02.05.08, 14:36
Kupiłam specjalny środek na mszyce, niestety "popaliłam" nim liście róż. W tej
chwili róże ponownie wypuściły nowe pędy i mają nawet pączki, ale znów
pojawiły się na nich mszyce.
Znacie może jakiś sprawdzony środek przeciwko mszycą?
Obserwuj wątek
    • effi007 Re: Mszyce 02.05.08, 15:28
      aby ograniczyć populacje mszyc po prostu zmywa się je wodą - o ile
      sięgniemy - i tak co kilka dni.
      można tez pryskać wodą z mydłem
      mozna zrobic środek z pokrzywy - też działa
      • tymolka Re: Mszyce 08.05.08, 21:52
        Ja dzis spryskałam afidolem.Nie wiem czy to dobry pomysł,ale nic
        innego nie mialam akurat w domu...
        • yoma Re: Mszyce 08.05.08, 21:58
          Na mszyce są różne środki, co mają w nazwie "piri".
    • arkac123 Re: Mszyce 09.05.08, 07:55
      Ponieważ mam jedynie kilka krzewów róż, pryskam je gotowym preparatem na mszyce w aerozolu, i wszystko zawsze było w porządku.
      • effi007 Re: Mszyce 09.05.08, 09:20
        Uwaga!
        Na tym forum szukamy i dzielimy się naturalnymi metodami ochrony.
        wątki/posty/wypowiedzi/porady dotyczące używania chemii w ogrodzie
        będą usuwane.

        • arkac123 Re: Mszyce 09.05.08, 09:53
          Effi, ale czasami trzeba użyć chemii - bardzo bym chciała zrobić nawóz z pokrzywy, ale w ogródku 100 m2 ledwo znalazłam miejsce na termokompostownik, już nie ma mowy o beczce z pokrzywami (zresztą, miałabym problem ze znalezieniem odpowiedniej ilości pokrzyw, i tak podkradam sasiadowi do kompostownika;). Nie usuwaj proszę postów o chemii, za to oczywiście alternatywne rozwiązania są przez wszystkich bardzo mile widziane. Każdy z nas wybierze takie rozwiązanie, które będzie dla niego optymalne.

          Przy okazji, może doradzisz: na kilku krzewach róż parkowych, liście zwijają mi się do środka w rurki. Na razie je obrywam i wyrzucam, ale czy można jeszcze coś zrobić? Przypuszczam, że to jakiś owad złożył jajeczka, jednak kilkukrotnie zwinięty liść skutecznie chroni przed środkami, czy to chemicznymi, czy naturalnymi, więc nie pryskam.
          • usianka Re: Mszyce 09.05.08, 13:14
            Jak dużo tych zwiniętych liści i na jakiejs wysokości? Ja bym
            usunęła zwinięte liście, być może przycięłabym nawet różę.
            Zastosowałabym szczpionkę mikoryzową i postarała się o mrówki na
            działce. Nigdy na działce nie pryskałam róż - mrówki wszystko mi
            załatwiały. Poza tym róże podlewam z góry (robie im deszcz), a nie
            na grunt.
            • arkac123 Re: Mszyce 09.05.08, 17:55
              Usianko;)
              Liści zwiniętych nie jest zbyt dużo (teraz na 4 krzewach obrywam po 3-4 dziennie, wcześniej obrywalam więcej). Mikoryzę zastosowałam kilka dni temu, a podcinać nie mam czego, bo to krzaki posadzone w jesieni 2007.
              Mrówek w ogrodzie mam zatrzęsienie (i dżdżownic również) - to jest jeden z nielicznych ogródków pomiędzy wybetonowanymi supermarketami;).

              Wiem, że popełniłam błąd, sadząć róże pod drzewami (i stąd chyba te problemy) - na róży pnącej rosnącej kilka metrów dalej w pełnym słońcu nie mam takich zwiniętych liści (były za to mszyce). Pod drzewa wybrałam jednak rodzaj najbardziej odporny (parkowe), więc mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku - w zeszłym roku pięknie zakwitła w tym miejscu zapomniana róża bukietowa.
              • usianka Re: Mszyce 10.05.08, 08:17
                no tak, słońce to by im sie przydało ;) Może sie dostosują do
                warunków :)
        • arkac123 nazwa forum 09.05.08, 10:01
          Effi, jeszcze taka nieśmiała propozycja: może zmienić nazwę forum, aby od razu kojarzyła się z ekologią? Poradniczek ekoogrodniczka, ekoogrodnik - w każdym razie coś w tym stylu.
        • yoma Re: Mszyce 09.05.08, 16:09
          Co do mszyc na różach, poluzowałabym kryteria - ciężko ręcznie obierać mszyce z
          róży, róża jest szorstka, zawsze jakieś bydle zostanie. Albo czasami jest ich po
          prostu za dużo, zanim wszystkie zbierzesz, rosa oczy wyje... tfu, chciałam
          powiedzieć: roślina zginie.

          Natomiast stanowczo będę wyśmiewać autorów, którzy najmniejsze źdźbło czegoś
          niechcianego (pomijając pytanie, czemu niechcianego) atakują napalmem, chciałam
          powiedzieć roundupem, zamiast białe rączki użyciem motyczki pokalać.

          A wracając do mszyc, ja się z nimi w tym roku zaprzyjaźniam - z jakiegoś powodu
          latoś upodobały sobie klony, jest tego za dużo i za wysoko, żeby wytępić. Jak
          mają żreć wszystko inne, to już niech żrą klony.
    • jokaer Re: Mszyce 09.05.08, 12:22
      na innym forum ogrodniczym podaja taki przepis:

      litr ciepłej wody, kieliszek octu i parę kropel Ludwika;

      podobno bardzo skuteczny sposób i jeszcze

      podobno na ekologicznych plantacjach herbaty opryskują ją coca colą ( kwas ortofosforowy), ale niestety nie wiem czy rozcieńczoną i ile

      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      www.ogrodziolowy.republika.pl/
      • yoma Re: Mszyce 09.05.08, 16:10
        O cholera

        znaczy, pijąc herbatę piję coca-colę??? :)
        • effi007 Re: Mszyce 10.05.08, 10:23
          po środki chemiczne najłatwiej sięgnąć, ale jeśli nie będzie się
          szukało innych, naturalnych metod, to nigdy nie przestawimy ogrodu
          na ekologiczny.
          Mszyca jest dosyć popularnym problemem, więc może warto
          poeksperymentować.

          Poszperałam i zebrałam w jednym miejscu wszystkie metody na jakie
          się natknęłam i umieściłam tu:
          nastrojowyogrod.blogspot.com/2008/05/mszyce-naturalne-metody-zwalczania.html

          Zachęcam do próbowania - sama też to robię. Uczę się i próbuję, bo

          1/ chciałabym mieć takie przyjazne miejsce w swoim ogrodzie, o
          którym wiedziałabym, że dobrze wpływa na moje zdrowie,

          2/ strasznie mnie irytuje dominacja koncernów chemicznych.

          :))
          • lellapolella Re: Mszyce 10.05.08, 12:03
            <strasznie mnie irytuje dominacja koncernów chemicznych.<
            Mnie też wnerwiają na maksa.
            Prawie jak mszyce:)
            Próbowałam wody z octem i Ludwikiem na paprykach w tunelu-
            faktycznie, mszyce tego nie lubią ale papryki też
            nieszczególnie...Całe paskudztwo siedziało na spodniej stronie liści
            więc musiałam zmywać miękką szmatką- może je uszkodziłam?
            Na razie odkryłam, że jeśli posieje się bób naprawdę wcześnie(koniec
            lutego- początek marca)to mszyce nie zdążą sie załapać, zwłaszcza,
            że po zawiązaniu dolnych strąków ogławiam rośliny. Może się komuś
            przyda...
            Wyczytałam, że duże zagrożenie jest wtedy, gdy są duże różnice
            temperatur między dniem i nocą(teraz!), wtedy sok roślin zawiera
            dużo cukrów i przyciąga mszyce i dobrze jest profilaktycznie
            opryskać trzy dni pod rząd pokrzywą, ale nie gnojówką tylko 12-
            godzinnym nastawem w rozcieńczeniu 1:5. W tamtym roku robiłam i nie
            było mszyc, ale może nie miało być? Tak czy siak, teraz też zrobię...
            • effi007 Re: Mszyce 10.05.08, 15:15
              rzeczywiście taki zimny wyciąg z pokrzyw jest polecany wśród środków
              delikatnych. proporcje 1 kg pokrzyw na 10 litrów wody i po 12-24
              odstania, bez rozcieńczania robimy oprysk.

            • yoma Re: Mszyce 13.05.08, 15:35
              Dzięki za info o bobie :)
    • katarzyna4511 Re: Mszyce 13.05.08, 19:14
      Mszyce można potraktować roztworem szarego mydła. Oczywiście zabieg należy
      powtarzać. Jeśli jest ich mało, można spłukiwać strumieniem wody. Polecany jest
      także wywar z czosnku. A najlepiej zaprosić do naszego ogrodu naturalnych wrogów
      mszyc - biedronki wszelkiego rodzaju, złotooki czy skorki.
      • effi007 Re: Mszyce 15.05.08, 22:16
        Dziewczynki i Chłopcy,
        testowałam w ciągu ostatnich 5 dni znane mi naturalne metody
        zwalczania mszyc.
        wyniki testu zamieściłam tutaj:

        nastrojowyogrod.blogspot.com/2008/05/naturalne-rodki-przeciw-mszycom-wyniki.html
        • zosienka.1 Re: Mszyce 20.05.08, 10:35
          Ciekawe to z sodą oczyszczoną. Dzisiaj wypróbuję, bo mi się środek chemiczny
          skończył.
          • info-tw Re: Mszyce 20.05.08, 23:21
            Mi środek chemiczny zniszczył wszystkie róże, i teraz nie wiem czy szare mydło
            czy soda, czy pokrzywa słyszałam też o naparze ze skrzypu polnego.
            • info-tw Jeszcze jedno pytanie 21.05.08, 20:53
              zdecydowałam się na szare mydło w płynie, w jakich proporcjach mam je
              rozprowadzić z wodą do spryskania róż?
    • marti_1983 Re: Mszyce 21.05.08, 09:36
      Znam jeszcze jeden stuprocentowy środek.

      Uwaga: to taki środek ostateczny.
      Ok 50 gr. tytoniu ( liści z własnego ogrodu czy suszonego z kiosku)
      zalewamy wrzątkiem, studzimy i zimnym opryskujemy rośliny.
      Mszyce umierają zbiorowo i natychmiast. Martwych mszyc nie zbieramy,
      niech sobie leżą i straszą inne.

      Uwaga - płyn trzymać zdala od dzieci i zwierząt ( zwierzęta raczej
      się nie interesują, bo im śmierdzi )
      - płynu nie przechowywać, nigdzie, użyć, resztę wylać (to nie
      jest stabilizowane i nie wiem jakie reacje zachodzą po kilku dniach)
      - naczynie po płynie dobrze opłukać.

      Płyn jest mniej trujący niż te środki gotowe i nie jest naprawdę
      zabójczy ( to nie czysta nikotyna, niech nikt nie myli )

      Ale środki ostrożności muszą być.
      Zawsze działa.
      • yoma Re: Mszyce 21.05.08, 12:49
        O, ciekawe, dzięki, przetestuję
        • marti_1983 Re: Mszyce 21.05.08, 22:00
          Nie ma za co - babcia mnie nauczyła (w jej czasach chyba nie było
          takich chemikaliów ze sklepów ;)
          Ludzie się trochę boją, ale miałam 10 lat jak pierwszy raz
          opryskiwałam tym róże i naprawdę:
          1. Działa
          2. Nie jest straszne.

          I nie zabija żab ani ślimaków

          • info-tw Re: Mszyce 21.05.08, 22:52
            Tak tylko tu gdzie mieszkam chyba tytoniu nie dostanę. Dlatego zdecydowałam się
            na mydło w płynie ale nie wiem w jakich proporcjach rozprowadzić :(
            • yoma Re: Mszyce 22.05.08, 00:13
              Podesłać?
              • info-tw Re: Mszyce 22.05.08, 09:16
                Okazuje się, że jednak dostanę ;)
            • bo4630 Gdzie Ty mieszkasz? Tytoniu nie ma? 22.05.08, 09:14
              A co palisz na codzień?
              • lellapolella Re: Gdzie Ty mieszkasz? Tytoniu nie ma? 27.05.08, 14:25
                Effi007- wielkie dzięki za pomysł sodowo- olejowy. Działa
                rewelacyjnie, razem z różą po ś.p.babci P. dziękujemy z serca:))
                • wadera77 DO arkac123 27.05.08, 20:49
                  Naprawdę nie potrzebujesz całej beczki z pokrzywami... 3 dni temu wytępiłam
                  mszyce z dwóch małych modrzewi. W małym wiaderku zalałam pokrzywy. Parę dni
                  postało, potem napełniłam spryskiwacz i spryskałam drzewka. Na drugi dzień
                  potrząsnęłam drzewkami i trupki pospadały :)
                  • lellapolella Re: Mszyce 29.05.08, 14:59
                    Wygląda na to, że mamy sporo sposobów, dorzucę jeszcze dwa, podobno
                    skuteczne, choć nie przetestowane przeze mnie:oprysk roztworem
                    serwatki z wodą w stosunku1:1 i oprysk...Coca- colą, stężenie
                    nieznane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka