qw994 21.12.06, 21:38 www.dwukropek.pl/0,73419,3096513,0,Sylwester_2006___2007,m1-232.html Co ten sylwester ma w sobie, że za wszelką cenę tyle osób musi go spędzić w towarzystwie nawet zupełnie obcej osoby? Najlepiej atrakcyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
baler_inca Re: O co w tym chodzi? 21.12.06, 21:46 Ci ludzie żyją złudzeniami. Nikt atrakcyjny nie zostaje w sylwestra sam jak palec (chyba że na własne życzenie) i nie szuka obcych ludzi do towarzystwa. W ten sposób działają tylko desperaci, z cała pewnością nieatrakcyjni. Idąc na takiego sylwestra w ciemno fundujesz sobie kilka godzin tańców pełnych rozczarowania. No, chyba że nie zalezy ci na atrakcyjności. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: O co w tym chodzi? 21.12.06, 21:54 Ja to bym się na to nie zdecydowała, ale samo zjawisko mnie zainteresowało. Odpowiedz Link Zgłoś
baler_inca Re: O co w tym chodzi? 21.12.06, 21:57 Ale to nie tylko sylwester. Są też wyjazdy wakacyjne (szukam towarzysza itd). To dopiero skok na głeboką wodę - 14 dni w Tunezji z paszkwilem spod Kielc... Z imprezy sylw. można zawsze zwiać, a z Tuzensji??? Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: O co w tym chodzi? 21.12.06, 21:58 Ale to nawet nie chodzi o atrakcyjność fizyczną, tylko w ogóle przebywanie w przymusowym towarzystwie osoby, której nie znasz. Może się okazać, że nie macie o czym ze sobą rozmawiać. Brrrr... Na sylwestrze to chyba bym się upiła z rozpaczy w takiej sytuacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
baler_inca Re: O co w tym chodzi? 21.12.06, 22:03 No o tym mówię. W sylwestra się upijesz, a w Tunezji... utopisz?:D Na takim 14-dniowym wyjeździe towarzystwo brzydala o cudownym charakterze to przyjemność. Ale przebywanie non-stop z jakimś pajacem, choćby i pięknym, to prawdziwy koszmar. Współczuję desperatom... Odpowiedz Link Zgłoś