Dodaj do ulubionych

szczury:(((((((

10.04.07, 15:35
jest mi niedobrze. Wczoraj sasiad poinformowal mnie, ze jak mnie nie ma, to
po tarasie biegaja szczury:((((( Myslalam, ze pawia puszcze. Zadnych resztek
nie miewam, jedyne miejsce podejrzane, to resztka ziemi kompostowej po
poprzednikach. Ziemia jak ziemia, ale jak ja czesciowo wybieralam, to
widzialam dziury. Myslalam, ze to myszy. Tez zle, ale nie tak.
Nie mam teraz po prostu mozliwosci wywiezc reszty tej ziemi, moze dopiero na
jesien. Kupilam dzis trucizne na szczury, porozkladalam, policzylam jak mi
pani w sklepie poradzila. Bo bede codziennie sprawdzac, czy sie obsluzyly.
Czy ktos z Was tez mial takiego pecha? Jak dlugo trwalo, zanim znikly na
zawsze? Och, gdybym choc umiala grac na flecie....
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: szczury:((((((( 10.04.07, 18:07
      A nie ma w okolicy dzikich kotów? Bo z mojego długoletniego doświadczenia
      wynika, że albo koty, albo szczury.
      • ewa553 Re: szczury:((((((( 10.04.07, 19:24
        w zeszlym roku przychodzil jeden ryzy robic kupy, ale gdzies niestety zniknal.
        A przed chwila wysluchalam audycji (co za przypadek!) o szczurach. Zaczynala
        sie bardzo uspokajajaco: "jeszcze nie ma ich u nas tyle ile w slumsach Kalkuty,
        ale...":)))) Co mnie zmartwilo, to inteligencja tych bestii. Podobno jak widza
        cos nowego do jedzenia, to jeden szczur probuje i jesli to przezyje, to inne
        tez jedza. To niby jak bedzie z moja trutka? Jeden szczur tylko zdechnie????
        • zyga5 Re: szczury:((((((( 10.04.07, 19:58
          Witaj i trochę Cię pocieszę.Jest taki sposób na całkowite zlikwidowanie tych
          szczurów.
          Dawno,dawno temu jeszcze w gosp. rolnym rodziców tym sposobem zlikwidowałem
          wszystkie do zera.
          Srodek którego zastosowałem nazywał się Toxan w płynie.Kładłem świeże kroki
          chleba jeszcze pachnące i na to nalewałem po łyżeczce tego środka,taki był
          niebieskawy. Trzeba tylko zabezpieczyć przed kotami,psami,ptakami.Kładłem to
          wieczorem na jakichś podstawkach przy ich otworze i przykrywałem koszykiem z
          drutu przyciskając jednocześnie czymś ciężkim, Na drugi dzień wszystko
          znikało,więc dokładałem i tak przez dwa tygodnie.Po tym terminie nie ma
          możliwości aby ktoś pozostał.Srodek działa bardzo powoli więc wszystkie tego
          próbują nawet te najcwańsze.
          No już Ci chyba trochę humorek się poprawił.Do dzieła.Sprawdz tylko co
          zastosowałaś żeby nie było za póżno.Pozdrawiam.
          • ewa553 Re: szczury:((((((( 10.04.07, 21:56
            nie pamietam jak sie moja trutka nazywa, sprawdze jutro w ogrodzie. Pani mi
            doradzila to wlasnie, bo nie chcialam jakichs pulapek i konfrontacji ze
            zwlokami. To sa smieszne male paczuszki wielkosci ca. 4 kostek cukru, w
            papierku. Takie torebeczki. Nie wiem dokladnie skad te szczury wychodza, mam
            tylko podejrzenie. Wiec w tej podejrzanej okolicy rozrzucilam 9 torebek i bede
            je codziennie liczyc i ew. uzupelniac. Chyba to bedzie tak dzialalo jak Twoja
            trucizna, zygi. Bo pani powiedziala, ze to wlasnie usmierca po paru dniach.
            Wiec moze je oszukam faktycznie? Trzymajcie kciuki, prosze!
            • pieskuba Re: szczury:((((((( 10.04.07, 22:21
              Tylko bardzo uważaj. Mój znajomy stracił ostatnio psa, a drugiego ledwo
              odratowano, bo na spacerze znalazły i niepostrzeżenie spożyły truciznę na
              szczury. Są jeszcze koty, ptaki, wiewiórki. Swoją drogą konfrontacja ze
              zwłokami też może nastąpić - w końcu te szczury też gdzieś padną i być może
              trzeba będzie te zwłoki wyciągać gdzieś z ciasnego kąta, brrr...
              • zastepowa Re: szczury:((((((( 11.04.07, 01:07
                Ja optuję za kotami.
                Niestety Niemcy wybili koty, to teraz maja szczury.
                Jakieś 2 lata temu nagminnie znikały koty sasiadom. Potem dowiedziałam się, iż
                są wywożone do Niemiec ( płacili łapaczom nawet 300 PLN za sztukę) bo maja
                plagę szczurów.
                Lepiej kontrolowoć rozmnażanie kotów, niż borykać się z tym paskudztwem.
                • venus22 Re: szczury:((((((( 11.04.07, 02:41
                  najlepiej to sami zjedzcie te trucizne- wtedy NIC wam juz nie bedzie
                  przeszkadzalo.

                  Venus
                • y3y Re: szczury:((((((( 11.04.07, 11:04
                  Malgosiu - informacje , ktore podajesz nie sa niestety prawdziwe. Mieszkam w
                  Niemczech i wierz mi - kotow tutaj nie brakuje , bezdomnych rowniez i tych w
                  schroniskach tez. My sami mamy 4 koty , wiele naszych znajomych tez ma koty. Ta
                  afera z kradziezami w Polsce kotow przed dwoma laty byla podobno z innych
                  powodow - koty byly zabijane na skorki , wiele osob niestety kupuje kocie skorki
                  bo na cos podobno "pomagaja". Mowiono , ze koty sa wywozone do Niemiec , nie
                  znam tutaj ani jednego przypadku aby ktos kupil kota z Polski i nigdy nie
                  spotkalam sie z sytuacja aby ktos chcial sprzedac takiego kota.
                  Uwaga do autorki postu - koty mamy juz wiele lat i mamy spokoj i ze szczurami i
                  z myszami. polecam koty - sa kochane , pieknie mrucza , mozna je miziac no i
                  nieproszonych gosci nie ma w domu.
                  pozdrawiam
    • ewa553 Re: szczury:((((((( 11.04.07, 08:19
      Malgosiu, skad to masz, ze Niemcy wytepili koty? Kot jest tu najpopularniejszym
      stworzeniem domowym. Ja moich dwu nie moge niestety zabrac do ogrodu. Boje sie
      ze moga uciec, ze moga goniac zabki wpasc do oczka, ze moze im sie stac krzywda.
      Poza tym mamy wspolna sypialnie, a nie mam ochoty sypiac ze szczurojadami:)))
      to niech juz lepiej jakis uliczny zacznie przychodzic...
      Venus, lubisz szczury? Szczegolnie u siebie? Moge Ci moje podeslac....
      • pimpirim Re: szczury:((((((( 11.04.07, 08:33
        komedia na dobry początek dnia...oczywiście współczuję tych szczurzych
        problemów, ale..wyszło zabawnie...
        • ewa553 Re: szczury:((((((( 11.04.07, 08:41
          tez bym sie posmiala, gdybym sie tak nie brzydzila:)))))
    • mili_vanili współczuję.. brrrrrrrrrr... 11.04.07, 09:38
      • venus22 Re: współczuję.. brrrrrrrrrr... 11.04.07, 11:08
        """tez bym sie posmiala, gdybym sie tak nie brzydzila:)))))""

        a czego ty sie wlasciwie tak brzydzisz?

        jakies konkrety poprosze, jakies uzasadnienie poza bezmyslnym papuzim
        powtarzaniem za innymi ze "szczury sa obrzydliwe".
        i zanim mi odpiszesz to bardzo prosze- poswiec chwile naprawde glebokich
        rozmyslan na ten temat.

        tak lubie szczury i nie tylko lubie tez mrowki, krety, skunksy, kojoty, psy,
        koty, wiewiory, nornice, robale i muchowki, pszczoly, osy i szerszenie chociaz
        rzecz jasna nie chcialabym miec dzikiego szczura w domu i nie chcialabym miec
        gniazda os nad glowa ani kopcow w calym ogrodku.
        jak rowniez wolalabym aby skunksy trzymaly sie z daleka ode mnie.


        ale jak sie to stanie to z wyjatkiem usuniecia gniazda os bo jestem na nie
        uczulona i moja corka tez, nie mam zamiaru ich wytruwac, zalewac goraca oliwa,
        lub benzyna, podpalac, porazac pradem, zagazowywac lub w w jakikolwiek inny
        piekny sposob sie ich pozbywac.

        to jest natura ktorej JA wlazlam w parade tym swoim ogrodkiem a nie odwrotnie.

        nawiasem mowiac - dopoki nie wiedzialas ze masz szczury to ci jakos nie
        przeszkadzaly.

        a zatem mozna z nimi wspolistniec w spokoju.

        Venus

        • szadoka Re: współczuję.. brrrrrrrrrr... 11.04.07, 12:30
          Swiete slowa :)
          To szczury sa u siebie a ludzie im przeszkadzaja. Ja mam kota, wlasnego i pare
          sztuk "tranzytowych". Gryzoni nie zaobserwowalam.
          Ale znam takich co i kotow sie brzydza. Ale to nienormalni zboczency :)
    • maallinka Re: szczury:((((((( 11.04.07, 13:53
      Widze ze pojawily sie juz glosy w obronie biednych szczurow...
      No owszem mozna kochac wszystkie zwierzeta, nawet szczury i myszy, ale dla
      wiekszosci z nas to nie sa mile stworzenia, ktore chcielibysmy miec w ogrodzie
      czy w domu. Skoro ktos sie brzydzi/boi myszy to chyba ma prawo sie ich pozbyc z
      domu? To samo ze szczurami, tym bardziej, ze one potrafia byc niebezpieczne.
      Moj dziadek od zawsze mieszkajacy na wsi opowiadal mi jak kiedys zobaczyl na
      polu szczura i chcial go przepedzic to ten nie dosc ze nie uciekal to jeszcze
      rzucal sie w jego strone. I to nie jest powtarzanie jakis legend czy plotek,
      ale fakt. Pomijam juz fakt roznoszenia roznych chorob przez szczury. Szczury do
      tego sa bardzo inteligentne i o ile myszy mozna sie pozbyc zastawiajac pulapki
      (smierc najczesciej szybka) to na szczury to nie podziala, wiec taka trucizna o
      opoznionym dzialaniu to raczej koniecznosc jesli ktos chce sie pozbyc tych
      gryzoni. Oczywiscie jesli ktos ma koty i to poskutkuje to swietnie, ale jak
      widac niektorzy musza sie uciekac do innych metod.
      Swoja droga nie wyobrazam sobie sytuacji zebym siedzac na tarasie zobaczyla
      nagle szczura buszujacego obok w jakich rzeczach, poza tym jesli szczury sa w
      poblizu to predzej czy pozniej dostana sie do domu, wystarcza niedomkniete
      drzwi czy okna.
      Mysle ze nalezy wybierac mniejsze zlo - lepiej usmiercic szczury niz narazic
      dzieci na kontakt z nimi.
      pozdrawiam
    • yoma Re: szczury:((((((( 11.04.07, 15:25
      A skąd pewność, że masz szczury? Może masz tylko zawistnego sąsiada.
    • ewa553 Re: szczury:((((((( 11.04.07, 16:03
      sprawdzilam w ogrodzie: wszystkie wczorajsze trutki skonsumowane. Wylozylam
      reszte. Niestety, mialam tez dzisiaj po raz pierwszy spotkanie ze
      szczuirem "oko w oko". Nie bede opisywac swoich uczuc, aby nie zranic uczuc
      Venus. Poza tym stwerdzilam, ze ja sprzatam zaplecze i trzymam czysto, a sasiad
      "tylny", ktorego nie widuje wogole, wrzuca mi smieci. Moze to jego dzieci?
      Musze z nim niestety porozmawiac.....Bo oni stale griluja, wiec jak mi te
      dzieci beda wrzucac resztki, to sie szczury uciesza.
      • horpyna4 Re: szczury:((((((( 11.04.07, 18:40
        Jeżeli masz za sąsiada chama, który resztki wrzuca za płot, to wątpię, żeby
        rozmowa coś na to pomogła. Tego rodzaju prymitywy są na ogół niereformowalne.
        I jeszcze potrafią się złośliwie odgrywać, chociaż początkowo zachowują się tak
        wyłącznie z głupoty.
        Musisz to zrobić cholernie dyplomatycznie. Może on nie wie o szczurach i trzeba
        go ostrzec, że nie powinno się w związku z tym zostawiać żadnych resztek w
        ogrodzie zarówno jego, jak i Twoim, to szczury się wyniosą gdzieś dalej? To
        takie psychologiczne podejście, ustawiasz się w tej rozmowie po jego stronie.
        • ewa553 Re: szczury:((((((( 11.04.07, 18:59
          rozmowa rozmowom, ale zaraz dzwonie do znajomego stolarza i poprosze zeby mi
          dorobil scianke w tym otwartym miejscu. Nie przewidywalam tego wydatku, ale
          wole plot od klotni. Nie znam tych ludzi, nigdy ich nie widzialam, bo to na
          tylach mojego domku. Czesto ich tez czuje, bo jak griluja - z pewnoscia
          pysznosci tureckie, bo ladnie pachnie, to dym czesto do mnie leci. Ide
          dzwonic...
          • foxtrot3 Re: szczury:((((((( 11.04.07, 20:50
            Ja kiedys mialem szczury oczywiscie przy krolikach czy kurach to bankowo sie pojawia. Radzilem sobie bez zadnych trutek, poprostu skorki i kawalki kielbaski, a sam sposob bardzo wyrafinowany: beczka plastikowa 30 litrow napelniona wodą do 2/3 wysokosci na wierzchu plywal pokruszony na drobniutkie kawalki styropian okolo 2 cm, a na nim lezal wabik ,czyli skorki i kawalki kielbasy, szczurek zweszyl zapach z gory nie mogl dostac a wiec wskoczyl na styropian , i tyle go widzieli ,bul,bul i nastepny prosze:)
      • mjot1 Brawo! 11.04.07, 21:09
        „sprawdzilam w ogrodzie: wszystkie wczorajsze trutki skonsumowane. Wylozylam
        reszte”
        Oczywiście człowiek istota inteligentna (która jest na wzór i podobieństwo)
        stworzył truciznę inteligentną jak on sam. truciznę cudowną wręcz w swym
        działaniu, trafiającą wybiórczo i rażącą niezwykle celnie jeno szczura.
        Reszta stworzonek bożych spać może spokojnie wszak nie o nie nam dziś idzie.

        Życzę dalszych sukcesów.

        Najniższe ukłony!
        Mądrością ludzką zachwycon M.J.
        • venus22 Re: Brawo! 11.04.07, 22:27
          no coz rece opadaja. glupota ludzka nie zna granic, niestety..

          brawo brawo wykladajcie te trutki - nic nie szkodzi ze przy okazji wytruwacie
          takze wlasnie to co poluje na szczury czyli np sowy, ktore na pewno skorzystaja
          z okazji aby zlapac jeszcze nie martwego ale juz spowolnialego, bo podtrutego
          szczura..

          no ale po co wam te sowy, naturalni wrogowie drobnych gryzoni wlasnie myszy i
          szczurow.
          nie bedzie sow bedzie wiecej szczurow i wiecej wykladanych trutek. co za
          problem. a ze szczurze trupki beda lezaly tu i tam gnily i dopiero stwarzaly
          niebezpieczenstwo roznych chorob kogo to obchodzi...
          co tam co oko nie widzi to serce nie boli czy raczej w tym wypadku- glowka
          sie o to nie martwi.


          "" ale dla
          wiekszosci z nas to nie sa mile stworzenia, ktore chcielibysmy miec w ogrodzie
          czy w domu.""

          ja tez nie chce miec szczura w domu, dlatego nie zostawiam resztek jedzenia na
          wierzchu. od tego mam lodowke i szafki, i rozne szczelne pojemniki.
          co do szczura w ogrodzie - jakim prawem niby nie pozwalasz mu na pobyt tam?
          to jest JEGO terytorium a nie twoje. on tam byl zanim tobie sie przysnilo aby
          zrobic ogrodek. niby gdzie ma mieszkac, twoim zdaniem?

          a co do "niebezpieczenstwa" jakie stanowia szczury - oto znowu ludzka glupota
          i ignorancja sie pokazuje. a myslisz ze koty, psy, wiewiorki to co?
          nie roznosza chorob, nie zagrazaja zdrowiu czlowieka? a slyszalas o
          toksoplazmozie, o bakteriach jakie sa w kocich i psich zebach i pazurach, a
          wiesz ze wiewiorki moga roznosic wscieklizne?

          no ale toto wyglada inaczej niz szczur czy mysz, no i doktrynowanie od dziecka
          tez swoje robi :)

          "szczur sie rzucal na dziadka" hahahaha ale horror, prawie sie posiusialam z
          trwogi.

          a nie przyszlo wam do glowki ze moze tak robil ze strachu? a moze to byla
          szczurzyca i miala tam gdzies male ktorych bronila?
          poza tym gdyby dziadek zostawil szczura w spokoju, to i szczur nie mialaby
          powodu go atakowac. ale nie dziadkowi sie wydawalo ze jak raz na jakis czas
          wejdzie w pole to ma prawo przepedzic szczura ktory tam mieszka 24/7/12.....

          tak jak i wy zreszta... a potem narzekanie ze srodowisko zatrute.

          Venus







          • zastepowa Re: Brak kotów w Niemczech? 12.04.07, 00:11
            tak opowiadali sasiedzi. Być moze chodziło o skórki kocie. Kwota mnie właśnie
            bardzo dziwiła. Za dachowca 3 stówy ?
            To jeszcze gorsze, no ale ludziska wszystko zrobią aby mieć zdrowe nerki
            czy korzonki.
            • pinkink2 ciemnota 12.04.07, 01:07
              zastepowa napisała:

              > To jeszcze gorsze, no ale ludziska wszystko zrobią aby mieć zdrowe nerki
              > czy korzonki.

              Szkoda, ze nie dbaja tak o inny organ, mianowicie mozg.
              Biedne stworzenia nie musialyby cierpiec.

              Kto to, na litosc, wymyslil, z tymi skorkami!?
              A nie lepszy zywy kot?
            • yoma Re: Brak kotów w Niemczech? 12.04.07, 08:39
              Skórka kocia, owszem, ma właściwości rozgrzewające. Jest jednak jeden warunek:
              wewnątrz musi się znajdować żywy kot.
              • y3y Re: Brak kotów w Niemczech? 12.04.07, 09:45
                a wiec wlasnie - ja preferuje zdecydowanie zywe koty. nigdy nie kupilabym kociej
                czy innej skorki.
    • jerzy.wozniak Re: szczury:((((((( 12.04.07, 10:09
      Ale żeście się rozjuszyli, a ja zadaje proste pytanie skąd wiadomo, że to
      szczury? O szczurach pisałem tu bardziej wyczerpująco niż w wielu
      encyklopediach. I wątpię, aby jeden lub drugi gatunek szczura biegał sobie po
      ogrodzie. Chyba, że w pobliżu są opuszczone budynki, wysypiska śmieci i inne
      miejsca gdzie mogły by żerować i się chronić.
      Jurek
      • venus22 Re: szczury:((((((( 12.04.07, 11:08
        bardzo sluszna uwaga drogi Jurku,
        tyle ze jakie to ma znaczenie- jesli biega po tarasie to trzeba zabic,
        cokolwiek by to nie bylo. koniec kropka....


        Venus
        • maallinka Re: szczury:((((((( 12.04.07, 12:20
          jacy ci wszyscy glupi dookola nie? Dobrze ze ty jerdna madrym glosem ekologa
          przemawiasz! Podziwiam Twoje oddanie szczurom, chociaz to juz wyglada na
          nawiedzenie, a na to nie ma rady.
          A co do miejsca dla szczurow to chyba nie watpisz ze im tego miejsca nigdy nie
          zabraknie? Pol, lasow, łąk i roznych nieuzytkow jest mnostwo, szczury raczej
          nigdy nie wygina, o to sie nie martw. Jesli jednak juz biedne nie mialyby sie
          gdzie podziac to zawsze mozesz zaprosic je do siebie.
          Przemysl troche to co napisalas - sugerujesz ze szczur pole uprawne to
          odpowiednie miejsce dla szczura? No moze jemu to odpowiada, ale jak czlowiek
          ciezko pracuje zeby cos mu na tym polu wyroslo to nie dziw sie ze nie chce tam
          szczura, ktory jest sprawca wielu szkod. Twoje spojrzenie jest niestety bardzo
          krotkowzroczne i nie ma w nim zrozumienia dla ludzi, ale przynajmniej gryzonie
          godnie reprezentujesz...
        • maallinka Re: szczury:((((((( 12.04.07, 14:13
          Aha, jeszcze jedna uwaga dotycząca agresji szczurów. Bardzo cie rozsmieszyla
          historia na ten temat wiec zeby poprawic ci humor jeszcze bardziej podam inna -
          jeszcze "smieszniejsza". Pewnie widzialas w wiadomosciach przypadek kiedy
          szczur pogryzl kilkumiesieczne dziecko w zlobku? Jesli nie to przypomne -
          wszedl do lozeczka i "poobgryzal" bezbronne niemowle po uszkach, nozkach... I
          co, to moze tez mit? Pewnie smialas sie jak to ogladalas do rozpuku!
          A moze szczurek byl glodny wiec mial prawo nadjesc troche dziecka tak?
          A moze ono go zaatakowalo a biedny szczur tylko sie bronil?

          Ciekawe co twoim zdaniem powinni zrobic pracownicy zlobka, na pewno nie
          wypedzac szczura, bo dzialke na ktorej stoi zlobek z pewnoscia szczury
          zamieszkiwaly pierwsze, wiec maja do niej prawo.

          Ludzie od zawsze tepili szczury, bo dla nich one byly szkodnikami - niszczyly
          uprawy, wyjadaly zapasy, a i zapewne niejeden czlowiek mial nieprzyjemne
          starcie ze szczurem (w co niektorzy nie moga uwierzyc, bo przeciez szczurki sa
          takie mile) I nie wmawiaj innym, ze na ich dzialce nie moga pozbywac sie
          szczurow ylko dlatego ze tobie z nimi dobrze. Bo niewiele ludzi bedzie sie
          czulo komfortowo nawet tylko ze swiadomoscia ze buszuja one po tarasie.
          • mjot1 Re: ludzie 12.04.07, 19:41
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=22807841&a=22807841
            Hm... A może by tak na 9 piętro?
            Wszak już kleszcz czyha a za chwilkę komar czy inny szerszeń z padalcem...

            Najniższe ukłony!
            Z propozycją nieśmiałą M.J.
    • hanka31 Re: szczury:((((((( 13.04.07, 00:03
      Na szczury najlepszy sposób to foksteriery . Ja mam 3 sunie i zaden szczur,
      mysz , nie czują sie u mnie w ogrodzie dobrze, 2 lata temu osmieliły się
      załózyc gniazdo w komposcie ale dzielne moje psiaki wszystkie wyłąpały / 5
      sztuk / i tylko przynosiły je uduszone pod drzwi.No i koty tez maja zakaz
      wstępu bo niestety moje szczurołapy nie mogą je jakos polubić.
      Tak ze polecam foksiki krótkowłóse na szczury.Jamniki szorstkowłóse tez są
      dobrymi myśliwymi na myszy i szczury, wiem z doświadczenia bo przed foksami
      miałam 2 jamniczki szorstkie i tez polujące na szury z dobrym skutkiem.
      • venus22 Re: szczury:((((((( 13.04.07, 06:05
        """Pewnie widzialas w wiadomosciach przypadek kiedy
        szczur pogryzl kilkumiesieczne dziecko w zlobku? Jesli nie to przypomne -
        wszedl do lozeczka i "poobgryzal" bezbronne niemowle po uszkach, nozkach... I
        co, to moze tez mit? """

        nie nie znam tej historii i nie wiem czy to prawda ale mniejsza z tym. zalozmy
        ze tak to mam nastepujace pytania:

        co to za zlobek gdzie sa szczury, i co to za zlobek gdzie niemowleta zostawia
        sie bez opieki- bo na pewno dziecko plakalo i darlo sie gdy szczur je
        podgryzal. gdzie byl personel w tym czasie?

        poza tym, taka historia nalezy do rzadkosci. ile razy to sie zdarzylo?
        natomiast przypadki pogryzienia dziecka przez psa, i okaleczenia, a nawet
        zagryzienia na smierc bynajmniej nie sa rzadkie.

        w USA nie tak dawno glosna byla historia o 6- tygodniowym szczeniaku pitt bulla
        ktory odgryzl i zjadl palce u nog miesiecznemu dziecku.

        zwierzeta domowe jak swinie i krowy tez moga spowodowac u dziecka a nawet
        doroslego co najmniej kalectwo. ot wezmy konia - malo to ludzi stracilo zycie
        lub zdrowie dostawszy poteznego kopniaka od konika?
        swinie potrafia byc calkiem agresywne i mocno ugryzc, nawet te hodowane w domu
        jak pies czy kot.

        tak ze chociaz powyzsza szczurza historia jest niewatpliwe przykra, sadze ze
        kryje sie za tym cos wiecej niz "szczur- demon",
        i jak rowniez widac nie ma on wylacznej licencji na robienie krzywdy dzieciom.

        a wracajac do szkod w polu - zaloze sie ze wszelkiego rodzaju gryzonie, nie
        tylko szczury, wspolistnialy z nami od zarania dziejow i jakos nie widze abysmy
        umierali z glodu z powodu braku zboza.

        jesli juz, to mysz czy szczur predzej narobi szkody w spichlerzu.
        w dalszym ciagu uwazam nie jest to wystarczajacy powod aby natychmiast
        rozsypywac trutki na tarasie.

        No i- istotnie Jurek ma czesciowo racje. Koty w zasadzie nie poluja na szczury,
        chociaz zdarzaja sie takie co poluja - ja mialam takiego. nie zjadal ich nigdy
        tylko zagryzal i zostawial trupki.

        Terriery to jest bardzo dobry sposob aby szczura w domu nie bylo. wystarczy
        malenki yorkie.

        Venus

        • horpyna4 Re: szczury:((((((( 13.04.07, 10:29
          U mnie dzika, ale zaprzyjaźniona, kotka potrafiła zagryźć szczura i przynieść
          mi go na śniadanie.
          No i wypadało pochwalić...
          • venus22 Re: szczury:((((((( 13.04.07, 11:16
            ze kot potrafi zabic szczura to nie ma watpliwosci:

            home.earthlink.net/~whynowblog/CatSniper.jpg
            Venus
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka