Dodaj do ulubionych

pierwsze cięcie ligustra

24.03.08, 12:14
W internecie znajduję sprzeczne informacje, lub informacje na temat
przycinania już wieloletniego ligustra, proszę więc o poradę:
liguster zasadzony na jesieni zeszłego roku. Docelowo ma robić za
ogrodzenie, wiec zależy mi, aby był gęsty od samego dołu. Kiedy i
jak mam wykonac pierwsze cięcie? Aktualnie są to cienkie, dość
wysokie badylki (ok. 1m). Ktoś mi powiedział (nie ogrodnik, więc
chciałabym się upewnić), że powinnam ciachnąć wszystko 10-20cm nad
ziemią. Czy to prawda? I kiedy? Czy już teraz, jak zima znów
wróciła, czy jednak czekac na prawdziwą wiosnę (krzak już się
szykuje do wypuszczenia liści, co widać)?
Obserwuj wątek
    • jokaer Re: pierwsze cięcie ligustra 24.03.08, 13:19
      tak jak Ci powiedzieli, bo dobrze;
      poczekaj tylko niech się zrobi suchsza pogoda, czyli bez opadów


      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      • zyga5 Re: pierwsze cięcie ligustra 24.03.08, 14:05
        Widać wszyscy mają rację.
        Jak się zrobi cieplej przytnij to wszystko faktycznie nisko,a te odcięte potnij
        na kawałki /20-30cm/ i wsadź do doniczek i nakryj jakąś reklamówką dla
        utrzymania wilgotności.Jak się ukorzenią wsadzisz między tamte co już
        rosną,wtedy będzie gęściejszy.Ja tak właśnie robiłem i nawet wyszedł taki
        sobie.Oto on:
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,935280,2,66.html
        Pozdrawiam świątecznie.
    • horpyna4 Re: pierwsze cięcie ligustra 24.03.08, 15:29
      Liguster rozgałęzia się w miejscach cięcia. Jak się nie tnie, to
      tworzy długie baty (jak u Ciebie teraz). Stąd prosty wniosek - chcesz
      mieć od dołu gęsty, to musisz bardzo nisko zrobić pierwsze cięcie,
      jak Ci powiedziano. Następne cięcie zrobisz kilka centymetrów wyżej,
      i tak się będziesz posuwać do góry. Potem zaczniesz ciąć powierzchnie
      boczne.
      • kajka777 Re: pierwsze cięcie ligustra 24.03.08, 19:50
        Dziękuję wam wszystkim bardzo. Czekam więc na bardziej suche dni i
        tnę wszystko.
        Zyga, dzięki za dodatkową poradę, na pewno skorzystam, piekny ten
        twój żywopłot, też taki chcę. Ile czasu ci (a raczej mu) to zajęło?
    • deerzet pierwsze cięcie ligustru 25.03.08, 00:14
      Ligustr - pierwsze cięcie kiedy? - a PIĘĆ minut po POSADZENIU!
      Właśnie te 5-10 cm nad ziemią.

      Mam sąsiada, co, tak jak {Kajka}, nic nie ciął na swym ligustrze od
      kilku lat. Ma badyle a nie żywopłot. Uparł się nie stosować do mych
      porad...

      Kilkukrotne cięcie w sezonie wegetacyjnym, NIEPIONOWE prowadzenie
      ścian bocznych żywopłotu zapobiegnie "łysieniu" w jego dolnych
      partiach.
      Ciąłbym nawet teraz - w chłody.
      Te wybiegnięte pędy muszą być skrócone tak, by poniżej cięcia
      zostały jakieś pączki liściowe.
      Inaczej szlag je trafi.
      A nawet szlak.

      ***
      Co to jest ligusTER?
      • zyga5 Re: pierwsze cięcie ligustru 25.03.08, 07:48
        Ja swoje ligustry posadziłem w kwietniu 2003r.Pocięte kawałki i posadzone do
        doniczek już 30 czerwca były sadzone do gruntu miedzy tamte.
        Wiesz Deerzet ma racje.Czym niżej tym lepiej bo wtedy ładniej od dołu
        wygląda.Potem nie będzie już odwrotu.
        Ja swojego trochę zrobiłem na wzór *Amadyna* dzięki mu za to.Mi i dla wielu tez
        sie podoba.
        Wypij jakąś lampkę dla odwagi i tnij.
        • turchanyi Re: pierwsze cięcie ligustru 25.03.08, 09:07
          Popieram powyższe.
          Lampka czego najlepsza pod ligustry??
          Powiedzcie dobrzy ludzie dlaczego mój oczar kwitnie jakimiś
          lilipucimi zielonkawymi wyrostkami-kwiatkami, co wcale nie jest
          zbyt ozdobne...
          • zyga5 Re: pierwsze cięcie ligustru 25.03.08, 13:16
            Autor: turchanyi

            Popieram powyższe.
            Lampka czego najlepsza pod ligustry??

            Jak to czego,czegoś mocniejszego.Może być zimne aby rozgrzało.
      • kajka777 Re: pierwsze cięcie ligustru 26.03.08, 21:38
        deerzet napisał:

        > Ligustr - pierwsze cięcie kiedy? - a PIĘĆ minut po POSADZENIU!
        > Właśnie te 5-10 cm nad ziemią.

        Firma ogrodnicza, która go sadziła na jesieni, kazała mi czekać z
        cięciem do wiosny. Ponieważ laik ze mnie totalny, posłuchałam....

        >
        > Mam sąsiada, co, tak jak {Kajka}, nic nie ciął na swym ligustrze
        od
        > kilku lat.

        no nie, kilka lat nie zamierzałam czekać :))

        >
        > Kilkukrotne cięcie w sezonie wegetacyjnym, NIEPIONOWE prowadzenie
        > ścian bocznych żywopłotu zapobiegnie "łysieniu" w jego dolnych
        > partiach.
        > Ciąłbym nawet teraz - w chłody.
        > Te wybiegnięte pędy muszą być skrócone tak, by poniżej cięcia
        > zostały jakieś pączki liściowe.
        > Inaczej szlag je trafi.
        > A nawet szlak.

        W takim razie w weekend się zabieram (śnieg po pas nie przeszkadza?)
        Oczywiście będę się wspomagać czymś mocniejszym, żebym się nie
        wzruszyła przy tym cięciu :)

        PS dzieki za poprawienie mojej złej odmiany przez przypadki....
        • jokaer Re: pierwsze cięcie ligustru 26.03.08, 22:02
          bardzo dobrze firma powiedziała, bo to co sie sadzi jesienią obowiązkowo
          przycina sie na wiosnę;

          co sie sadzi wiosną od razu sie przycina wiosną

          jesli przez lato bardzo by wyrósł ten ligustr, to w sierpniu mozna go skrócić
          troszkę, ale zasadniczo od nowego roku powinien byc ciety juz w miare regularnie

          ---
          dagmargallery.republika.pl/
    • deerzet Żywe płoty, koty, rzezimieszki 27.03.08, 12:26
      Zachwalam mimo wszystko krzewy w naturalnej formie na te żywopłoty.
      Trza tylko trochę więcej miejsca na nie zarezerwować, dalej od
      granicy sadzić. Są ładniejsze krzewy niż Ligustrum vulgare.
      Roboty mniej przy niewolniczym ich rżnięciu. No - chyba, że kto lubi
      rżnąć...

      A wścibscy sąsiedzi i tak podglądną, obce koty i tak przejdą, o
      złodzieju nie wspominając...

      ***
      Jam ciął już w styczniu.
      Śniegu ci u nas [jak na razie] niedostatek.
      Ale i ten marcowy przyjmiemy na oznakę zwycięstwa nad Marzanną.

      Tak nam dopomóż łopato i motyko i o wy, widły amerykańsko płasko się
      zębiące...
      • kajka777 Re: Żywe płoty, koty, rzezimieszki 28.03.08, 22:01
        deerzet napisał:

        > Zachwalam mimo wszystko krzewy w naturalnej formie

        już za późno, już posadzony na całej długości frontowej:)

        >
        > A wścibscy sąsiedzi i tak podglądną, obce koty i tak przejdą, o
        > złodzieju nie wspominając...

        mieszkam na tzw zadupiu, więc sąsiedzi może z raz dziennie
        przechodza obok. Sąsiedów bezpośrednio nie ma. Złodziej i tak
        sforsuje wszystko, a koty muszą przechodzić! Bo moje :) Obce nie
        wejdą, bo mój kocur zjada :)

        >
        > ***
        > Jam ciął już w styczniu.
        >

        zabieram się za cięcie w weekend. Ma być nawet ładnie..... Mówię o
        pogodzie, nie o cięciu.
        • kajka777 Re: Żywe płoty, koty, rzezimieszki 28.03.08, 22:02
          kajka777 napisała:

          >> Sąsiedów

          Jezu, coś w klawisze nie trafiam. SĄSIADÓW
    • limmar Można poprawić? 27.03.08, 14:20
      Przycięłam jakieś 2 tygodnie temu ale nie tak krótko jak piszecie, tylko
      zostawiłam jakieś 20 cm długości, na pewno nie krótsze, mogę poprawić, czy już
      zostawić?
      • horpyna4 Re: Można poprawić? 27.03.08, 14:40
        Jeżeli chcesz mieć gęsty od samego dołu, to przytnij krócej. Pod
        warunkiem, że poniżej linii cięcia będą pączki, jak to słusznie
        napisano. A jeżeli Ci nie przeszkadza prześwit od powierzchni ziemi
        do 20 cm w górę, to możesz zostawić. Twoje potrzeby, Twój wybór.
        • zyga5 Re: Można poprawić? 27.03.08, 19:15
          Przez ten żywopłot to dostałem teraz takiego szmergla,że jeżdżąc non stop po
          mieście rowerkiem /taka praca/, zwracam uwagę na wszystkie.Małe i duże są źle
          cięte.Od dołu za wysoko przycięte i potem już w ogóle.Dlatego potem już tego nie
          da sie uratować.Tnijcie i nie żałujcie a potem u dołu będzie gęściutki.Pozdrawiam
    • limmar Niepionowe prowadzenie ścian bocznych 02.04.08, 00:38
      Co to znaczy i jak się to tnie? Tak na przyszłość pytam, bo na razie to
      maleństwo. I nie żywopłot tylko samodzielna roślina. Czy od razu formować na
      kształt owalny?
      • dar61 Re: jak 02.04.08, 15:33
        Dołem szerzej krzew - zwężenie ku górze. Stożkowo.
        Tym większe zwężenie, im krzew [strona krzewu] zacieniona.

        Formę można docinać potem - ważniejsze byłoby na razie zagęszczanie.

        Choć cięcie opóźnia "rozmiary" :)))

        Tak na przyszłość: ostrzenie ułatwia nacinanie ;))
    • kajka777 ścięty 03.04.08, 17:57
      Ścięłam, zgodnie z radami, dość nisko itd.

      Mam pytanie: i co dalej? Tzn. chodzi mi o to, kiedy następne cięcie
      i o ile? Zapiszę sobie i nie będę już później męczyć.
      • horpyna4 Re: ścięty 03.04.08, 18:49
        Na zdrowy rozum. Jak zobaczysz, że nowe pędy już są za długie.
        Wtedy przytniesz w miejscu, w którym mają powstać następne
        rozgałęzienia. Po prostu.
        • opesta Liguster nie rośnie 04.04.08, 14:45
          Mój żywopłot zastrajkował (choroba grzybowa) nie urósł nic a nic w
          zeszłym roku, a ścięty został.Myślicie , że oprysk go uratuje? Czym
          najlepiej to zrobić i czy dodać pod krzaczki jakiś nawóz?
        • malaugena Re: ścięty 14.04.08, 09:35
          od kilkudziesięciu lat mam żywopłot z ligustru. tnę go dwukrotnie w
          roku - w końcu czerwca i w końcu sierpnia. raz na kilka lat
          przycinam w sierpniu radykalniej, żeby się nie wybujał.pamiętajcie,
          aby był dołem szerszy niż u góry/chodzi o naświetlenie/wiosną,
          jeszcze na mokra glebe sieje nawóz, zwykle polifoskę, bo to tanio i
          dostępny wszędzie.dobrze jest, kiedy dobrze sie rozwinie zrobic mu
          prysznic z roztworu mocznika. ja biorę łyżkę stołową na 1o l wody w
          opryskiwacz.działa, mówie Wam.
          • ewaminio Re: ścięty 26.05.08, 22:59
            Witam .Właśnie kupiliśmy działke rekreacyjną.Jest obsadzona
            ligustrem,który ma już ładnych pare lat i nie wygląda najlepiej.Ma
            ok 1 m wysokości, grube gałęzie i jest bardzo żadki.Cze pomoże tu
            radykalne cięcie?Jeśli tak to jak nisko go przyciąć i kiedy.Jaki
            zastosować nawóz żeby lepiej rusł.Mam jeszcze jedno pytanie.Część
            żywopłotu chcielibyśmy poprzesadzać aby uzupełnić luki,czy jest to
            możliwe i kiedy będzie najlepsza pora na przesadzenie.Myśle tu
            bardziej o jesieni kiedy zakończy się wegetacja roślin.Pozdrawiam
      • deerzet forsycja 04.04.08, 02:10
        Można skojarzyć z częstością cięcia forsycji: częste - skraca ale i
        ZWIĘKSZA ilość rozgałęzień i kwiatków. Ja mam kulę kwitnącą z
        forsycji - a sąsiedzi wokół łyse drzewka.
        Wczuć się warto w krzewu i Twe, {Kajko}, potrzeby.
        I ciąć.
        Ten ligustr (jeśli ziemia zasobna) to pancernik wśród poddających
        się przycinaniu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka