IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.11.01, 18:17
Kłopoty pewnie wynikajšce z pory roku, rozpoczętego niedawno sezonu grzewczego, znacznej różnicy temeratur pomiędzy domem a dworem i bardzo krótkiego dnia, ale chodzi o specyficznš ro�linę jakš jest nolina. Otóż od pewnego czasu dolne li�cie zasychajš od końcówek , a następnie całe i dajš się łatwo odrywać. Ograniczyłam jej bardzo podlewanie zgodnie z zaleceniami pielęgnacyjnymi, ale nie mam warunków do obniżenia jej temperatury, przy utrzymaniu odpowiedniego na�wietlenia. Jak inaczej mogę jej pomóc, czy po prostu spokojnie przeczekać. Acha, stosunkowo niedawno nieznacznie zmieniłam jej stanowisko, ale tak gdzie� do 1 m od pierwotnego. Nie sšdzę, aby miało to jakie� znaczenie.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Nolina 29.11.01, 17:26
      Słoniowa noga
      Noliny, bliskie krewniaczki agawy i juki, rosną na spalonych słońcach
      półpustynnych terenach USA i Meksyku. Potrzebną im do przetrwania okresów suszy
      wodę gromadzą w silnie rozszerzonej u dołu łodydze. Nadaje ona nolinom
      charakterystyczny oryginalny wygląd i sprawia, że od kilkuset lat są one
      poszukiwanymi roślinami doniczkowymi. Jeśli jeszcze do tego dodamy, że łatwo
      znoszą warunki panujące w naszych mieszkaniach, to otrzymamy obraz niemal
      idealnej rośliny doniczkowej.
      Kłopoty z nazwą i nie tylko
      Nazwę swą nolina otrzymała już w XVIII wieku na cześć znanego francuskiego
      autora książek ogrodniczych P.C. Nolina. W XIX wieku razem z pokrewnym rodzajem
      Dasyrilion wrzucono ją do rodzaju baukarnea (Beaucarnea). Już po kilkunastu
      latach zwrócono jednak uwagę na różnice w budowie tych dwóch grup roślin i
      powrócono do starych poprawnych nazw. Niestety nie wszyscy jednak o tym wiedzą,
      gdyż nawet w kwiaciarniach nolina figuruje pod swą dziewiętnastowieczną,
      pomyłkowo nadaną nazwą rodzajową. Ale na tym nie koniec kłopotów. W roku 1947
      profesor Newton zaliczył je do tzw. sukulentów z kaudeksem (silnie zgrubiałą
      podstawą pnia lub magazynującym wodę korzeniem) i choć minęło już sporo czasu
      niewielu botaników słyszało o takich sukulentach. Podobnie jak inne gatunki
      zaliczone do tej grupy, noliny gromadzą wodę i substancje zapasowe w dolnej
      części łodygi. Pozwala im to przetrwać długie okresy suszy. Wyrastające na
      krótkiej łodydze delikatne liście w czasie wyjątkowo suchego lata opadają
      całkowicie. I to właśnie stało się u Pani rośliny. O lisich i ich zasychaniu
      napisze jeszcze dalej teraz dalszy ciąg wywodów o słoniowej nodze.
      Znanych jest około 30 gatunków tych roślin; wszystkie są do siebie bardzo
      podobne, różnią się wyglądem łodygi oraz wielkością liści. Występują głównie na
      pustynnych terenach Meksyku i południowych stanów USA. W uprawie doniczkowej
      znajduje się zaledwie kilka gatunków. Najbardziej znaną jest nolina kędzierzawa
      o wąskich, jasnozielonych liściach metrowej długości. Są one charakterystycznie
      poskręcane i bardzo delikatne (u niektórych odmian uprawnych przypominają
      trawę). Rozgałęzia się ona dopiero wtedy, gdy osiągnie ponad metr wysokości
      lub gdy zostanie obcięty jej wierzchołek. Drugim dość często spotykanym
      gatunkiem jest nolina długolistna (N. longifolia), której młode egzemplarze
      mają (wbrew nazwie) stosunkowo krótkie, szerokie liście. Gatunek ten tworzy
      najgrubszy "pień", z którego wyrastają liczne, grube łodygi. Ostatnio
      wprowadzono do uprawy krzyżówki tych gatunków z noliną Bigelowa (N. bigelowii).
      Posiadają one ciemnozielone, nie poskręcane liście z kremowymi paskami.

      <img src="/img/forum/gazeta/ogrod/nwck.jpg">
      Nolina w calej krasie

      Nolina w doniczce
      Sukulenty z kaudeksem to w większości bardzo łatwe w uprawie gatunki. Jedyne
      czego im potrzeba, aby zdrowo rosły, to słońce i oszczędne podlewanie. Ponieważ
      korzenie noliny rosną tuż pod powierzchnia ziemi i są stosunkowo krótkie,
      powinna być sadzona do płytkich mis niewiele szerszych od średnicy rozdętej
      podstawy pnia. W dużych doniczkach roślina szybko traci korzenie, gdyż podłoże
      dłużej tam wysycha, a jej korzenie są bardzo wrażliwe na długotrwałe
      przebywanie w mokrej ziemi. Ważna jest nie tylko średnica pojemników, ale
      również głębokość. Przy przesadzaniu nolin należy uważać, aby nie uszkodzić ich
      delikatnych korzeni. Najlepiej bryłę korzeniowa przenieść nienaruszoną do
      nowego niewiele większego pojemnika. Noliny sadzimy tak, aby "pień" był jak
      najmniej zanurzony w ziemi, gdyż zamoczony łatwo ulega infekcjom grzybowym. U
      młodych okazów liście są na ogół znacznie dłuższe niż łodyga; leżąc na
      parapecie łamią się i zasychają. Najlepiej więc sadzić rośliny w wiszących
      koszykach lub misach.
      Do uprawy nolin stosujemy ziemię do kaktusów i innych sukulentów, dodatkowo
      zmieszaną z niewielką ilością gruboziarnistego piasku lub perlitu. Podłoże nie
      powinno zawierać torfu i musi mieć pH wyższe niż 6.5, gdyż rośliny te w swej
      ojczyźnie rosną w na zasadowych jałowych glebach. Nolin nie wolno nawozić! Jak
      większość sukulentów rosną one dość wolno w porównaniu do innych roślin
      doniczkowych i nawozy z dużą zawartością azotu, które silnie przyspieszają mogą
      spowodować choroby fizjologiczne! Noliny są roślinami ciepłolubnymi i najlepiej
      rosną w temperaturze ponad 20(C. Dobrze znoszą suche powietrze w naszych
      mieszkaniach, ale będą nam wdzięczne jeśli będziemy je zraszać w upalne letnie
      dni. Zasychanie końce liści, opisywane w wielu książkach jako reakcja na suche
      powietrze, jest poważną pomyłką. Jest to objaw całkowicie normalny - u
      wszystkich gatunków starsze liście powoli zasychają i nie ma to nic wspólnego z
      chorobą spotykaną u roślin lubiących wilgotne powietrze takich jak np. maranty.
      Zjawisko to jest szczególnie dobrze widoczne u noliny kędzierzawej. Niedowiarki
      niech popatrzą na zamieszczone zdjęcia! (Jeśli się załadują)

      <img src="/img/forum/ogrod/kn.jpg">
      kwiatostan noliny

      Opieka nad słoniem
      Noliny jak słonie są długowieczne i zdrowe; uprawiane w pomieszczeniach
      kilkudziesięcioletnie okazy nie są wcale rzadkością. Niemniej powinniśmy im
      zapewnić chociaż minimum troski z naszej strony.
      Najważniejsze jest podlewanie; musi być oszczędne i dostosowane do temperatury
      powietrza - im cieplej, tym więcej wody. Przed kolejnym podlaniem podłoże
      zawsze musi przeschnąć. Pamiętajmy, by rośliny podlewać zawsze na podstawkę!
      Dolna część pnia nie powinna być w ogóle moczona, gdyż może to spowodować
      (szczególnie w chłodne dni) infekcje grzybowe. Na zgrubiałej części pojawiają
      się wówczas miękkie brązowe plamy, rozprzestrzeniające się szybko na całą
      łodygę.
      W okresie zimowym - jak wszystkie sukulenty - noliny przechodzą przerwę
      spoczynkową, trwającą od końca października do końca marca. W tym okresie
      powinniśmy przede wszystkim ograniczyć im podlewanie oraz ustawić je w widnym,
      ale chłodnym (15-18(C)miejscu. Temperatura nie powinna spadać poniżej tej
      dolnej granicy. Zalecane przez niektóre książki temperatury poniżej 10(C są
      nieporozumieniem. Jak większość meksykańskich sukulentów gatunki uprawiane w
      doniczkach są wrażliwe na zimno.
      Wiosną zaczynamy noliny intensywnie podlewać,ale dopiero wtedy, gdy zauważymy,
      że wypuszczają nowe liście. Pamiętajmy, że zapasy wody wystarczają im nawet na
      rok, pozwólmy, więc, by same zadecydowały, kiedy czas rosnąć. Przyspieszanie
      wzrostu sukulentów prowadzi zawsze do ich smutnego końca.
      To taki skrót artykułu wysłanego do gazety tak cos około rok temu.
      Być może nie było by tylu pytań gdyby choć raz mi ktoś uwierzył, że prowadząc
      od trzech lat strony internetowe o roślinach ozdobnych, naprawdę wiem o co
      pytają ich miłośnicy! I te artykuły które o nich napisałem nie wynikały z tego,
      że miałem takie a nie inne zdjęcia tylko z tego ze odpowiedziałem na ponad
      tysiąc listów i wiem!
      Pozdrowienia, i mam nadzieje, że o nolinie wystarczy!
      Jerzy Woźniak
      P.S. Jeśli nie to dopiszę jeszcze trzy razy tyle!
      • jerzy.wozniak Re: Nolina 30.11.01, 08:05

        Słoniowa noga
        Noliny, bliskie krewniaczki agawy i juki, rosną na spalonych słońcach
        półpustynnych terenach USA i Meksyku. Potrzebną im do przetrwania okresów suszy
        wodę gromadzą w silnie rozszerzonej u dołu łodydze. Nadaje ona nolinom
        charakterystyczny oryginalny wygląd i sprawia, że od kilkuset lat są one
        poszukiwanymi roślinami doniczkowymi. Jeśli jeszcze do tego dodamy, że łatwo
        znoszą warunki panujące w naszych mieszkaniach, to otrzymamy obraz niemal
        idealnej rośliny doniczkowej.
        Kłopoty z nazwą i nie tylko
        Nazwę swą nolina otrzymała już w XVIII wieku na cześć znanego francuskiego
        autora książek ogrodniczych P.C. Nolina. W XIX wieku razem z pokrewnym rodzajem
        Dasyrilion wrzucono ją do rodzaju baukarnea (Beaucarnea). Już po kilkunastu
        latach zwrócono jednak uwagę na różnice w budowie tych dwóch grup roślin i
        powrócono do starych poprawnych nazw. Niestety nie wszyscy jednak o tym wiedzą,
        gdyż nawet w kwiaciarniach nolina figuruje pod swą dziewiętnastowieczną,
        pomyłkowo nadaną nazwą rodzajową. Ale na tym nie koniec kłopotów. W roku 1947
        profesor Newton zaliczył je do tzw. sukulentów z kaudeksem (silnie zgrubiałą
        podstawą pnia lub magazynującym wodę korzeniem) i choć minęło już sporo czasu
        niewielu botaników słyszało o takich sukulentach. Podobnie jak inne gatunki
        zaliczone do tej grupy, noliny gromadzą wodę i substancje zapasowe w dolnej
        części łodygi. Pozwala im to przetrwać długie okresy suszy. Wyrastające na
        krótkiej łodydze delikatne liście w czasie wyjątkowo suchego lata opadają
        całkowicie. I to właśnie stało się u Pani rośliny. O lisich i ich zasychaniu
        napisze jeszcze dalej teraz dalszy ciąg wywodów o słoniowej nodze.
        Znanych jest około 30 gatunków tych roślin; wszystkie są do siebie bardzo
        podobne, różnią się wyglądem łodygi oraz wielkością liści. Występują głównie na
        pustynnych terenach Meksyku i południowych stanów USA. W uprawie doniczkowej
        znajduje się zaledwie kilka gatunków. Najbardziej znaną jest nolina kędzierzawa
        o wąskich, jasnozielonych liściach metrowej długości. Są one charakterystycznie
        poskręcane i bardzo delikatne (u niektórych odmian uprawnych przypominają
        trawę). Rozgałęzia się ona dopiero wtedy, gdy osiągnie ponad metr wysokości
        lub gdy zostanie obcięty jej wierzchołek. Drugim dość często spotykanym
        gatunkiem jest nolina długolistna (N. longifolia), której młode egzemplarze
        mają (wbrew nazwie) stosunkowo krótkie, szerokie liście. Gatunek ten tworzy
        najgrubszy "pień", z którego wyrastają liczne, grube łodygi. Ostatnio
        wprowadzono do uprawy krzyżówki tych gatunków z noliną Bigelowa (N. bigelowii).
        Posiadają one ciemnozielone, nie poskręcane liście z kremowymi paskami.


        Nolina w calej krasie

        Nolina w doniczce
        Sukulenty z kaudeksem to w większości bardzo łatwe w uprawie gatunki. Jedyne
        czego im potrzeba, aby zdrowo rosły, to słońce i oszczędne podlewanie. Ponieważ
        korzenie noliny rosną tuż pod powierzchnia ziemi i są stosunkowo krótkie,
        powinna być sadzona do płytkich mis niewiele szerszych od średnicy rozdętej
        podstawy pnia. W dużych doniczkach roślina szybko traci korzenie, gdyż podłoże
        dłużej tam wysycha, a jej korzenie są bardzo wrażliwe na długotrwałe
        przebywanie w mokrej ziemi. Ważna jest nie tylko średnica pojemników, ale
        również głębokość. Przy przesadzaniu nolin należy uważać, aby nie uszkodzić ich
        delikatnych korzeni. Najlepiej bryłę korzeniowa przenieść nienaruszoną do
        nowego niewiele większego pojemnika. Noliny sadzimy tak, aby "pień" był jak
        najmniej zanurzony w ziemi, gdyż zamoczony łatwo ulega infekcjom grzybowym. U
        młodych okazów liście są na ogół znacznie dłuższe niż łodyga; leżąc na
        parapecie łamią się i zasychają. Najlepiej więc sadzić rośliny w wiszących
        koszykach lub misach.
        Do uprawy nolin stosujemy ziemię do kaktusów i innych sukulentów, dodatkowo
        zmieszaną z niewielką ilością gruboziarnistego piasku lub perlitu. Podłoże nie
        powinno zawierać torfu i musi mieć pH wyższe niż 6.5, gdyż rośliny te w swej
        ojczyźnie rosną w na zasadowych jałowych glebach. Nolin nie wolno nawozić! Jak
        większość sukulentów rosną one dość wolno w porównaniu do innych roślin
        doniczkowych i nawozy z dużą zawartością azotu, które silnie przyspieszają mogą
        spowodować choroby fizjologiczne! Noliny są roślinami ciepłolubnymi i najlepiej
        rosną w temperaturze ponad 20(C. Dobrze znoszą suche powietrze w naszych
        mieszkaniach, ale będą nam wdzięczne jeśli będziemy je zraszać w upalne letnie
        dni. Zasychanie końce liści, opisywane w wielu książkach jako reakcja na suche
        powietrze, jest poważną pomyłką. Jest to objaw całkowicie normalny - u
        wszystkich gatunków starsze liście powoli zasychają i nie ma to nic wspólnego z
        chorobą spotykaną u roślin lubiących wilgotne powietrze takich jak np. maranty.
        Zjawisko to jest szczególnie dobrze widoczne u noliny kędzierzawej. Niedowiarki
        niech popatrzą na zamieszczone zdjęcia! (Jeśli się załadują)


        kwiatostan noliny

        Opieka nad słoniem
        Noliny jak słonie są długowieczne i zdrowe; uprawiane w pomieszczeniach
        kilkudziesięcioletnie okazy nie są wcale rzadkością. Niemniej powinniśmy im
        zapewnić chociaż minimum troski z naszej strony.
        Najważniejsze jest podlewanie; musi być oszczędne i dostosowane do temperatury
        powietrza - im cieplej, tym więcej wody. Przed kolejnym podlaniem podłoże
        zawsze musi przeschnąć. Pamiętajmy, by rośliny podlewać zawsze na podstawkę!
        Dolna część pnia nie powinna być w ogóle moczona, gdyż może to spowodować
        (szczególnie w chłodne dni) infekcje grzybowe. Na zgrubiałej części pojawiają
        się wówczas miękkie brązowe plamy, rozprzestrzeniające się szybko na całą
        łodygę.
        W okresie zimowym - jak wszystkie sukulenty - noliny przechodzą przerwę
        spoczynkową, trwającą od końca października do końca marca. W tym okresie
        powinniśmy przede wszystkim ograniczyć im podlewanie oraz ustawić je w widnym,
        ale chłodnym (15-18(C)miejscu. Temperatura nie powinna spadać poniżej tej
        dolnej granicy. Zalecane przez niektóre książki temperatury poniżej 10(C są
        nieporozumieniem. Jak większość meksykańskich sukulentów gatunki uprawiane w
        doniczkach są wrażliwe na zimno.
        Wiosną zaczynamy noliny intensywnie podlewać,ale dopiero wtedy, gdy zauważymy,
        że wypuszczają nowe liście. Pamiętajmy, że zapasy wody wystarczają im nawet na
        rok, pozwólmy, więc, by same zadecydowały, kiedy czas rosnąć. Przyspieszanie
        wzrostu sukulentów prowadzi zawsze do ich smutnego końca.
        To taki skrót artykułu wysłanego do gazety tak cos około rok temu.
        Być może nie było by tylu pytań gdyby choć raz mi ktoś uwierzył, że prowadząc
        od trzech lat strony internetowe o roślinach ozdobnych, naprawdę wiem o co
        pytają ich miłośnicy! I te artykuły które o nich napisałem nie wynikały z tego,
        że miałem takie a nie inne zdjęcia tylko z tego ze odpowiedziałem na ponad
        tysiąc listów i wiem!
        Pozdrowienia, i mam nadzieje, że o nolinie wystarczy!
        Jerzy Woźniak
        P.S. Jeśli nie to dopiszę jeszcze trzy razy tyle!
        • Gość: Katula Re: Nolina IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.01.02, 21:58
          Witam serdecznie
          Informacji przekazał Pan rzeczywiście całe mnóstwo i uważnie przeczytałam je kilka razy. Do dziś dnia wydawało mi się, że mója noga słonia chce ode mnie światła, względnego chłodu (od 15 do 18 stopni), wody, gdy ma już przeschniętą ziemię i świętego spokoju.
          Jak na wiosnę zacznie żyć i wypuszczać nowe liście to ma dostawać więcej wody.
          Mam nadzieję, że zdałam pozytywnie egzamin
          Ale:
          1. moja nolina gubi bardzo dużo liści
          2. nie czekając na wiosnę wypuszcza nowe liście
          3. mizernieje w oczach

          Co mogę jeszcze zrobić, aby ją uratować?
          Czy może wystarczy spokojne przeczekanie do wiosny i wtedy sama się odrodzi i wróci do normy?

          Czy tak samo powinnam postępować także z innymi roślinami które marnieją i gubią liście (np. kolokazja, difenbafia)
          pozdrawiam serdecznie
          Katula
          • jerzy.wozniak Re: Nolina 05.01.02, 18:44
            Gość portalu: Katula napisał(a):

            > Witam serdecznie
            > Informacji przekazał Pan rzeczywiście całe mnóstwo i uważnie przeczytałam je ki
            > lka razy. Do dziś dnia wydawało mi się, że mója noga słonia chce ode mnie świat
            > ła, względnego chłodu (od 15 do 18 stopni), wody, gdy ma już przeschniętą ziemi
            > ę i świętego spokoju.
            > Jak na wiosnę zacznie żyć i wypuszczać nowe liście to ma dostawać więcej wody.
            > Mam nadzieję, że zdałam pozytywnie egzamin
            > Ale:
            > 1. moja nolina gubi bardzo dużo liści Bo jest za suche powietrze i za malo
            światła. Niestety na to nic nie poradzisz.
            > 2. nie czekając na wiosnę wypuszcza nowe liście BO jest za cieplo, sukulenty do
            ktorych należy nolina rosna gdy temperatura jest wyższa niz 20C. To nic ze ich
            nie podlewamy, aby zafundować im przerwę spoczynkową muszą stać w chłodnym - 15C
            pomieszczeniu. Inaczej dzięki zgromadzonej wodzie będą rosły.
            > 3. mizernieje w oczach Niestety to sucha zima mieszkaniowa! Wyjmij ja z
            doniczki (ostrożnie!) i sprawdź stan korzeni, może zaczęły gnić?
            >
            > Co mogę jeszcze zrobić, aby ją uratować? MYŚLĘ że dać jej spokój i wstawić w
            chłodne miejsce. Mało podlewać, zapewnić dużo słońca (na ile to możliwe zimą) i
            aby do wiosny!
            > Czy może wystarczy spokojne przeczekanie do wiosny i wtedy sama się odrodzi i w
            > róci do normy?
            >
            > Czy tak samo powinnam postępować także z innymi roślinami które marnieją i gubi
            > ą liście (np. kolokazja, difenbafia)NIE! to rosliny tropikalne i szkodzi im
            suche położe (kolokazja może zgubic liscie i zimować jako kłacze) suche powietrze
            i chłod. Nie tolerują temperatur poniżej 18C. O kolokazji już pisałem o
            difenbachi też.Pozdrowienia,
            Jerzy Wożniak
            > pozdrawiam serdecznie
            > Katula

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka