciwnie - zima podlewany jest raz na
dwa tygodnie/10 dni (b. solidnie, to duze drzewo w ogromnej doniczce), teraz
raz na tydzien, z dodatkiem nawozu. Stoi przy poludniowo/zachodnim oknie.
To forum jest chyba dla mojego drzewa ostatnia nadzieją. Wczoraj obcięlam mu
sekatorem kolejna gruba gałąź.. Ekspercie, ratuj!