Dodaj do ulubionych

Sadzenie rozy

21.06.03, 18:00



Witam serdecznie i o porade kolejna prosze.

Tym razem roze - kilka tygodni temu kupilam piekny krzew , ktory zdazyl juz
okwitnac , a ja jeszcze go nie posadzilam :-( Moje pytanie czy oprocz
zwyklego usuniecia przekwitlych kwiatow powinnam ja nieco obciac? Czy bedzie
ona jeszcze w tym roku kwitla?

Dziekuje z gory i juz drugi watek szykuje.


Ania
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Sadzenie rozy 22.06.03, 08:54
      Witam na forum Gazety!
      Sadząc róże z pojemnika nic nie ucinamy, wart jednak usunąć paki i kwiaty.
      Poniżej krotko jak sadzić róże. Dodam jeszcze, że obecnie ziemia jest jak
      pieprz i warto dzień przed sadzeniem wykopać duży dołek i wlewać do nie go wodę
      wiele razy tak aby grunt wokół był jak najlepiej nasączony.
      Nie kupujmy kota, tylko różę
      Najważniejszą sprawą jest nabycie zdrowych i dobrze rozwiniętych roślin.
      Wybieramy dorodne, prawidłowo rozrośnięte krzewy, których korona składa się z
      kilku młodych zielonych pędów, a na nich widoczne są dobrze wykształcone pąki.
      Krzewy powinny być młode (stare źle się przyjmują), co łatwo stwierdzić po
      braku grubych, pokrytych ciemną korą gałązek. Te sprzedawane w plastikowych
      workach czasami, z powodu zbyt wysokiej temperatury, zaczynają puszczać
      jasnozielone pędy jeszcze w sklepie - takich róż nie należy kupować. Baczną
      uwagę zwróćmy na korzenie, które powinny być długie na około 20 cm, mocno
      rozgałęzione i, co najważniejsze, wilgotne.
      Jak wszystkie krzewy i drzewa sprzedawane z gołym korzeniem, tak i róże są
      wrażliwe na przesuszenie korzeni, po kupieniu należy więc jak najszybciej je
      posadzić. Aby korzenie dłużej utrzymywały wilgoć, krzewy często pakuje się do
      plastikowych woreczków. Coraz częściej też sprzedawane są w opakowaniach i z
      korzeniami umieszczonymi w wilgotnym torfie. Aby ochronić róże przed utratą
      wody, ich pędy pokrywa się woskiem. Tak zabezpieczone można bez obawy
      przechowywać w chłodnej miejscu nawet przez 2-3 tygodnie. Przed sadzeniem nie
      usuwamy warstwy wosku, a jedynie zanurzamy krzewy na kilka godzin w wodzie.
      Miejsce to połowa sukcesu
      Róże są roślinami wrażliwymi i miejsce dla nich w ogrodzie nie może być
      przypadkowe. Najlepiej gdy rosną w miejscach dość słonecznych, osłoniętych od
      silnych wiatrów. Mimo że róże w większości są szczepione na gatunkach dzikich i
      bardzo odpornych, muszą być uprawiane na glebie lekkiej, żyznej, o odczynie
      lekko kwaśnym. Chociaż ich dzikie krewniaczki rosną niemal wszędzie, nawet na
      wydmach nadmorskich, to gatunków szlachetnych nie należy sadzić na jałowych
      piaskach i ciężkich, wilgotnych glebach gliniastych.
      Róż nie powinno się uprawiać w tym samym miejscu dłużej niż 8-15 lat (zależnie
      od rodzaju gleby). Po tym czasie rabatę obsadzamy innymi roślinami. Ponownie w
      tym samym miejscu róże możemy posadzić dopiero po 5 latach.

      Trudna sztuka sadzenia
      Róże są krzewami o głębokim systemie korzeniowym, dlatego przed posadzeniem
      rabat€ dokładnie przekopujemy, co najmniej na głębokość 60 cm, oraz wzbogacamy
      przeznaczonym dla nich podłożem. Krzewy zamaczamy w wodzie (całe lub tylko
      korzenie) z dodatkiem fungicydów, takich jak np. Kaptan czy Dithane. Kąpiel
      powinna trwać co najmniej 10 godzin. Bezpośrednio przed posadzeniem obcinamy
      ostrym i czystym sekatorem zbyt długie, martwe i połamane korzenie oraz
      wyciągnięte pędy. Przy jesiennym sadzeniu pędów nie musimy mocno skracać;
      robimy to tylko wtedy, gdy przeszkadzają.
      Niskie odmiany sadzimy w odstępach co pół metra. Róże wielkokwiatowe możemy
      posadzić bliżej siebie, jednak pamiętajmy, że dorosłe, zbyt zagęszczone krzewy
      na dużej rabacie są trudne do pielęgnacji - łatwo wówczas o poranienie rąk
      kolcami.
      Na mocno nasłonecznionych rabatach podłoże wokół świeżo posadzonych krzewów
      należy okryć gałązkami iglaków (w żadnym wypadki suchymi liśćmi!). Dzięki temu
      na przedwiośniu ziemia nie będzie zbytnio się nagrzewała w słoneczne dni i róże
      nie zaczną za wcześnie wegetacji.
      Krzewy te nie są roślinami trwałymi; po kilku lub kilkunastu latach zaczynają
      chorować i słabo kwitną. Nie pozostaje nam wówczas nic innego jak wyrzucić je i
      zastąpić nowymi.
      Powodzenia,
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka