Dodaj do ulubionych

rośliny jadalne na działce

17.09.03, 15:37
co możecie powiedzieć na temat pigwy i morwy na małej działce?
a może jakieś inne ciekawe propozycje. Czekam i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • palo_ma1 Re: rośliny jadalne na działce 17.09.03, 15:48
      karakurt napisał:

      > a może jakieś inne ciekawe propozycje.
      Pewnie mnóstwo rzeczy można z działki zjeść, łącznie
      z bulwami lilii wodnej:)
      Ostatnio kupiłem golterię i bardzo wydała mi się
      sympatyczna, gdy przeczytałem, jakie kulinarne
      korzyści mają (mieli?) niej Indianie.

      Pamiętam film o jednym samotniku z Bieszczad
      który żywił się trawą i listkami z drzew:))

      Pozdrawiam pm
      • ptasik Re: rośliny jadalne na działce 17.09.03, 16:18
        Piem :-))))))
        Perz podobno tez jest jadalny:-)))) i pokrzywa :-)))

        A powazniej - morwa to kochane drzewo, cudowne, jedyne i niepowtarzalne, bardzo
        wytrzymale na piaski i susze i rodzi tony morwowych owocow, ktore przyciagaja
        mnostwo kochanych patkow:-)
        Trzeba sie jednak liczyc z tym, ze pod morwa to raczej nie ma co marzyc o
        uprawie czegokolwiek. To znaczy tak przed wiekami jak klimat byl klasycznie
        umiarkowany i od czasu do czasu padalo to pod morwami i trawa miala sie dobrze
        i rabatka i skalniak.... Odkad nastal klimat pustynny, to tak mniej wiecej
        wyglada ziemia wokol morw - jak pustynia....
        Ale drzewo godne polecenia i polecam, zwlaszcza jak ktos lubi jego owoce
        -
        Pozdrawiam
        Katula
      • karakurt Re: rośliny jadalne na działce 17.09.03, 16:24
        napisz coś więcej o owej golterii
        Pozdrawiam
        • palo_ma1 Re: rośliny jadalne na działce 17.09.03, 20:48
          No to mój amatorski opis:
          Jest to naprawdę sympatyczna krzewinka z rodziny wrzosowatych,
          o pięknych błyszczących zielono - czerwonawych listkach,
          zimozielonych,większych niż u borówki.
          Po nazwie Gaultheria procumbens można znaleźć mnóstwo
          linków, zwłaszcza na stronach amerykańskich,
          gdyż stamtąd pochodzi.
          www.fs.fed.us/database/feis/plants/shrub/gaupro/botanical_and_ecological_characteristics.html
          Jej jagody nabierają słodyczy zwłaszcza po przemarznięciu...

          hahaha!
          Zaglądnąłem jeszcze w parę miejsc i trafiłem
          całkiem coś innego:
          ...huckleberries (Gaylussacia spp.)...
          - tego nie ma nawet w Collinsie

          - przepraszam.
          A Indianie parzyli z niej świetne wzmacniające herbatki.
          itp. itd.
          W sumie super okrywowa roślinka, dekoracyjna o każdej porze roku.

          Pozdrawiam pm
    • jerzy.wozniak Re: rośliny jadalne na działce 29.09.03, 11:13
      Witam na forum Gazety!
      Osobiście nie polecam uprawy roślin jadalnych na działkach gdyż jest z nimi
      duży kłopot. Można to robić w dużym ogrodzie gdzie jest dość miejsca na
      wypoczynek i na ogród warzywny czy sad. Z tych dwóch co wymieniłaś to morwa
      rośnie w całkiem duże drzewo nie bardzo nadając się na niewielkie działki. Z
      pewnością lepsza jest pigwa lub pigwowiec gdyż ładnie kwitną i są w równej
      mierze drzewem czy krzewem co i użytkowym.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • kropka Re: rośliny jadalne na działce 29.09.03, 11:45
        A ja robię dżem z jabłek i jarzębiny. Coś pysznego i ma mnóstwo witaminy C.
        Tylko jarzebinę należy przemrozić w zamrażarce albo poczekać z dżemem do
        pierwszych przymrozków.
        Korzonki perzu mają bardzo dużo mikroelementów, a wiosną są mięciutkie. Można
        je spokojnie dodawać do sałatek. Podobnie młode listki mlecza.
        Pokrzywę i lebiodę robi się jak szpinak. Pyszne i zdrowe, mają bardzo dużo
        żelaza. Do jedzenia nadają się tylko listki, bo łodygi mają goryczkę.
        Dodaję też do sałatek młode liście rzodkiewki. Też mają dużo czegoś-tam, ale
        nie pamiętam czego.
        Jak miałam małe dzieci, to dostałam fioła na punkcie zdrowego żywienia.
        Z czasem mi przeszło, ale niektóre przyzwyczajenia zostały :)
        • g.i.jane Re: rośliny jadalne na działce 29.09.03, 11:59
          Kropka, jesli Ci nie sprawi klopotu to podaj przepis na ten dzem. W tym roku
          stare drzewa w moim sadzie obrodzily w jablka a jarzebina tez rosnie w kilku
          miejscach. Z gory dziekuje.
          • kropka Re: przepis na dżem 29.09.03, 15:17
            zrywasz korale jarzębiny i wkładasz do zamrażalnika na 24 godziny. Kiedyś
            zapomniałam i leżały parę dni. Dżem też był pyszny :)
            Po przemrożeniu płuczesz i osączasz na sitku. Nie rozmrażaj specjalnie. Same
            się w czasie ablucji rozmrożą.
            Robisz troszkę syropu (mniej więcej z jednej szklanki cukru i jednej łyżki
            wody). Bez względu na ilość jarzębiny, bo owoce puszczą własny sok, a jak
            będzie za kwasne, to zawsze możesz dosłodzić. Jarzębinkę wrzucasz na gorący
            syrop i smażysz na niewielkim ogniu, żeby nie spalić. Nie mieszaj łyżką, tylko
            potrząsaj patelnią, żeby owocków nie rozćlaptać. Po ok. godzinie sprawdź, czy
            miękkie i słodkie. Powinny być trochę ZA słodkie, bo dodasz przecież kwaśnawe
            jabłka. To jest moment, w którym możesz dorobić i dodać syrop. Odparuj sok do
            maximum. Jarzębina powinna być miękka, ale musisz uważać, żeby jej nie
            wysuszyć, bo będzie dżem jabłkowy z kamykami :)
            Pokrój jabłka na kawałki i wrzuć do gorącej jarzebiny. Znów zrobi się sporo
            soku, jabłka się trochę rozmaślą, ale nie duś ich za długo, bo robisz dżem, a
            nie przecier. Ok. godzinki wystarczy. Skosztuj. Dobre? To wsadzaj gorące do
            słoików, zamykaj, odwróć do góry nogami.
            To się robi mniej więcej tak samo, jak borówki z gruszkami.
            Smacznego :)
            • kropka Re: przepis na dżem 29.09.03, 15:20
              oczywiście zapomniałam o najważniejszym: proporcje owoców mniej więcej pół na
              pół. Mniej więcej - bo jak będzie czegoś więcej, to też będzie dobre, a świat
              się nie zawali :))
              • g.i.jane Re: przepis na dżem 29.09.03, 21:09
                W weekend wezmę się do roboty. Serdecznie dziękuję.
            • cytryniec Re: przepis na dżem 29.09.03, 19:54
              kropka napisała:
              > Robisz troszkę syropu (mniej więcej z jednej szklanki cukru i jednej łyżki
              > wody).

              Odwrotnie chyba?

              > To się robi mniej więcej tak samo, jak borówki z gruszkami.

              O!A borówka amerykańska obrodziła!

              > Smacznego :)

              Już sobie wydrukowałem.
              mniam
              • kropka Re: przepis na dżem 10.10.03, 11:07
                Oj, Cytryńcu! Stoooooooop!!!
                Z tym cukrem wcale nie odwrotnie!!!
                Napisałam prawidłowo: szklanka cukru - 1 łyżka (do zupy) wody. Gotujesz to
                mieszając. Cukier się rozpuszcza i robi się przezroczysta i bardzo słodka
                ciecz. Cukier musi się całkiem rozpuścić. Wtedy wrzucasz w to owoce, które
                puszczają sok, duszą się i miękną.
                Jesli wrzucisz łyżkę cukru do szklanki wody, to zrobi Ci się kompot. A przecież
                ma być dżem :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka