30.09.03, 08:32
Moj dwudziestoletni orzech wloski podmarzl porzadnie podczas ostatniej zimy.
Troche chorowal (nie bylo zadnych owocow, marne liscie) ale przetrzymal.
Wczoraj zauwazylam, ze od strony parkanu orzech ma duze ubytki kory i wyglada
na to ze to od przemazniecia.
Kora odpada i zostaje goly pien - ale tylko od strony polnocnej.
Z tej strony zima rowniez okropnie wieje bo poza orodzeniem nic wiecej nie ma
zadnego drzewka czy krzaczka w okolicy :-(
Pytanienia:
-czy mozna w jakis sposob uzupelnic ubytki kory?
-czy jest jakas masc lub klej ogrodniczy na takie dolegliwosci?
-czy raczej zostawic wszystko naturze?

ps. szkoda mi tego drzewa bo daje latem piekny zapach i sporo cienia nie
mowiac juz orzechach.
Obserwuj wątek
    • piasia Re: Ratunku ! 30.09.03, 09:13
      klean napisała:

      > Moj dwudziestoletni orzech wloski podmarzl porzadnie podczas ostatniej zimy.
      > Troche chorowal (nie bylo zadnych owocow, marne liscie) ale przetrzymal.
      > Wczoraj zauwazylam, ze od strony parkanu orzech ma duze ubytki kory i wyglada
      > na to ze to od przemazniecia.
      > Kora odpada i zostaje goly pien - ale tylko od strony polnocnej.
      > Z tej strony zima rowniez okropnie wieje bo poza orodzeniem nic wiecej nie ma
      > zadnego drzewka czy krzaczka w okolicy :-(
      > Pytanienia:
      > -czy mozna w jakis sposob uzupelnic ubytki kory?
      > -czy jest jakas masc lub klej ogrodniczy na takie dolegliwosci?
      > -czy raczej zostawic wszystko naturze?
      >
      > ps. szkoda mi tego drzewa bo daje latem piekny zapach i sporo cienia nie
      > mowiac juz orzechach.

      Piszę "z głowy" więc z góry przepraszam za ewentualne nieścisłości.
      W sklepie ogrodniczym dostaniesz maść ogrodniczą (pod taką nazwą jest znana).
      Uczyli mnie, że maścią tą smaruje się wszelkie świeże uszkodzenia, gdzie jest
      żywa tkanka. A martwą tkankę należy wyciąć.
      Czyli - zerwij tę korę, która się łuszczy i sama odpada. Gdy dotrzesz do żywej
      kory - wyrównaj jej brzeg i posmaruj maścią. Zresztą na maści powinna być
      dokladna "instrukcja". "odpadniętej" kory drzewo nie zregeneruje, ale nowa
      tkanka trochę zarośnie i zmniejszy ranę. Ważne, żeby nie zostawiać martwej
      kory, bo wlezą pod nią szkodniki i wszelkie choróbska, które tylko czyhają na
      taką okazję.
      Na zimę spróbuj owinąć pień orzecha słomą. Szkoda drzewa, żeby przemarzło.
      • puma002 Re: Ratunku ! 30.09.03, 12:29
        Zdaje się że ostatnio są w sprzedaży specjalne żywice tzw. "sztuczna kora".
        Albo gliną można rany zasmarować po dziadkowemu.

        Pozdrawiam :)))
    • jerzy.wozniak Re: Ratunku ! 30.09.03, 21:07
      Witam na forum Gazety!
      Proponuje zastosować sztuczna korę czyli specjalne balsamy żywiczne do
      smarowania takich miejsc. Jednak przed tym zabiegiem ranę trzeba oczyścić z
      luźnej kory oraz dobrze umyć całość. Smarujemy po 24 godzinach na suche podłoże.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka