ciecie yukki

02.01.08, 18:35
Witam.

W jaki sposób przyciąć bardzo wysoka yukke, aby
1) przeżyła i miała sie dobrze
2) wypuściła dwie korony na jednym pniu

Pzdr
Greg
    • effi007 Re: ciecie yukki 02.01.08, 20:16
      Cześć Greg,
      Przede wszystkim nie bój się wcale :) yucca lubi cięcie - chociaż niektórzy
      twierdzą, że gdyby rośliny lubiły być ciete, to cięły by się same. he he ale do
      rzeczy.
      Możesz ją przyciąć w dowolnym miejscu - czy na wyrośniętych pędach czy na samym
      pniu. Jedyne kryterium jakie powinies przyjąć, to jakiego rozmiaru roslinę
      chcesz mieć po cięciu: większą czy mniejszą.
      Jeżeli masz możliwość wystawienia jej na słońce od maja, to tym lepiej.
      Ja miałam jukkę, która rosła w mieszkaniu w cieniu i była cherlawa, ale za to
      wysokachna, że hej! doszło do tego, że gdy stała na podłodze sięgała sufitu,
      czyli miała ok. 2,80. No cóż nie miałam wyjścia. Obcięłam ją na wysokości 1,1.
      Obcięte 2 pędy po prostu wsadziłam do ziemi przy pniu głównym. To wszystko
      działo się w kwietniu'07. Jukka wyglądała beznadziejnie smutno - no cóż, na to
      tez się musisz przygotować emocjonalnie.
      A dzisiaj, po 8 miesiącach jest piękna. Wypuściła mnóstwo pączków z głównego
      pnia: i przy samym wierzchołku, i na pniu - wygląda odjazdowo w porównaniu do
      długiego cherlaka z ubiegłego roku.
      Widzę jednak, że musi stać na słońcu latem - pięknieje. Robi się gruba i zwarta.
      Wrzucę portrecik mojej jukki na bloga. Zajrzyj.
      Pozdrawiam,
      • greg.bart Re: ciecie yukki 02.01.08, 20:45
        Dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedz.
        Moja yukka jest wysoka i dość chuda, ale wygląda całkiem przyzwoicie
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1014183,2,1.html - o ile link zadziała, to można
        ją zobaczyć na fotce, tam zamieszczonej.

        Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
        • effi007 Re: ciecie yukki 02.01.08, 21:37
          Link zadziałał. Wygląda ładnie :)
          Moja wyglądała podobnie :) napisałam 'cherlawa', bo w porównaniu jaka dziarska i
          przy kości zrobiła sie teraz, to właśnie tak ją wspominam.
          Ale wysokość w pewnym momencie rzeczywiście staje się kłopotem.

          Życzę powodzenia w cięciu. Daj znać jakie będą efekty.

          Pozdrawiam,
      • mysza55 każda yuka 02.01.08, 23:52
        lubi być przycinana? mam dwie
        1 ma brubszy pień, a na górze kilka chyba pięć nowych pędów
        liście ciemnozielobe, dość szerokie
        2 ma cienki pień, długie zieloke na brzegach czerwonawe liście,
        tworzy pióropusz, nie wiem, czy tą też mogę przyciąć, bo ostatnio
        zaczęła gubić od dołu liście. Tą też można ciąć?
        • effi007 Re: każda yuka 03.01.08, 08:11
          jeżeli jukka jeszcze mieści Ci się w domu, to nie ma potrzeby ciąć. Ciecie to
          kategoryczna metoda aby ją po prostu zmniejszyć. Są wytrzymałe i zwykle w
          mieszkaniach żyją długo.
          Zasychanie liści jest naturalne - jak widac na innych egzemplarzach pióropusz to
          charakterystyczny wygląd jukki - raczej nie będzie zielona od góry do dołu.
          Dolne liście obsychają, góra rośnie i w ten sposób robi się pióropusz na patyku :)
          Należy do agawowatych i lubi ciepło, światło i niewielką ilość wody.
          Uważaj aby nie miała non stop mokro - gdy zacznie gnić będzie nie do uratowania.

          Z cięciem jest tak, że jeżeli ktoś bardzo swoją jukkę lubi, może mieć kłopot w
          zniesieniu jej 'gołego' widoku. Nowe pędy nie pojawiają się natychmiast - przez
          wiele tygodni może boleć serduszko. Najlepiej taka roślinę zestawić z widoku i
          postawić gdzieś, gdzie nie będzie się na nią bez przerwy patrzeć.

          Piszesz 'długie zielone na brzegach czerwonawe liście' - to może być dracena, a
          ta lubi wilgoć - proponuję upewnić się co to jest. Draceny nie cięłam, nie mam
          doświadczeń w tym zakresie :)

          Pozdrawiam,
          • mysza55 Re: każda yuka 03.01.08, 18:49
            włąśnie w pracy przypomniałam sobie, ze to dracena. Kupiłam ją kilku
            centymetrową i w ciągu roku przesadzałam ją kilka razy, teraz ma ok,
            40 cm wysokości i już tak intensywnie nie rośnie, nie wiem, czy to
            normalne. Czy dolne liście mogą jej opadać?
            U mnie kwiatki rosną jak dzikie: alokazje, beniaminy, hoja, paprocie
            i wspomniane dracena i juka. Wszystkie stoją obok siebie od lat,
            mają takie same warunki świetlne, wodne, termiczne. Tylko moja hoja
            rośnie szybko, mam mnustwo listków a nie chce kwitnąć.
            Pozdrawiam
Pełna wersja