Dodaj do ulubionych

Gorilla gardening - kto wie?

10.04.08, 23:38
Witam,
Mam pytanei czy ktoś z was słyszał o ruchu gorilla gardening w
POlsce?
Pozdrawiam,
akka
Obserwuj wątek
    • olsza_czarna Re: Gorilla gardening - kto wie? 12.04.08, 16:03
      Powiedz, co to jest ten gorilla gardening? Jak tak można: rozbudzić
      ciekawość i jej nie zspokoić? :-)
      • effi007 Re: Gorilla gardening - kto wie? 13.04.08, 08:39
        'guerilla gardening' czyli taka partyzantka ogrodnicza - to dosyć
        popularny na zachodzie ruch, polegający na akcjach
        właśnie 'partyzanckiego' zagospodarowywania terenów publicznych.
        Czyli skrzykujemy się dzisiaj, że w następny piątek w nocy sadzimy
        jakieś drzewko i kilka krzewów np. na pasie zieleni na jakimś
        osiedlu i robimy to bez pozwoleń i szybciutko, aby nikt nas się nie
        zdążył 'czepić'.

        • akka13 Re: Gorilla gardening - kto wie? 30.04.08, 23:17
          szcham chętnych na akcję na Zoliborzu! kto chcę??
          akka
          • margot50 Re: Gorilla gardening - kto wie? 01.05.08, 12:26
            Wlasne otoczenie przestalo ci sie podobac?
            • kocia_noga Re: Gorilla gardening - kto wie? 01.05.08, 12:33
              O rany, jakbym chciała coś takiego robić! Znam tyle miejsc, które
              można uszlachetnić i to bez większych nakładów pieniężnych!
              Co roku przerzedzam kępki roslin i żal mi tych wyrzucanych sadzonek,
              bo mogłyby ozdobić jakiś zaniedbany kąt.
              Mieszkam w małej pipidówie... ale w sumie mogłabym spróbować
              poszukać chętnych.
          • deerzet O rany! 01.05.08, 21:39
            To ja już taki goryl od lat jestem - a nie wiedziałem...

            Swe okolice już obsadziłem, okolice mej eks-pracodawni takoż, do
            parku mego rodzinnego miasteczka zamiaruję się po zmroku wybrać z
            mymi nadwyżkami..
            Wiem, wiem,że to dotąd solo-akcje były [no - z sąsiadem planowane] -
            ale od czegoś trza zacząć.

            Żoliborzanie et consortes - go on!
            {Akka} ze zgrają 13 akanek czeka!

            Ech, daleko z mego Lebuslandu do Warsiawki...
            • akka13 Re: O rany! 01.05.08, 22:04
              Serio, wy smichy chichy kolego/koleżanko, a u mnie na osiedlu taka
              partyzantka kwitnie, a właściwe nie partyzantka bo tu wszyscy
              działają lege artis. Po każdym prawie blokiem rośnie maleński
              ogródek, szczęśiarze maja go na własność (ci, co mieszkają na
              parterze) a ci, którym się nie udało robią sobie ogródeczki sehr
              gemutliś tuż pod blokiem.
              W najbliższym czasiem wyruszam na akcję zapoatrzona w dwie
              palergonie, które wsadzę je do betonowego pojemnika na kwiaty
              (ponieważ nic w nim nie rośnie wszyscy myślą, że to śmietnik)
              Trzymajcie kciuki!
              pzdr,
              akka
              ps. tylko sie boje, zeby mnie jakas pani emertyka nie zrugałą, że
              jej w parade wchodzę, bo ona miała już plany na ten pojemnik...
              • deerzet Re: emerytka 01.05.08, 22:13
                Daleki jest [on - proszę sprawdzić] Deerzet od śmichów -chichów,
                palnięty dawno na zielono.

                A z emerytką to się {Akka} jakoś pogodzi przy kawusi
                czy "kapucynce"...

                Powodzenia sąsiadkom.

                Już ja rozpropaguję u mnie tę goryliozę, rozpropaguję...
    • dakusia Re: Gorilla gardening - kto wie? 01.05.08, 22:13
      Wow,

      to ja jestem gorylica - obsadzam swoje okolice cichaczem i po nocy.
      • dar61 Re: Guerilla u gorylicy 02.05.08, 00:51
        La Pasionaria - Dolores Ibarruri nie była gorylicą, Szanowna
        {Dakusiu}.

        Bracia Castro to potwierdzą - oni też partyzanci a nie
        człekokształtni.
        Niestety czerwoni, nie zieloni.
        Poszukiwania zielonych trwają.
        Tydzień temu znów dosadziłem następne drzewko na chodniku ulicznym.

        W mej okolicy to już tradycja. Nawet urzędnicy zwlekają z
        urządzeniem chodnika.
        Na uliczce mych rodziców zwlekają z tym od lat ... 70.
        Tamże posadziłem już 4 krzewy i 4 drzewka i czut' czut'[ciut] bylin.
        Kto da więcej?

        * * 8
        Sygnaturka sygnuje signum temporis.
        • dakusia Re: Guerilla u gorylicy 15.05.08, 15:37
          Hmmm....

          ja ostatnio sie opuscilam, ale musze posadzic dwie brzozy i deba -
          denerwuje mnie wjazd na moja dzielnice, przez mostek i na pusty plac
          z pomnikiem ... pare drzew trzeba tam posadzic :-)

          Sugeruje... fotografowanie swoich poczynian i ich wyswietlanie na
          forum obok :-)

          Hmm moze nawet i czeresnie posadze ? Pieknie kwitnie to na wiosne :-)
    • mebcia Re: Gorilla gardening - kto wie? 14.05.08, 08:54
      Hej!
      Ogrodnicza partyzantka w Warszawie zaczyna kwitnąć! :) Wokół Pragi uformowała
      się pewna grupka osób, ale nie oznacza to, że do Pragi jej działania się
      ograniczają. Miesiąc temu w praskim infoszopie odbyły się warsztaty na ten temat
      i w przeciągu tego miesiąca doszło do kilku drobnych, ale ważnych "zielonych"
      incydentów. Jeśli ktoś ze stolicy jest zainteresowany braniem udziału w tym
      przedsięwzięciu, to niech odezwie się do: a_meba AT wp KROPKA pl
    • dar61 Uwaga! - tępią "gorylą" partyzantkę... 15.05.08, 14:42
      wyborcza.pl/1,75248,5213245,Wojna_z_mieszkancami_o_park__ktory_zalozyli.html
      • malwa213 Re: Uwaga! - tępią "gorylą" partyzantkę... 15.05.08, 15:10
        Wczoraj przybyły 3 daglezje :):):)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka