glarawen
20.03.07, 15:23
Witam!
Rozpoczynam dopiero swoją przygodę z ogrodem. Dwa lata temu kupiliśmy lekko
wykończony dom na pięknej działce na południowo-zachodnim stoku na wyżynie
lubelskiej. Nadszedł czas kiedy mogę zająć się ogrodem. Zaopatrzyłam się w
stosy literatury ale mam wrażenie, że to ciągle mało. Zaprosiłam do
współpracy dobrego (czytaj drogiego) projektanta, który miał mi pomóc w
pracach fundamentalnych takich jak ukształtowanie terenu, odwodnienie,
podział na strefy (działka ma 4300m) i wyborze małej architektury ogrodowej.
Niestety pan superarchitekt poszedł na łatwiznę i potraktował mnie zbywająco.
Dostał całą listę różnych spraw które należało uwzględnić w projekcie ale to
po prostu olał! Mamy trójkę dzieci w wieku 10,7lat i 8 miesięcy, psa i cztery
koty. Z tego powodu np potrzebujemy miejsca do zabaw dla dzieci z zamkniętą
piaskownicą i nie możemy mieć dużego oczka wodnego z pływającymi rybami :)))
Postanowiłam sama wziąć byka za rogi, zrobiłam projekt tego co jest w skali
1:500 i sobie po malutku nanoszę zmiany.
Jesienią zrobiłam porządki po budowie i zniwelowałam teren. Powstały dwa
tarasy, częściowo odtworzyłam poziom stoku (aby zapewnić naturalne
odwodnienie) i nadałam kształt skarpom, które powstały po przygotowaniu
terenu pod budowę.
Teren mam ukształtowany ale całość działki straszy glina i gdzieniegdzie
wyrastają już chwasty. I teraz nie wiem co dalej...
Czy spryskać to jakimś środkiem chwastobójczym?
Czy trzeba te płaskie przestrzenie zaorać, czy coś jeszcze z nimi zrobić?
Czy nawieźć czarnej ziemi?
Jaki rodzaj trawy wybrać i kiedy zakładać trawnik?
Co na skarpy?
Czy kłaść jakieś instalacje typu woda i prąd?
Z czego zrobić ścieżki i podjazdy?
Czy ktoś może coś podpowiedzieć?