Dodaj do ulubionych

Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami...

16.07.08, 17:49
Ogródek wąski (6m), po obu stronach sąsiedzi.... z jednej strony już
odgrodziłam sie winogronami, które mi przez przypadek wyrosły (pewnie ze
starego korzenia), mam już zieloną ściankę i nawet trochę owoców widać. Po
drugiej stronie robie porządek i mam ze cztery metry siatki granicznej
(drucianej). Coś muszę tam posadzić, żeby szybko urosło, ale żeby było
kolorowe. Z roślin owocujących nic mi do głowy nie przychodzi, a z innych mam
ochotę na pnące róże, ale róża rośnie zbyt wolno :( Winobluszcz już miałam,
nie chcę, glicynia jest jak potwór, nie nadążałam obcinać, poza tym idzie w
górę....
milin tak samo... wiciokrzew mi wymarzł :(
Może macie jakiś pomysł??? Dom stoi wschód-zachód, ogródek na południe, więc
światła dużo.
Obserwuj wątek
    • gabula777 Re: Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami. 16.07.08, 18:03
      Najpierw uzgodnij z sąsiadem, czy pozwoli posadzić cokolwiek na granicy, roślina
      będzie rosła i na jego stronę, a niekoniecznie będzie chciał mieć taką a nie
      inną.Ja miałam kiedyś scysję z sąsiadką, której przeszkadzał mój szybko rosnący
      rdest Auberta i dlatego został usunięty.
      • kokoszanel Re: Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami. 17.07.08, 20:11
        Ja chcę coś takiego posadzić, żeby można to było kontrolować niejako z drugiej
        strony. Zabezpieczę kratką lub siatką tak, żeby było ze 30 cm dojścia. Nie mogę
        uzgadniać z sąsiadką, bo ona nie chce niczego, bo jej z tych roślin robaki
        wchodzą do mieszkania. Dlatego ja się trochę odsunę, ale nie chcę mieć pustyni
        :) Rdest znam, musiałam wyciąć, bo rósł potwornie! Myślę o pnącej róży, ale czy
        ona rośnie szybko, czy latami, i jaką odmianę wybrać?
        • wr50m2 Re: Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami. 18.07.08, 12:04
          Z jednej strony chcesz żeby rosło szybko, z drugiej żeby nie było ekspansywne.
          To chyba się kłóci.

          Ja przy podobnej siatce posadziłem rządek pęcherznic kalinolistnych.
          Rosną już 2 lata i szybko tworzy się z nich kolorowy żywopłot. Nie tnę, pozwalam
          im "iść na wysokość". Wygląda to ciekawie i sąsiedzi powoli znikają nam z oczu.
        • szadoka Re: Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami. 18.07.08, 14:09
          roze nie rosna zbyt szybko i trudno mowic ze zaslaniaja widok. Moze
          wiciokrzew jakis? Albo clematis botaniczny jakis? Ten rosnie szybko
          i kwitnie intensywnie.
        • marylalew3 Re: Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami. 25.07.08, 09:47
          Jest jeszcze powojnik tangucki. Rośnie szybko, ale jego gałązki są
          delikatne, bardzo łatwe do przycinania. Kwitnie od czerwca (masa
          żółtych kwiatuszków w kształcie dzwoneczków), a póżniej ma bardzo
          dekoracyjne"owocniki".
    • yoma Re: Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami. 18.07.08, 16:41
      Akebia

      rośnie wszędzie, byle było trochę słońca, nie jak potwór, ale szybko. Dławisz.
      • kokoszanel Re: Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami. 18.07.08, 17:19
        Pooglądałam tę akebię, podoba mi się, tylko nie wiem, czy mi tak ładnie
        wyrośnie, jak na tych wszystkich zdjęciach :)
        Jeszcze pamiętam jakie miałam problemy z glicynią, chuchałam, dmuchałam, kilka
        lat rosła do wysokości pół! metra! Raz zakwitła, potem ciągle miała z nami
        problemy, bo to remont, bo to coś tam, a teraz rośnie jak głupia, nie nadążam
        ciąć, a na dole jest łysa! Do pierwszego pietra mam poskręcany pień brzydki jak
        nieszczęście!
        Sama nie wiem czego chcę :(
        Wiciokrzew był na tej siatce granicznej, ale wymarzł, boję się nowy sadzić.
        Miejcie trochę cierpliwości i doradźcie coś, bo jestem w rozterce :)

        • yoma Re: Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami. 18.07.08, 18:41
          Więc (bez więc): przekonałam się do akebii i sadzę ją namiętnie, bo u mnie, na
          piachu, gdzie sukcesem jest wyrośnięcie czegokolwiek, ona rośnie i zasłania
          płot, o co mi chodziło. Entuzjastycznie rośnie, powiedziałbym wręcz. Wiciokrzewy
          testuję. Też rosną, póki co, entuzjastycznie, zobaczymy, co zrobią w przyszłym
          roku.

          No i jestem absolutnie zachwycona winoroślą amurską, po roku zarosła mi 2
          przęsła siatkowego płotu, mróz, piach, susza jej nie rusza, pod warunkiem, że
          nie ma pełnego słońca, czyli patelni. Ta posadzona na patelni radzi sobie gorzej.

          Daną winorośl w pierwszym roku prowadziłam pionowo, w drugim przygięłam poziomo,
          wypuściła latorośli mnóstwo, też je prowadzę poziomo. Aha, na winogronach mi nie
          zależy, tylko na zasłanianiu.
          • wadera1951 Re: Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami. 20.07.08, 16:50
            A ja posadziłam dość gęsto tak co 25cm bluszcz. Jest pięknie ,zielono cały rok.
            • iberian1 Re: Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami. 20.07.08, 20:52
              polecam pięciobluszcz szybko i skutecznie odgrodzisz się od sąsiadów
    • kalinka711 Re: Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami. 21.07.08, 22:02
      Skoro sąsiadka już teraz marudzi a jeszcze nie ma roślin to co będzie
      potem?Odradzam pnącza,zawsze jakieś gałązki przejdą na drugą stronę.Może jakieś
      krzewy?Łatwiej je kontrolować.Wspomniana wcześniej pęcherznica byłaby
      dobra,rośnie szybko, bardziej wysoko niż wszerz.Ma też ładne liście,bordowe lub
      jasno zielone.Z innych szybko rosnących można polecić ognik,ligustr.pigwowiec.
    • leeliana Re: Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami. 25.07.08, 11:49
      Jeśli chodzi o owocujące pnącza (może sąsiadkę przekonają smakowite i kosmate
      minikiwi?) proponuję aktinidię i cytryniec. Rosną dość szybko, ale nie
      ekspansywnie, dobrze się je przycina. Moja sąsiadka została swego czasu
      uszczęśliwiona następującymi pnączami: powojnik górski, powojnik tungucki,
      akebia, cytryniec i aktinidia. Dużo?:-) Mamy 66 metrów granicy... Ale te
      wszystkie moje pnącza to odpowiedź na jej winobluszcz pięciolistkowy. Zarasta
      drugie drugie pół płotu.
      • dar61 Re: Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami. 25.07.08, 14:04
        Dar61 ma aktynidię i cytryniec, i dławisz - o "trójbluszczu" i "
        pięciobluszczu" czy kokornaku nie wspominając.

        Wszystkie one WYMAGAJĄ wysokich podpór, na płoty się nie nadają.
        Kokornak i aktynidia [mini kiwi] wymagają do tego podpór MASYWNYCH.
        Cytryniec zamiera na piaskach moich - a szkoda...
        Odrosty kokornaku wyrastające po stronie działki sąsiada zaczynają
        go już ... deprymować, chociaż działkę swą malowniczo "zdziczył" nie
        kosząc, nie plewiąc i ją zapuszczając...

        Przez kilka lat wysiewałbym na płot jedoroczny chmiel:
        www.encyklopedia.multiflora.pl/roslina/35
        lub inne jednoroczne pnące:
        ogrod-amat.strefa.pl/pnacza.php
        a w międzyczasie posadziłbym obok płotu krzewy, niech rosną...
        • yagres Re: Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami. 29.07.08, 06:41
          Chciałbym przypomnieć, że płot szczególnie z drucianej siatki jest
          zbyt słaby aby udźwignąć długie i ciężkie pędy pnączy. Wszystko jest
          fajne dopóki roślinka jest mała ale za kilka to już będzie zielsko o
          długości kilkunastu metrów i pokaźnej wadze. Liście i łodygi nie są
          przecież z papieru. W nich jest woda w postaci soków. Dołączając do
          tego opady deszczu taka roślina moze ważyć kilkadzisiąt kilogramów.
          Remont ogrodzenia gotowy. Zapytajcie najpierw swych mężów drogie
          forumowiczki przed posadzeniem niepozornej małej flancy. Roślinka
          kosztuje kilka złotych a nowy płot kilka tysięcy zł.

          PS. do zasłaniania się od widoku sąsiadów służą zywopłoty, tuje,
          wysokie iglaki i krzaki z prostymi pędami. Ale czy nie lepiej wypić
          kawę z sąsiadem i miło porozmawiać zamast tworzyć bariery?
          • horpyna4 Re: Co pnącego posadzić przy granicy z sąsiadami. 29.07.08, 10:57
            Można posiać przy siatce groszek szerokolistny. Jest byliną, więc
            przez jakiś czas na wiosnę siatka będzie goła, ale puszcza pędy po
            przycięciu zeschłych ubiegłorocznych bardzo szybko. A stare pędy i
            liście wyglądają ładnie na ogół tak gdzieś do połowy stycznia, bo
            nie szkodzą im niewielkie mrozy. Wysokość akurat dobra na siatkę,
            poza tym pędy są lekkie. Kwiaty typowego gatunku są intensywnie
            "chamsko różowe", niebieszczeją przy przekwitaniu; jest też odmiana
            o kwiatach białych. Najlepiej kupić nasiona mieszane (tylko ma to
            być groszek szerokolistny - bylina, a nie groszek pachnący
            jednoroczny).
            Wadą jest dość "nieporządny" wygląd tej rośliny, sąsiadce może się
            niezbyt podobać. Ale można skutecznie poprawiać ten wygląd przez
            usuwanie przekwitających kwiatostanów, sąsiadce też korona z głowy
            nie spadnie, jak będzie to robiła od swojej strony. Wtedy też
            zapobiegnie się rozsiewaniu.
            • dar61 Re: róż 29.07.08, 11:47
              Barwa różana jest ulubiona, pono, przez kobiety.
              Brat Seta miał inne upodobania.
              • gabula777 Re: róż 29.07.08, 12:28
                >Kwiaty typowego gatunku są intensywnie
                "chamsko różowe",<
                Ha, ha , fajnie, .Mam różę też w takim kolorze i nazywam ją 'odpustową'.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka