agus7
17.07.03, 08:34
Poradźcie jak walczyć z tym paskudztwem - na razie mam na koncie same
porażki...
Pojawiły się jakis czas temu (ok. 3 m-ce) na moim największym kwiatku, który
zresztą wcale się nie przejmuje ich atakiem i nadal pięknie rośnie (kurcze,
nijak nie moge sobie przypomniec nazwy tego kwiatka, coś w stylu Calathei,
ale bardziej ostre liście i bardziej wydłuzone - wybaczcie i ratujcie
anyway :))
Zastosowalam nastepujace środki zaradcze:
zmyłam wszystkie liście roztworem wody i szarego mydła,
wyniosłam go na balkon na okres "karencji"
wsadziłam w ziemie preparat przeciwko szkodnikom w tabletkach (3 tabl.)
Substral "zwalczający trudne szkodniki" - w tym (zgodnie z opisem na
opakowaniu) te obleśne wełnowce.
Po jakimś czasie kwiatek przestał wykazywać oznaki szkodników, wiec wykąpałam
go i przeniosłam do domu.
Niestety te ohydne szkodniki wróciły!!! Co wiecej - przeniosly się na
bluszcz, który rośnie sobie na balkonie :((((
Poradźcie jak sie pozbyć tego paskudztwa????
Będę baaaardzo wdzięczna za wszelkie rady. Gdyby to nie był mój kwiat-chluba,
to pewnie już dawno bym go wyrzuciła...