Dodaj do ulubionych

jakoś mi smutno.....

29.09.03, 13:08
Smutno mi bo:

Byłam w sobotę na grzybach i znalazłam tylko kilka nędznych okazów. W dodatku
większość była robaczywa. Nie będzie rydzów na zimę. Nie wyślę Ptasikowi
obiecanego słoiczka rydzów.... Buuuuu

Z lasu przywiozłam za to całą torbę różnych mchów, i nawet nie wiem, co to
one są za mchy - rozpoznałam drabika, tujowca, gajnika i widłozęba. A
pozostałe 5? buuuu, anonimy.

Jesień idzie, dni coraz krótsze, na działce robi się pustawo, przymrozek
zwarzył nasturcje, koleusy, "komarzycę" i parę innych roślin. O 18-ej już
trzeba się zbierać do domu, żeby zdążyć przed nocą. buuuu.

A na dodatek hurtem poczytałam sobie teksty Kropeczki i ogarnęła mnie
straszna melancholia, tęsknota jakaś za lepszym światem, za wyjazdem hen na
koniec świata do leśniczówki otoczonej głuszą na setki kilometrów z każdej
strony.

A w domu czeka psiak, który omal ze skóry nie wychodzi gdy wracam z pracy. I
ma takie strasznie kochane ślepka, i takie kochające serducho, że aż płakać
się chce z rozczulenia.

A poza tym każda baba raz na jakiś czas ma chandrę uwarunkowaną hormonalnie,
i mnie właśnie też dopadło. Bu.

Smutno mi, ludzie......

Jakaś taka jesiennie rozsmętniona Pi...

Obserwuj wątek
    • kropka Re: jakoś mi smutno..... 29.09.03, 13:28
      Bardzo chciałabym Cię pocieszyć, Piasiu, ale też siedzę w dołku po uszy.
      Epidemia jakaś, czy co?
      I choc za oknem słońce - to zimno
      choć dzieci wczoraj przywiozły cały kosz opieniek - to trzeba je obrać,
      ugotować, zaoccić, czyli roboty huk
      W dodatku pół rodziny choruje i ja też zasmarkana jestem po pas.
      Nic mi sie nie chce.
      Do bani to wszystko.
      Pi, jedyna nadzieja w tym, że fortuna kołem się toczy, więc musi się obrócić.
      I wiosna kiedyś przyjdzie. Obiecuję :)
      • wkrasnicki Dosyć tego 29.09.03, 17:32
        Spokój w szeregach. ;-)
        A cóż to, nie ma już nic do roboty w ogrodzie?
        A jesienne nasadzenia, a cebule, cięcia jesienne, kopanie, okrywanie,
        nawożenie. A czy drzewa, krzewy, szczególnie liściaste kiedykolwiek wyglądają
        piękniej? A kto będzie dokarmiał ptaszki, przecie sam nie podołam. Krótko
        mówiąc, nie biadolić tylko do roboty/podziwiania marsz. Chłodniej, to i ruchy
        bardziej energiczne. :-)
        • ktys Re: Dosyć tego 29.09.03, 18:59
          napijcie się herbatki z prądem napewno przejdą Wam smuteczki. Mnie to pomaga
          Całuski krysta
          • puma002 Re: Dosyć tego 29.09.03, 19:33
            Nie rozklejać się jak pierogi. Czy to jesień czy to wiosna pięknie jest na
            świecie i basta.

            Ja wczoraj miałam dołek, a dziś już nie mam.

            Na poprawę humoru polecam herbatkę z lebiodki (czyli oregano, którą każdy ma w
            kuchni). Lebiodka po czesku nie bez kozery nazywa sie dobromysl.

            I pozdrawiam ;)
            • piasia Słowa otuchy 30.09.03, 08:42
              Już mi lepiej - chyba naprawdę wczoraj i przedwczoraj panowała jakaś epidemia
              smutku, chandry i powszechnej żałości.
              Dziś mi trochę przeszło - teraz mi tylko żal tych, których jeszcze trzyma, a
              zwłaszcza Kropki. I tych, które(rzy) są w takim dołku, że nawet na forum nie
              zaglądają.

              A najbardziej wiecie co mnie pocieszyło? Męskie słowa "spokój w szeregach!".
              Ot, powiało zdrowym rozsądkiem, realizmem, a przy tym prawdziwą sympatią. Taką
              pozornie szorstką męską sympatią do rozmaślonej kobiety ;)

              Na herbatkę z dobromysla chyba się nie zdecyduję - oregano wolę w innych
              zestawach. Ale zaparzę sobie najlepszej jesiennej herbaty jaką znam - Lapsang
              Souchong. Suche wiórki mają zapach wędzonki (!!!!), po zaparzeniu herbata
              pachnie dymem, troszkę wędzonymi śliwkami, trochę mokrym lasem - po prostu
              jesienią. Jest cudowna z kawałkiem świeżej drożdżówki. Jeśli macie sklep z
              herbatami w pobliżu - spróbujcie.

              Całuski dla wszystkich
              Pi
              Buziaczki dla wszystkich.
              • klean Re: Słowa otuchy 30.09.03, 09:45
                Piasia!
                Cale szczescie ze wyskoczylas juz z tego dolka:-)
                Ciesze sie dla Ciebie i dla siebie.
                Mam problem z orzechem wloskim zobacz post RATUNKU.
                Jak do tej pory nikt nie odpowiedzial i w Tobie jedyna nadzieja:-)))

                p.s. odnosnie jesiennej depresji albo frasunku jak moja babcia mawiala.
                W tym przypadku najlepszym lekarstwem sa trzewiczki o jeden numer za male.
                Pomaga na 100%:-)))
                • piasia Re: Słowa otuchy 30.09.03, 12:52
                  Ha, Klean ;)

                  Już Ci odpowiedziałam, zanim to zasugerowałaś ;) Czytam w myślach... ;)

                  A za słowa otuchy dziękuję!
                  • kropka Re: Słowa otuchy 30.09.03, 13:51
                    a mnie chandra przeszła w zapalenie płuc. Każą mi leżeć w łóżku, od czego robię
                    się jeszcze bardziej chora.
                    Wyrazy współczucia przyjmuję bez ograniczeń.

                    P.S. Lekarz zapowiedział, ze jak wyjdę do ogrodu, to mi nogi z d... powyrywa.
                    A ja go zrobiłam w trąbę. MYK na forum i jestem w ogrodzie. Dobrze, że jest to
                    forum :))
                    • piasia Re: Słowa otuchy 30.09.03, 14:20
                      O matko, Kropka!

                      Jakim cudem? A raczej - nie cudem - tylko jakim wrednym zrządzeniem
                      (zrzędzeniem) losu?!

                      Wszak całkiem niedawno napisałam Ci, że gdyby nasze myśli o Tobie i nasze
                      życzenia dla Ciebie miały wpływ na Twe zycie to powinnaś stąpać po różanych
                      płatkach. A tu....
                      Ponieważ absolutnie nie biorę pod uwagę możliwości, że ktoś Ci tak źle życzy,
                      wytłumaczenie mam tylko jedno. Ktoś na Górze doszedl do wniosku, że musisz
                      sobie poleżeć, wyspać się, być odbiorcą czułości, opieki i zainteresowania, a
                      nie Niewzruszonym Centrum i Ostoją dla wszystkich wokół. Raz Ty masz być Tą,
                      Wokół Której Wszyscy Skaczą. Tą, Która Leży z Płucami.

                      A my - Tańczący z Ogrodami - ślemy Ci mentalne wsparcie.

                      Zdrowiej nam Kropeczko.
    • jerzy.wozniak Re: jakoś mi smutno..... 30.09.03, 20:44
      Witam na forum Gazety!
      Nie Buu tylko szła zmiana pogody, co zwykle przypisujemy czemu kolwiek, a nie
      naszemu wrodzonemu barometrowi który wprowadza w nas niepokój i podenerwowanie
      lub spadek aktywności i senność. Zamiast buczeć to powinnaś się cieszyć gdyż
      ktoś do ciebie mruży ślepka. I nie Buuu, bo za kilka dni urosną rydzunie jak
      woły i wyślesz Ptasikowi nie słoiczek lecz wiadro marynowanych rydzyków.
      Buczenie na forum dozwolone jedynie w naprawdę wyjątkowych wypadkach!!! A po
      listach Kropeczki to czuję ze wraca wiara w to że jeszcze ktoś tu naprawdę umie
      pisać i ma wyobraźnię. Nie buczeć tylko skrobnąć coś co nas zwali z nóżek!
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • piasia Re: jakoś mi smutno..... 01.10.03, 08:37
        Co za złośliwy system, znowu mnie wylogował i wykasował napisany wcześniej
        tekst. I to jest to lepsze forum?

        A napisałam, że mam prawo raz na rok sobie pobuczeć! ;) To w sumie naprawde
        wyjątkowy przypadek, do tej pory nie buczałam aż tak! W zamian służę radą i
        pomocą jeśli tylko potrafię. Zmiana pogody była rzeczywiście starszna, skoro
        tak nas ścięła z nóg, że aż skamleliśmy o dobre słowo.

        Teraz coś w rewanżu. Jurek napisał, żeby skrobnąć coś, co Was zwali z nóżek.
        Nie wiem, czy Was to zwali. Napisałam to dawno temu. Nie zamieszczę tutaj bo
        jest za długie, nie jest zupełnie o ogrodach, a w dodatku zaginęła mi dyskietka
        z tekstem. Jedyny istniejący egzemplarz tekstu jest tu:

        www.sapkowski.pl/article.php?sid=514
        Jeśli lubicie "zezowate" spojrzenie na historię, z lekką domieszką (bardzo
        lekką) fantasy, z wieszanymi w tekst legendami i zapożyczeniami z arcydzieł
        literatury - zapraszam.
        A temu, kto pierwszy rozpozna, jakie miasto kryje sie pod nazwą "Zatratnia" -
        wślę przepis na pyszne i bardzo łatwe do zrobienia ciasteczka ;)

        pozdrawiam
        Pi
        • ptasik Re: jakoś mi smutno..... 07.10.03, 07:09
          ....a mnie i tak jest smutno i mam chandre, a jak mi sie cholernie nie chce isc do pracy buuuuu
          • ptasik Kropko - zdrowia Ci zycze 07.10.03, 08:42
            Skoro pozegnalam sie z chandra i smutkiem, a tym samym wrocil tzw. zdrowy
            rozsadek i poczucie przyzwoitosci to i ja gonie z zyczeniami szybkiego powrotu
            do zdrowia Kropki....
            No bo chyba juz odpoczelas i mozesz przestac sie wylegiwac?
            A tak na powaznie to naprawde mam nadzieje, ze jest juz lepiej, a najlepiej
            calkiem dobrze.
            Kropko - zdrowia Ci zycze:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka