Dodaj do ulubionych

chryzantemy

21.08.03, 17:01
Moj debiut na tym forum...nie znam sie jeszcze na ogrodnictwie, a od
miesiaca mam ogrodek za domem, raczej zacieniony, dopiero usunelismy chwasty
i krzaki i teraz zastanawiam sie, co moge jeszcze posadzic, zeby miec kwiaty
TERAZ.
Widzialam chryzantemy (male - nazywaja je tu MUMS) i chyba chcialabym kupic,
ale nawet nie wiem, czy one sa jednoroczne, czy sa bylinami? Czy przetrwaja
w ogrodzie? (tutaj na Long Island nie ma na ogol mrozow, ale zima jest
chlodno).
Co innego mozna jeszcze teraz posadzic?
Obserwuj wątek
    • indi_a Re: chryzantemy 22.08.03, 08:05
      O jeeeezu, no wlasnie chryzanzemy!
      Sadze co roku pod koniec pazdziernika ( wczesniej ich nie uswiadczysz)i nic z
      tego! Mimo solennych obietnic ogrodnikow ze sa wieloletnie na drugi rok nic w
      kwietniku nie rosnie.
      Poradzcie jak zdobyc chryzantemy zeby przetrzymaly zime.
      Acha koniecznie chce te rozowe takie jak miala moja babcia, one kwitna
      najpozniej.
      Niestety tej odmiany nigdzie nie mozna uswiadczyc:-(((
      • ka1311 Re: chryzantemy 22.08.03, 10:33
        Wczoraj kupiłam w Wawie w PNOS'ie w Alei Krakowskiej chryzantemy bylinowe i
        ponoć mają zimęprzetrwać przykryte korą lub gałęziami iglastymi. Za pół roku
        napiszę czy przetrwału :). To ponoć jedyna odmiana, która umie przetrzymać
        zimę. Tak twierdziła pani w sklepie. Do zobaczenia za pół roku :)
        • staua Re: chryzantemy 22.08.03, 15:59
          Czy mozesz napisac, czy i jak roznia sie one od jednorocznych? Moze na
          podstawie opisu rozpoznam, jakie sa te u mnie... (to supermarket i sprzedawcy
          wiedza mniej niz ja o czymkolwiek)
          • ka1311 Re: chryzantemy 24.08.03, 14:28
            Rzecz w tym, że w zasadzie to niczym się nie różnią. Po prostu stała jedna
            grupa, gdzie na tabliczce było napisane chryzantemy bylinowe, a na innych
            chryzantemy i nic więcej. Być może czymś się różnią tylko ja nie umiem tego
            zauważyć :). Jeśli możesz to lepiej korzystaj ze szkółek ogrodniczych. Tam z
            reguły trochę więcej wiedzą, a ponadto w supermarketach na ogół są
            klimatyzowane pomieszczenia i to bardzo źle wpływa na rośliny (wysuszone
            powietrze). Wygląda na to, że jedyna metoda na porzekonanie się o wieloletności
            tych chryzantem to po prosty poczekać do przyszłegop roku :)
            • staua Re: chryzantemy 26.08.03, 20:58
              Kupilam bylinowe, nie roznily sie niczym oprocz napisu "bylinowe". Zobaczymy.
              Ten supermarket to skrot myslowy, to taka szkolka przy duzym sklepie Home
              Depot.
              Ale podoba mi sie na razie uprawa ogrodka, wszystko jest bardzo tajemnicze :-)
    • citisus Re: chryzantemy 24.08.03, 19:47
      Ja kupiłem w zeszłym roku w doniczce ładne chryzantemy.
      Teraz ich pełno sprzedają w bajecznych kolorach.
      Wsadziłem toto do ziemi by ładnie kwitły na jesień.

      I potem zapomniałem o nich, na zimę (ostrą w tym roku) w ogóle nie
      przykrywałem. Jakie było moje zdziwienie, gdy na wiosnę odbiły.
      I co ciekawe wyrosły dwa razy większe jak były. Od lipca kwitną jak
      oszalałe. Czasem się cuda dzieją.........
      • indi_a Re: chryzantemy 25.08.03, 09:04
        Niestety nie chce czekac znowu na jakies czary mary.
        Moze ktos z Was zana strone gdzie sa nazwy lacinskie i opisy chryzantem?
        A moze pan ekspert tez cos napisze?

        Serdeczne dzieki:-)
        • jozeef Re: chryzantemy 25.08.03, 09:23
          India,
          mam takie chryzantemy tylko nie rozowe - moje sa niebieskie.
          Kwitna najpozniej bo prawie juz w listopadzie. i u nas nazywaja to ziele zimowe.
          U mnie w ogrodzie rozrasta sie to w piorunujacym tempie i nie przeszkadza temu
          nawet trawa czy chwasty. Na jesien osiaga wysokosc 70 cm i zadnej zimy sie nie
          boi. Jesli chcesz to chetnie troche tego zielska odstapie - bo rozpanoszylo sie
          na dobre:-)
          • wini3 Re: chryzantemy 25.08.03, 15:17
            O ile wiem nie ma niebieskich chryzantem.
            To chyba astry - popularne marcinki kwitną tak późno, są tak wysokie i mnożą
            się świetnie. Chryzantem myślę, że mrozoodpornych od takich co nie przetrwają
            zimy nie można odróżnić. Dawno temu kupiłam sadzoneczki - ostrzegano że nie
            przetrzymają zimy a rosną. Radzę sobie przetrzymując w piwnicy dla pewności po
            jednej doniczce z odmiany której nie chciałabym stracić. Wymarzną w gruncie ,
            to ja z piwnicy rozmnożę i dalej mam. Najlepiej upatrzyć sobie u znajomych i
            skubnąć. Rozmnożenie trochę trwa ale o ile więcej przyjemności.
            • klean Re: chryzantemy 25.08.03, 15:51
              wini3 napisała:

              Rozmnożenie trochę trwa ale o ile więcej przyjemności.

              Wini,
              napisz prosze w jaki sposob mozna je rozmnazac - niestety nie kumam.
              Do tej pory rozmnazanie polegalo u mnie na mnogosci zakupionych roslinek:-)
              • dahar Re: chryzantemy 26.08.03, 09:09
                sa rozne sposoby, ale ja odnioslem najlepszy sukces dzielac duze(rozrosniete)
                krzaki na mniejsze czesci. jesli podzielisz na pojedyncze klacza to trwa to
                bardzo dlugo zanim sie rozrosna.
                • wini3 Re: chryzantemy 27.08.03, 08:01
                  A ja po prostu skubię sadzoneczki i wtykam do ziemi. najczęściej do innych
                  doniczek w których już coś rośnie. Potem mam problem co to jeszcze urosło.
                  Właśnie doczekałam żeby zakwitł dorodny chwast, bo był podobny do czegoś
                  szlachetnego. Fachowo to należy przygotować ziemię , nawet ukorzeniacz, folię
                  dziurkowaną do przykrycia sadzonek itp. chryzantemy ukorzeniają się łatwo bez
                  tego wszystkiego. Spróbuj ! to zupelnie łatwe.
                  • freo Re: chryzantemy 14.09.03, 00:47
                    Wini
                    podaj jak ukorzeniasz chryzantemy i gdzie potem wsadzasz (słońce - półcień) i
                    kiedy ewentualnie dalsze szczegóły.
                    Wtykam zanurzane w ukorzeniaczu pędy i wyrastają (niemal 100%) rośliny w
                    doniczkach, ale zimą mają jakieś choroby (szare liście) i w ziemi latem
                    marnieją (półcień).
                    • wini3 Re: chryzantemy 14.09.03, 12:42
                      Do ukorzeniania zabieram się wiosną. Do jesieni rośliny są duże, a niektóre już
                      kwitną. Dzielenie jest łatwiejsze ale czasem zdobędę jedną gałązkę i staram się
                      ją rozmnożyć. Oczywiście skubię wierzchołki żeby się rozkrzewiały. Zimują w
                      ciemnawej chłodnej piwnicy. Na wiosnę wyglądają strasznie - chude gołe badyle
                      ale żyją i szybko zaczynają wypuszczać listki. Wystawiam je ostrożnie na
                      zewnątrz, podlewam i zasilam bo to lubią. A potem już tylko rosną i czekam na
                      kwitnienie. Było niby takie piękne lato a moje chryzantemy mają dopiero pąki. W
                      innych latach już kwitły. Nie ma z nimi kłopotów ani szkodników ani grzybowych
                      chorób. Może te delikatniejsze wyeliminowały się same bo tak za bardzo nie
                      przejmowałam się nimi. Odmiany które mam satysfakcjonują mnie . Żałuję tylko
                      ślicznej jasno -liliowej, kupionej w Biedronce, przetrzymywanej tak jak inne i
                      niestety zginęła - kompletnie nie odbiła. Eksperymentuj !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka