04.02.13, 13:05
Witam!
Tak po krótce: mam dług w spółdzielni mieszkaniowej, wymagalny, moje wynagrodzenie zajęte przez komornika, mieszkanie jest moje.
Mąż wie tylko o części zadłużenia, pracuje ciężko żebyśmy dali radę pociągnąć od wypłaty do wypłaty. Nie wie o tym,że moje wynagrodzenie jest zajęte. Nie mówiłam mu o tym,żeby nie martwić go jeszcze bardziej i teraz się zemściło moje głupie myślenie,że jakoś to będzie, że się będzie spłacało po troszku.
Muszę mu powiedzieć o całej reszcie, tylko zupełnie nie wiem jak to zrobić.
Boję się,że zostawi mnie i syna i wtedy to zupełnie sobie nie poradzę.
We dwoje jakoś dajemy radę,ale sama- szkoda gadać.
Może ktoś mi podpowie, jak zrobić to rozsądnie i w taki sposób, by znaleźć rozwiązanie, a nie rozejść się w złości.
Kocham go nad życie, ale przyznaję,że zrobiłam największą głupotę nie mówiąc mu o kłopotach.
Obserwuj wątek
    • 19dawid80 Re: długi 04.02.13, 21:04
      Z całym szacunkiem ale to jest forum windykacji a nie forum złamanych/zranionych serc.
      Sama nawarzyłaś piwo sama musisz je wypić.

      Wydaje się, że najlepszy rozwiązaniem będzie szczera rozmowa i powiedzenie mu całej prawdy. W tej sytuacji to już nie masz nic do stracenia. Powodzenia.
      • Gość: magda Re: długi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.13, 21:21
        ja nie mówiłam mężowi o swoich długach choć z chęcią korzystał z przywilejów jakim były moje karty. No i co rozeszliśmy się, ale teraz wie, jakie naprawdę mam długi i jest zdziwiony że jeszcze nie założyłam sobie pętli na szyje tylko walcze.
        Powiedz prawde i tyle, co ma być to będzie, każdy powód jest dobry żeby się rozejść;)
        • ambro113 Re: długi 03.04.13, 09:26
          Problem Tylko gdzie szły pieniądze jakie miałybyć na czynsz w spółdzielni. Moze powiedz mu delikatnie, że nie dawałaś rady finansowo i bałaś się przyanć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka