milin amerykański

23.04.03, 09:40
Posadziłam jesienią milin amerykański wys. ok.70cm w zaciszu, pod tarasem.
Nie widzę żadnych pączków na nim wskazujących na życie. Czy mógł przemarznąć?
Czy może odbić z korzeni? Kiedy mogę to stwierdzić? Troche się niecierpliwię.
    • babaruba Re: milin amerykański 23.04.03, 19:20
      Mój też jeszcze cicho siedzi, wsadzałam rok temu na wiosnę, więc chyba jest
      szansa że odbije.
    • wini3 Re: milin amerykański 24.04.03, 09:01
      Bądź cierpliwa. Mój stary milin też nie daje oznak wzrostu, a mam nadzieję, że
      nie przemarzł. Bardzo wiele roślin tej zimy wymarzło ale poczekajmy jeszcze
      trochę. W sprawie ewentualnego kwitnienia milinu. Odkryłam po wielu latach bez
      kwiatów - żeby zmusić go do kwitnienia należy uszczykiwać końcówki zielonych
      pędów. Pąki zawiązują się w kącikach po liściach . Jak już Twój milin osiągnie
      odpowiedni wiek przypomnij sobie moje rady, bo ja to długo odkrywałam. Sukcesu.
    • alab108 Re: milin amerykański 24.04.03, 14:28
      Serdeczne dzięki za nadzieję, że to co narazie sterczy patykowato w ziemi
      ożyje, a gdybym mogła się jeszcze dowiedzieć, kiedy zacznie kwitnąć i czy milin
      się przycina tak jak np.powojniki,a może sie zupełnie nie tnie i czym się
      zasila to byłabym zupełnie happy. Mam jeszcze jedno pytanie: dlaczego moje
      wysiane cynie nagietki itd. są bardzo wybujała, cynie dochodziły do 1m
      wysokości, a np. nagietki się pokładały, inne kwiatki również, najczęściej się
      pokładają. Nie gniewajcie się ale ja się dopiero wszystkiego uczę.Przekażcie mi
      trozhę cennych waszych rad.Pa.
    • jerzy.wozniak Re: milin amerykański 24.04.03, 20:41
      Witam na forum Gazety!
      Po pierwsze wiosna jest bardzo opóźniona i nie ma co się niecierpliwić. Milin
      oczywiście mógł zmarznąć, bo nie jest aż tak odporny i czasem przemarza. Ale
      należy jeszcze poczekać. jeżeli bryła korzeniowa była duża z pewnością wybije
      od korzeni, jednak gdy został płytko posadzony i nie obsypany na zimę to może
      być po nim. Czekamy cierpliwie do połowy maja i podlewamy go bo jest sucho!
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
    • alab108 Re: milin amerykański 06.05.03, 13:18
      Hura!!! Mój milin żyje. Dzięki za rady.Pozdrawiam
    • control do wini3 07.05.03, 01:05
      Napisz, proszę, więcej informacji na temat tego uszczykiwania milinu. Kiedy,
      jak?
      • ew.sa milin c.d 12.05.03, 08:09
        Mój milin,którego posadziłam w zeszłym roku też przeżył i z suchego pędu
        wyrasta nowy. I co teraz , należy uszczknąć ten nowy pęd ?
        • piasia Re: milin c.d 12.05.03, 11:43
          Ha!
          Mój milin tez żyje! Wypuścił dwa maleńkie zielone pędy z ziemi.

          Dzięki za info o uszczykiwaniu - o tym nie słyszałam. A kiedy uszczykiwać?
          Myślę, że wtedy jak pęd osiągnie już sporą wysokość, bo szkoda żeby mial
          kwiatki 30 cm nad ziemią.

          do Alab108 odnośnie nagietków - piszesz że Ci wybujały. Wnioskuję, że wysiałaś
          je do skrzyneczek - błąd. Nagietki wysiewa się od razu do gruntu! Mniej pracy.
          A potem juz wysiewają się same i to w dużych ilościach ;)

      • wini3 Re: do wini3 14.05.03, 19:40
        Przepraszam nie zaglądałam do starych wątków. Zresztą w sprawie uszczykiwania -
        chwilowo nie mam co uszczykiwać. Mój stary milin jest ciągle suchy.
        Ale uszczykiwałam wszystkie nowe zieloniutkie końcówki pędów. wcześniej
        skubniesz wcześniej doczekasz w kącikach zawiązków pączków kwiatowych. Po
        prostu skracamy każdy zielony pęd. Odrobinkę, jeśli żal , sam koniuszek.
        Odkryłam to zupełnie przypadkowo bo kilka lat w ogóle nie kwitł, a widzialam
        cudowny olbrzymi krzew obsypany kwiatami i marzył mi się taki sam.
        sukcesu!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja