Ogród od Północy

17.02.08, 23:03
Dzień dobry,

zastanawiamy się z żoną nad zakupem działki, która ma zaprojektowany
wjazd od południa, więc siłą rzeczy ogród musi byc od półncy.
Chcielibyśmy zasięgnąć opinii eksperta jak rownież, otrzymać poradę
od doświadczonych (mających również ogrody od strony północnej)
ogrodowiczów. Czy rzeczywiście ogród od północy oznacza wieczny brak
słońca? Bardzo dziękujemy za pomoc!
    • basia961 Re: Ogród od Północy 18.02.08, 02:18
      "Wieczny brak słońca" będzie tylko tam gdzie dom rzuca cień :)))
      Jeśli działka większa niż bilet tramwajowy, będą miejsca cieniste i
      nasłonecznione...
      • jokaer Re: Ogród od Północy 18.02.08, 07:50
        przyznaję , że nie bardzo to rozumiem,
        jak bedzie cała reszta usytuowana na działce ?,
        chyba ta działka faktycznie jest większa od biletu tramwajowego jak napisała
        basia961 :)


        ---
        dagmargallery.republika.pl/
        • anna.2007 Re: Ogród od Północy 18.02.08, 08:21
          Moi rodzice mają ogródek wielkości właśnie biletu tramwajowego. Ma
          on chyba po 50 m2 od frontu i drugie tyle od tyłu segmentu. Tylny
          ogród zacieniony jest praktycznie przez cały dzień z wyjątkiem 2
          godzin południowych. Zacieniają go mur sąsiedniego domu i wysokie
          bloki, które niestety nie powinny być w tym miejscu zbudowane.
          Rośliny rosną dosyć bujnie. Paprocie, rododendrony, hortensje,
          bukszpan, liliowce, bluszcz, żywotniki. Na więcej brak miejsca.
          Słabo kwitną oczywiście kwiaty pełnego słońca więc nie są
          zapraszane. Jest bardzo dużo roślin lubiących cień pod warunkiem, że
          nie jest on suchy, wtedy wybór jest znacznie mniejszy. Czy ludzie
          lubią cień? To sprawa indywidualna. Ja w upalne lato bardzo lubiłam
          ten ogródek.
          • effi007 Re: Ogród od Północy 18.02.08, 08:32
            w gorące letnie dni, których będzie z roku na rok coraz wiecej -
            cienisty ogród to zbawienie :) bo gdzie siedzieć jak nie w cieniu,
            gdy temperatura na słoncu przekracza 40C?
            • gabula777 Re: Ogród od Północy 18.02.08, 08:39
              Ja mam taras od strony północnej, pod wieczór zagląda tam zachodzące słońce i
              nie zamieniłabym go na taki od strony południowej.Siedziałam u znajomych na
              takiej 'patelni' i nawet w cieniu pod markizą było duszno.Jak mam ochotę pogrzać
              się w słoneczku, to mam inne miejsce w ogrodzie.
    • dar61 Re: Ogród od Północy 18.02.08, 11:59
      Północna strona?
      No to co?
      Oto
      - na chodniku (za płotem) od prawej: jarząb, oliwnik,
      rokitnik, forsycja, tawuła, żylistek.

      - do płotu: leszczyna, kasztan, cis, żywotnik, grusza,
      jabłoń, śliwa renkloda, pigwa, wisnia, ostrokrzew,
      bukszpany, trzmieliny, aukuba, pierisy, laurowiśnia...
      Mało?

      To jeszcze: kwaśnice, mahonie (na 2 m wysokie - na 1 m
      odległe od pn str. domu), róża (szt. 1 - bidulka),
      bluszczu nawała, kokorycze, paproci zestaw,
      wawrzynki, porzeczki, porzeczko-agresty, agresty,
      żurawiny, jagody, brusznice, suchodrzewy, pigwowce,
      i ta no... zapomniałem u licha...
      O zielnych, bylinach i skalniakach zmilczę.

      Aha - jeszcze ławeka, stolika brak (bo trawka licha),
      grzyby kamienne własnego chowu, pojnik - w cieniu jak
      znalazł - i studnia-atrapa nad włazem do eks-szamba.


      Planuję dosadzenia, bo coś mi tam pusto...
    • horpyna4 Re: Ogród od Północy 18.02.08, 12:29
      Temat był wielokrotnie wałkowany na tym forum, skorzystaj z
      wyszukiwarki. Szukaj czegoś takiego, jak "północny ogród",
      czy "rośliny na miejsca cieniste".
      Żeby Cię do tego zachęcić, to napiszę tylko, że północny ogród jest
      najłatwiejszy w uprawie. I może być kolorowy cały rok, łącznie z zimą
      (teraz np. różowo kwitnie wawrzynek wilczełyko).
      Co do słońca, to nikt nie jest w stanie odpowiedzieć, nie znając
      terenu. Ja mam ogródek w miejscu osłoniętym budynkiem zarówno od
      południa, jak i od zachodu, więc mam trochę słońca latem, ale tylko
      rano (od północnego wschodu). Jeżeli zasłaniający budynek nie jest
      zbyt wysoki, to latem południowe, wysokie słońce również może
      oświetlać północny ogród za wyjątkiem pasa blisko ściany.
      • bmtmmm Re: Ogród od Północy 18.02.08, 12:50
        Dziekuje wszystkim za ciekawe odpowiedzi. Dzialka ta niestety bedzie
        niewielka, bo to pod segment. Laczy sie od strony polnocnej z lasem.
        I to nas wlasnie kusi:-). Ale z 2-iej strony wszyscy strasza ze
        zimno, nic nie rosnie, w salonie ponuro, wiec nie wiemy co robic.
        • jokaer Re: Ogród od Północy 18.02.08, 13:22
          wstaw zdjęcia, bo tak to trudno coś radzić,
          ja np chciałabym mieć pokój od północy,
          zeby nie przeszkadzało mi w pracy słońce :)


          ---
          dagmargallery.republika.pl/
        • bea116 Re: Ogród od Północy 20.02.08, 22:48
          salon od północy po południu w ponad 30 stopniowe upały to błogosławieństwo:)
          • dar61 Re: saloon 20.02.08, 23:01
            W domach energooszczędnych nie ma pokoju gościnnego od
            północy. Tamże nie ma wogóle okien. Są świetliki...
            • gabula777 Re: saloon 20.02.08, 23:41
              Salon od północy - nie chciałabym, w naszym klimacie przez pół roku, albo więcej
              jest mało światła.Chyba, że jest drugie okno od zachodu, ale deszcz zacina.Ja
              mam taras od północy, z oszklonym daszkiem,chwalę sobie, ale wyjście nie jest z
              salonu.Ten mam od południa i słońce w zimowe dni daje nieocenione usługi.Od
              strony północnej już we wrześniu robi się "smutno", kiedy cień utworzony przez
              budynek się 'wydłuża'.Jeśli w dodatku ogródek malutki, to gdzie pozażywać
              słoneczka?Większość cieniolubnych ,kwitnących roślin tak naprawdę jest
              cienioznośnych, do kwitnienia potrzebują trochę światła, chyba, że posadzi się
              krzewy zimozielone.
              • emzeta77 Re: Północ w domu i ogrodzie 02.03.08, 14:49
                Od kilkunastu lat mieszkam w domu, który wejście, salon (40m) i
                pokój z balkonem ma od północy, część ogrodu również. Dlatego piszę.
                Dom stary tzw. poniemiecki, a od południa okna dopiero na strychu,
                ale o to mniejsza.
                Moje doświadczenia z salonem: trochę ciemno, ale dlatego, że wielkie
                dęby od północy przy ulicy zasłaniają. Trochę doświetlają okna od
                zachodu, za to w lecie cudny chłodek- ja nie narzekam bo lubię różne
                lampy i inne gadżety doświetlające.
                Teraz o ogrodu części północnej: to żadna przeszkoda, bo jest wiele
                pięknych roślin, ja poszłam w zróżnicowane kolory liści i
                cieniolubne kwitnące - są takie! Oczywiście trochę później się tam
                wszystko rozwija, ale nie chciałabym mieć tylko południowej wystawy.
                Najważniejsze mieć kawałek przestrzeni zielonej, a roślin teraz
                bogactwo - i to wcale nie tylko iglaków. same iglaki są dla mnie
                takie zbyt trywialne i najłatwiejsze, a ogród to wyzwanie, ale
                rozumiem, że nie wszyscy tak mają.
                Pozdr.
                MZ
    • mili_vanili Re: Ogród od Północy 03.03.08, 15:15
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45873&w=61877868&a=61877868
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45873&w=57218700&a=57218700
Inne wątki na temat:
Pełna wersja