Stary ogród i ...

29.06.08, 10:16
... no właśnie. Jestem szczęśliwą posiadaczka starego ogrodu,
pełnego sosen i lilaków, dość zaniedbanego (np. uschły mi wszystkie
brzozy wzdłuż drogi i niczym ich nie zastąpiłam, już bym miała dziś
spore nowe drzewka). Ale, jak to się mówi, lepiej późno niż później,
i od jakiegoś czasu zaczęłam dbać i takie mam problemy. Kępa starego
(coraz brzydszego, zwłaszcza przy często występującej suszy) bzu,
rosnącego pod sosnami, wyciągającego swoje ok. 3 i więcej metrowe
pędy - chciałabym go czymś zastąpić, bo ładnie osłania mi taras.
Czyli nie wycinając bzu, poczekać, aż coś innego w jego sąsiedztwie
wyrośnie - ale czy to możliwe? Te wyrastające z ziemi pędy chyba
zagłuszają wszystko? Bzy wzdłuż dość długiego płotu - odświeżam
pomału, częściowo zastąpiłam cisami, posadzilam też trzy tuje
(trochę żałuję, bo chyba nie bardzo pasują do charakteru ogrodu, ale
była konieczność szybkiego zasłonięcia od "kurzącej" się bardzo
drogi. Mam też stary jaśminowiec, spora kępa - już ma tylko takie
cieniutkie pędy, zdecydowanie mniej kwitnie mimo niedawnego mocnego
cięcia (podobno wiek jaśminowca, to 50 lat, ten mój ma sporo
więcej:)) - czy go powinnam całkiem wyciąć? Taka szkoda, wszystko
tak powoli rośnie, oprócz rdestu, którym wspaniale przykryłam
brzydką ścianę.
Czekam na porady doświadczonych forumowiczów i z góry za nie
dziękuję!
B
    • przemoaj5 Re: Stary ogród i ... 29.06.08, 12:13
      Skad jesteś ?
      Chętnie obejrze ogród. Uwielbiam takie starostany.
      Pozdrawiam
      Przemo
      gg:7721862
      • bia-la Re: Stary ogród i ... 01.07.08, 18:54
        Przemo, jestem z Wawy, ale naprawdę nic specjalnego ten mój ogródek.
    • yoma Re: Stary ogród i ... 30.06.08, 16:54
      Bez
      usuwaj odrosty, a stare przytnij tam, gdzie wyłysiały. Odbiją, rozkrzewią się i
      zakwitną. Obok można sadzić różne rzeczy, tylko nie dać ich zagłuszyć odrostami bzu.

      Jaśminowiec
      Kwitnie na pędach dwuletnich i starszych, nic dziwnego, że odmówił współpracy po
      przycięciu. Jak wyżej, wytnij mu najstarsze i najbardziej wyłysiałe pędy ze
      środka krzewu, odwdzięczy się.

      Czy odświeżanie bzów wzdłuż drogi oznacza wywalanie ich i wsadzanie tuj? De
      gustibus non disputandum, więc nie skomentuję.
      • bia-la Re: Stary ogród i ... 01.07.08, 18:53
        Dzięki, ale dalej jestem mądra (czyt. głupia) jak byłam: jak
        upilnować podziemne lilakowe pędy, żeby nie zagłuszyły nowej
        rośliny? Wydaje mi się to niewykonalne. Poza tym co mogłabym
        posadzić w takim miejscu, żeby mi zastąpiło kiedyś te bzy? Jak
        mówiłam, rosną one w półcieniu, bo pod sosnami, kwitną ledwo co,
        jakoś wyglądaja do maja, a potem straszą powykręcanymi pędami i
        pochylonymi pędami, gołymi do prawie 2 metrów. Już obcinałam je na
        wysokości 30cm - zero przyrostu, myśle, że jest za ciemno, 1 m -
        ledwo coś wyrasta, najczęściej w bok jakiś krzywy pędzik. Te co
        rosną wzdłuż płotu są na słońcu i dają się po trochu odmłodzić.
        Odrastają tworząc kępy i chociaż niewiele kwitną, to też je wolę od
        żywotników. Było jedno straszne miejsce, przy samym domu, które
        musiałam osłonić tujami od drogi (nie chodzi o widok, tylko o kurz).
        Fakt, że troche żałuję, ale nie miałam innego pomysłu :( A mój
        jaśmin, to kępa jakieś 3x3 m i wszystie pędy cieniutkie, radykalne
        cięcie było dwa lata temu, to może za rok już mi odrośnie? A nie
        jest za stary? przepraszam za długiego posta.
        B
        • gabula777 Re: Stary ogród i ... 01.07.08, 19:47
          Może zostaw część lilaka w miejscu gdzie rośnie najlepiej, a resztę usuń łącznie
          z jaśminowcem.To są krzewy na wilgotne gleby, u Ciebie dodatkowo starsze drzewa
          wypijają wodę, więc i tak nie mają żadnych szans w przyszłości, bo przecież o
          czas przyszły chodzi.Brzydko wyglądają lilaki i jaśminowiec w suchym miejscu
          latem z obwisłymi liśćmi.W tym czasie tworzą też pąki na przyszłoroczne
          kwitnienie, a w takich warunkach sama rozumiesz, że liczyć nie ma na co, więc
          nie ma czego żałować.Może masz wilgotniejsze miejsce to posadź młody
          jaśminowiec.To jest szybko rosnący krzew i nie ma sensu utrzymywanie starego
          egzemplarza w niewłaściwym miejscu.Ja bym posadziła krzewy, które radzą sobie z
          suszą i starszym drzewostanem, jak karagana syberyjska, oliwnik, rokitnik,
          pęcherznica, perukowiec podolski (ale gatunek o liściach z latem zielonych, a
          wiosną tylko bordowych, ma ładniejsze peruczki niż odmiana o bordowych liściach
          i jest wytrzymalszy, rośnie też szybciej), głóg, śnieguliczkę białą i inne na
          suche gleby, pasujące do sosen.
          • bia-la Re: Stary ogród i ... 01.07.08, 21:20
            Właśnie, dziękuję za te rady, na pewno skorzystam, zwłaszcza że
            zależy mi właśnie na utrzymaniu takiego charakteru tego ogrodu "pod
            sosnami". Chcę, aby było w nim jak najwięcej "wiejskich",
            zapominanych juz klimatów. A moja gleba, to praktycznie same piachy.
            Jednak bzy i jaśmin nieźle sobie radziły, choć faktycznie susza im
            dokuczała, a nie sposób podlewać 40m żywopłotu... Pompa by mi chyba
            siadła. No, czeka mnie niezła robótka, bo wykopać chwaściora bza, to
            prawdziwe wyzwanie... i trochę zawsze szkoda. Na pewno nie wszystko
            na raz.
            Jeszcze raz dziękuję. Jeśli macie jeszcze pomysły na odpowiednie dla
            mnie krzaczki, to piszcie, z góry dziękuję!
            B
          • egry Re: Stary ogród i ... 02.07.08, 07:06
            Ad. oliwnik.
            Jak mi się zdaje lubi raczej słońce niż cień.
            • yoma Re: Stary ogród i ... 02.07.08, 11:06
              Ad rokitnik, to samo.
        • jokaer Re: Stary ogród i ... 01.07.08, 19:50
          bez - lilak to duży krzew i jesli nie ma miejsca, to nigdy nie będzie wyglądać efektownie
          jest sporo krzewów, które rosną w cieniu czy półcieniu, ale jaką masz glebę , to najważniejsze, jak blisko te sosny rosna blisko siebie;

          w tej chwili przychodzi mi do głowy Pęcherznica kalinolistna, która jest praktycznie odporna na wszystko, i wszędzie jej dobrze, i bardzo szybko rosnie, po 2 latach juz bedzie spory krzew

          tylko jesli nie ma za wiele słonca to nie odmiana złota czy czerwona tylko najzwyklejszy gatunek


          ---
          dagmargallery.republika.pl/
          www.ogrodziolowy.republika.pl/
        • yoma Re: Stary ogród i ... 02.07.08, 11:03
          Ja mam dokładnie to samo, stare bzy i jaśminy (będę mówiła jaśminy, kwestia
          przyzwyczajenia, chodzi o jaśminowce) na mazowieckim piachu. Parę tych jaśminów
          ma po 60 lat jak nic, więc do susz zdążyły się przyzwyczaić. W zasadzie nic z
          nimi nie robię, jednemu w zeszłym roku wycięłam właśnie gałęzie ze środka - i to
          wcale nie takie najstarsze, po prostu te, na których gdzieś na końcu trzymał się
          jeden listek, a zdrewniałe i rozczapierzone gałązki zacieniały to, co zielone.
          Odetchnął.

          Bzy trzy lata namawiałam do kwitnienia właśnie radykalnie odmładzając, z tym, ze
          nie ścinając cały krzak od razu na goło, ale po kawałku, późną wiosną jeden
          konar, późną jesienią jeden konar. I usuwałam starannie odrosty, fakt, że to
          syzyfowa robota, ale roślina mateczna po prostu nie jest w stanie takiej kupy
          wykarmić - poza tym, jak zobaczy, że jej się nie pozwala rozmnażać wegetatywnie
          (przez odrosty), to zacznie się rozmnażać generatywnie (kwitnąc).

          Aha, bez też kwitnie na starszych pędach, więc rok po radykalnym cięciu bujnego
          kwiecia nie należy się spodziewać.

          Bez łatwo poddaje się przesadzaniu. Te, które są w kompletnym cieniu, można
          wykopać z szeroko zakrojoną bryłą, przenieść na większe słońce, na nowym miejscu
          przez kilka dni obficie podlewać. Bryła nie musi być głęboka, one się płytko
          korzenią, ale szeroka, żeby im coś tego kłącza zostało. Na nowym miejscu
          natychmiast pojawią się odrosty, bo uszkodzonemu kłączu tylko w to graj, trzeba
          je bezwzględnie usuwać, żeby przesadzony wszystkie siły kierował ku przyjęciu
          się, a nie produkcji dzieci.

          Pod sosnami rosną różne rzeczy. Z krzaczorów - klony, derenie, tawliny, irgi,
          mahonie, trzmieliny, pęcherznice, jeśli jest trochę słońca, to i ognik sobie da
          radę.

          Wedle płota, jeśli chcesz zimozielone, to raczej jałowce niż te cholerne tuje,
          bez urazy, a z niezimozielonych ligustr i pnącza - akebia, winorośl amurska,
          dławisze, winobluszcze, w częściowym cieniu wiciokrzewy...
          • bia-la Re: Stary ogród i ... 02.07.08, 23:12
            No wiem, sama poszłam po rozum do głowy z tymi tujami trochę za
            późno. Nie miałam pomysłu. Jałowców troche mam, słabo się
            przesadzają i rosną bardzo powoli. Tu potrzebna była szybka akcja. O
            tyle potrzebna, że coś ruszyło w moim ogrodzie, bo te marniejące i
            starzejące się rośliny doprowadzały mnie już do białej gorączki.
            Uczę się na błędach i już. A tuje "zarastam" już wiciokrzewem od
            strony płotu, a z drugiej strony coś przy nich jeszcze posadzę...
            choć zaraz blisko jest dom. Z bzami robię podobnie jak Ty, to tu coś
            wytnę, to tam, bo mam ich całe mnóstwo. Jak na ironię tylko dwa (2)
            kwitną tymi pięknymi podwójnymi kwiatami. Reszta, to prawie same
            liście. Ale taki ich urok i lubię to.
            Bardzo Ci dziękuję, Yoma.
            • yoma Re: Stary ogród i ... 04.07.08, 12:42
              Ależ nie ma za co :)

              Jałowce w ogóle słabo się przesadzają, jeśli masz stare w ogrodzie, zostawiłabym
              tam, gdzie są. W nowe miejsca kup nowe.

              Bzy pewnie jeszcze zakwitną, ja moje trzy lata namawiałam i w tym roku voila :)
              Przepraszam, że tak na ciebie naskoczyłam z tymi tujami. Ale jak ujrzałam oczyma
              duszy wycięte stare bzy, a zamiast nich szpaler chudych i ściśniętych tujek, to
              mną zatrzęsło. Moja rozbuchana wyobraźnia zadziałała :)Wybacz. I powodzenia :)
Pełna wersja