monika-andrzejewska 11.06.03, 13:20 mam młodą difenbachię (ok. 1 roku). ostatnio jej liście zaczynają schnąć. roślinka jest codziennie podlewana i stoi na parapecie (str. wsch.-płd.). jak mam ją uratować? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
capa_negra Re: difenbachia 11.06.03, 13:45 Przypadkiem jej nie przelewasz ????? Moja difenbacha ma 5 -6 lat , ponad 1,5 m i w ubiegłym roku kwitła. Podlewam ją dość obficie ale max 2 x w tygodniu Odpowiedz Link Zgłoś
ptasik Re: difenbachia 11.06.03, 14:07 Ewidentnie ograniczyć podlewanie ! A póki co przesuszyc jej ziemię, koniecznie. Nastepny raz podlej dopiero jak ziemia w doniczce przeschnie. Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: difenbachia 11.06.03, 22:31 ja bym jeszcze zdjęła z parapetu. difenbachia nie cierpi bezpośredniego nasłonecznienia i właśnie od tego liście jej schną. sama jedną w ten sposób wykończyłam. od słońca pada błyskawicznie. w naturze rośnie w cieniu większych roślin. przestaw na inną stronę domu, albo przynajmniej pod ścianę. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: difenbachia 13.06.03, 10:46 Witam na forum Gazety! Oj znów problem, niestety magazyny dla was o roślinach w mieszkaniu nie piszą dla was, lecz dla siebie dlatego nie znajdziecie w nich informacji że parapet okienny to jedno z najgorszych miejsc do uprawy roślin w mieszkaniu. Dotyczy to również difenbachii która nie tylko nie lubi nasłonecznienia, ale również nienawidzi gdy słońce oświetla nie jej głowę tylko świeci pod majtki. Rośliny są przystosowane do tego ze światło pada na nie z góry. Dlatego dobrze rosną ustawione na podłodze w pobliżu okien lub najlepiej pod oknem dachowym. Niestety ja tu nie mam możliwości napisania rozsądnego artykułu o uprawie roślin w mieszkaniu, a mądrych artykułów o roślinach już dawno nie czytałem. Aranżacja roślinami mieszkanie nie podlega na ustawieniu ich tam gdzie mamy akurat wolne miejsce, lecz tam gdzie będą prawidłowo się rozwijały stąd dobór gatunków musi być poprzedzony wyborem miejsca dla nich. Nie kupujemy wówczas tych które nam się podobają lecz te które będą zdrowo rosły. Odpowiednie stanowisko to klucz do zdrowej rośliny. Żle dobrane nie tylko sprawią ze nędznie wygląda ale co najważniejsze sprawia kłopoty – choruje. Bowiem choroby i szkodniki w pierwszej kolejności atakują to co chore i słabe – jak to w życiu! Pozdrowienia, Jerzy Woźniak Odpowiedz Link Zgłoś
ptasik Re: difenbachia 13.06.03, 10:56 Jurek, święte słowa, zgadzam się w 100 % a nawet więcej, że rosliny powinno się dobierać do warunków jakie im możemy zapewnić. Ja to wiem doskonale... Ale :-)))) No ale co ja mam zrobić jak mój fioł totalny na punkcie roślin domowych (jeden z wielu) bardzo często powoduje, że ta wiedza umyka w momencie podejmowania decyzji. Najpierw sobie wymyslam, potem poluje, a potem..... potem najczęściej już mam i wtedy usilnie, aby nie męczyć roślinki i nie zamartwiać się, że nie rosnie, , słabo rośnie, choruje itp. itd. przerabiam mieszkanko pod kwiatka. (Mam nadzieję, że do zrywania dachu i wstawiania na całej jego poąłci okien dachowych się nie posunę :-))) Może kiedyś dorobię się mini ogrodu zimowego) Tak mam od dawna i pewnie mi zostanie :-))) Typ totalnie nieuleczalny :-))) No, pochwalę się, że i tak od czasu przystąpienia do TWA znacznie zmądrzałam i osobiście tych kłopotów mam zdecydowanie mniej Odpowiedz Link Zgłoś