benjamin

29.05.07, 18:52


prosze pomóżcie.moj benjaminek jest juz calkowicie uschniety,nie wiem
dlaczego spadly wszystlie liscie i w bardzo krotkim czasie usechl.prosze o
rady.jest w stanie fatalnym czy jeszcze da sie cos z nim zrobić.ktos mial
podobna sytuacje ,prosze o rady dzieki
    • pauzalka Re: benjamin 29.05.07, 20:50
      Ja miałam to samo w zeszłym roku. B. opadły wszystkie listki, był całkiem łysy
      i wyglądał jak uschnięty. Ale pomyślałam sobie co mi tam, nie przeszkadza mi,
      niech sobie stoi, może się obudzi. Podlewałam go normalnie. Już nie pamiętam
      jak długo to trwało, ale odżył. Teraz jest 2 razy większy niż wtedy, znów ma
      jakiś kryzys bo mu trochę listków odpadło, ale jednocześnie wypuszcza mnóstwo
      nowych.
      • gabula777 Re: benjamin 29.05.07, 22:01
        Co prawda nie miałam takiej sytuacji, ale uprawiam beniamina 18 lat od maleńkiej
        sadzonki, teraz ma 2m.Przedewszystkim on nie znosi zmiany miejsca nawet na
        krótko, a także ma delikatny i niezbyt rozwinięty system korzeniowy i nie
        zniesie przesadzenia do wielkiej donicy(a czasem jego wielkość sugeruje), a tym
        samym będzie miał więcej ziemi i zbyt wilgotno.Lepiej jest zostawić go w
        mniejszej doniczce i wstawić do ozdobnej większej, żeby proporcjonalnie to
        wyglądało.Nie znosi nadmiaru wilgoci, na co momentalnie reaguje żólknięciem
        liści, woli wilgoć w powietrzu, a nie przy korzeniach.Ziemia musi być
        przewiewna, z domieszką piasku i podlewać trzeba jak ziemia jest sucha i lekko
        zaczyna odstawać od brzegów doniczki.
      • gabula777 Re: benjamin 29.05.07, 22:06
        Pauzalko, kryzys o którym piszesz wynika z tego,że teraz nie chodzi ogrzewanie,
        zwiększa się wilgotność w powietrzu i ziemia w doniczkach wolniej wysycha.Musisz
        go rzadziej trochę podlewać.
        • pauzalka Re: benjamin 30.05.07, 11:35
          Dzięki. Tak zrobię.
    • rafaloku Re: benjamin 30.05.07, 13:36
      Witam

      kiedyś na innym forum już się rozpisywałem o przyczynach utraty liści u
      fikusów, pozwolę sobie to przytoczyć z nadzieją że okaże się pomocne:

      1. Nadmierne podlewanie: Jeżeli rośliny są zbyt często podlewane lub
      odprowadzanie wody z ziemi jest mało efektywne, korzenie są narażone na atak
      grzybów powodujących zgniliznę. Osłabione i zbutwiałe korzenie nie dostarczają
      roślinie odpowiednich ilości wody i substancji odżywczych wymaganych do jej
      prawidłowego wzrostu.
      Rozwiązanie: Pozwól, aby ziemia nieco wyschła przed kolejnym podlaniem.
      Wierzchnia warstwa ziemi powinna być wilgotna, ale nie mokra. Zawartość
      podstawki należy opróżniać. Jeżeli woda jest źle odprawadzana z doniczki,
      przesadź roślinę do innego pojemnika, użyj lekkiej ziemi, dobrze
      odprowadzającej wodę, na dnie doniczki ułóż warstwę drenażu z kamyków lub
      keramzytu.

      2. Zbyt rzadkie podlewanie: Fikusy wymagają wilgotnej ziemi. Jeżeli rośliny nie
      będą podlewane odpowiednio często, mogą zacząć zrzucać liście.
      Rozwiązanie: Regularnie kontroluj wilgotność ziemi. Podlewaj roślinę, kiedy
      ziemia jest nadal wilgotna, ale nie mokra.

      3. Niewystarczające oświetlenie: Fikusy wymagają jasnego światła, idealnie
      rosną w bezpośrednio nasłonecznionych miejscach. Rośliny te mogą tracić liście
      gdy zostaną ustawione w miejscach, w których ilość światła byłaby wystarczająca
      dla innych roślin liściastych.
      Rozwiązanie: Przenieś roślinę w dobrze oświetlone miejsce lub w miejsce
      bezpośrednio oświetlone przez promienie słońca. Jeżeli rośliny były hodowane w
      ciemnym miejscu, należy je najpierw umieścić na 2 tygodnie w miejscu,
      oświetlonym przez pośrednio padające światło lub w miejscu, gdzie przez 1 do 2
      godzin pada światło porannego słońca; po tym okresie rośliny można ustawić w
      dobrze nasłonecznionym miejscu.

      4. Zmiany w otoczeniu: Przeciągi i nagłe zmiany temperatury, natężenia światła
      i częstotliwości podlewania mogą prowadzić do utraty liści. Roślina hodowana w
      szklarni, po przeniesieniu do warunków pokojowych o niższej wilgotności,
      mniejszym natężeniu światła, niższej temperaturze może zareagować negatywnie,
      zrzucając liście.
      Rozwiązanie: Unikać miejsc narażonych na przeciągi i nagłe zmiany warunków.
      Nowe rośliny umieszczać w miejscach, w których panują warunki podobne, w jakich
      wzrastały. Roślina do momentu pełnej aklimatyzacji może zrzucać liście.
      • malami1711 Re: benjamin 30.05.07, 18:30
        dziekuje wszystkim.jezeli jeszcze ktos ma jakies rady dzieki z gory.;))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja