Dodaj do ulubionych

rozsiewanie się klonu jesionolistnego ?

28.07.08, 13:18
Kilka razy spotkałam się na forum z informacją, że klony się
strasznie rozsiewają, nazwano je wręcz chwastami. Mam pytanie, czy
one również "rozłarzą się" przez podziemne rozłogi jak np. sumak?
Czy te siewki da się wytępić przez wyrywanie lub koszenie (jeśli w
trawniku rosną), czy również inne odmiany klonów tak bardzo się
sieją. Właśnie mam podjąc decyzję o zakupie drzewa (w rozsądnych
cenach) albo dość dużego albo szybko rosnącego i padło mi właśnie na
klon o bordowych liściach (drzewo o wysokości 3 m za jedyne 40 zł).
Potrzebuję jakieś drzewo liściaste co w miarę szybko zacieni mi
część ogrodu a fajnie gdyby jeszcze miało inny niż zielony kolor
liści. Może ktoś mi podpowie. Jeszcze jeden problem, to dostępność
sadzonek, w szkółkach we Wrocławiu (przynajmniej w tych w których
bywam) nie ma zbyt dużego wyboru drzew ( w odmianach silnie
rosnących).
Pozdrawiam, Dorota
Obserwuj wątek
    • deerzet Re: łażąca łazęga 28.07.08, 14:44
      Każdy klon ma silne zdolności odrostowe.
      Po ściętym jego pniaku, tak jak np u lip, powstają dziesiątki
      odrostów od pnia. Wtedy może pojawić się odrost od korzeni.
      Na codzień tylko uszkodzenie mechaniczne [kopanie w pobliżu pnia
      drzewa np. szpadlem] może spowodować taki odrost.
      Warto wokół drzewka posadzonego przez wiele lat mieć strefę
      nieuprawianą głęboko - może będzie spokój.

      Ale za siewki już nie odpowiadam. Cóż wtedy?
      Warto poszukać gatunku drzewa "dwupiennego" pod względem kwiatów
      męskich/żeńskich. Kupić egzemplarz męskokwiatowy i zapomnieć o
      kłopocie z siewkami.



      • dotkaoczko Re: łażąca łazęga 28.07.08, 15:06
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Troche mnie uspokoiła, jak na razie
        nie mam kłopotów ze swoim klonem, ale zaczełam martwić się na zapas.
        Czy te siewki trudniej się usuwa niż siewki innych drzew ? W tej
        chwili ciągle napotykam w ogrodzie siewki np. dębów, a dęby rosną w
        promieniu ok. 500 m od mojej działki. Jednoroczne dają się wyrywać,
        niektóre skaszam, mając nadzieje, że to je zniszczy. Czy mam rację ?
        Nie chce stwarzać sąsiadom dodatkowej pracy sadzeniem drzew, które
        będą sie intensywnie rozmnażać, ale mam park na tej samej ulicy 200-
        300 m więc to już chyba wszystko jedno.

        Żadko odzywam się na tym forum, raczej czytam i się uczę. No ale
        muszę to jasno powiedzieć, że jestem laikiem - z drzew dwupiennych
        znam tylko miłorząb i to tylko dlatego, że był wątek na ten temat na
        forum jakiś czas temu.
        Czy mogę prosić o jeszcze tyci tyci informacji, jakieś propozycje
        dwupiennych szybko rosnących ?
        Będę bardzo, bardzo wdzięczna. I tak jest strasznie gorąco, więc
        może chwilowo lepiej jest przed komputerem niż w ogrodzie.
        Dorota
        • obrobka_skrawaniem [...] 28.07.08, 15:47
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • deerzet Re: rzadka łazęga 28.07.08, 16:58



          Góglowanie po "gotowiec" jednopłciowych=dwupiennych gatunków drzew
          nie udało mi się.
          To może inaczej.
          Proszę {Dotkę} i oczko też, o zestawienie sobie: jaka gleba u Niej,
          czy drzewo będzie podsadzane obok czymś, czy wolnostojące, soliter
          wręcz [fajna nazwa].
          Można by wybrać wtedy drzewo takiego g-ku, co ma duże wymagania
          wobec światła, a jego siewki ZAMIERAJĄ po jakimś czasie z braku
          światła. W mej okolicy tak jest właśnie z klonami. W połowie lata
          mają NA SŁABEJ glebie setki pod sobą swych potomnych siewek, a
          jesienią już żadnej żywej nie uświadczy się. Jest to rodzaj drzewa
          podszytowego, co wiele lat na DOBRYM, wilgotnym siedlisku
          utrzymuje "szczotkę" podszytu klonowego.
          Podobnie jest z dębami.
          Ów ŚWIATŁOŻĄDNY rodzaj drzew przetrwa na dobrej glebie - ale tylko w
          słońcu. Jego siewki np. w podszyciu lasu marnieją i zamierają...

          Poza tym, na diabła PRZY domu {Dotce} drzewo o tak rozległekj kopule
          korony w fazie dorosłego drzewa?
          Choć ów jesionoklon ma nieco wzniesioną koronę - ale to nadal duże,
          parkowe wręcz, drzewo w Polsce. Jeśli już i tak ma wolno rosnąc być
          dorosłym drzewem, to może po prostu orzech włoski? Ma parasolowatą
          koronę, a jest niewysokie.

          Siewek poza swymi włościami to ja bym na miejscu {Dotki} nie usuwał.
          No to co, że w oczko kolą...
          • obrobka_skrawaniem Re: rzadka łazęga 28.07.08, 17:08
            > Choć ów jesionoklon ma nieco wzniesioną koronę - ale to nadal
            duże, parkowe wręcz, drzewo w Polsce.

            Dotka nie ma klonu jesionolistnego, Deerzet nie zalapal.

            >Jeśli już i tak ma wolno rosnąc być
            > dorosłym drzewem, to może po prostu orzech włoski?

            Ma SZYBKO rosnac, Deerzet znow nie zlapal!

            >Ma parasolowatą koronę, a jest niewysokie.

            To zalezy czy jest szczepiony czy nie.
            • deerzet Re: obrobiona, mądra łazęga 28.07.08, 22:03
              {Dotkioczki} słowa:
              [... mam podjąć decyzję o zakupie drzewa (...) ALBO dość dużego,
              ALBO szybkorosnącego ...].
              {Dotkaoczko} nie ma więc żadnego drzewa jeszcze.

              Idźmy na całość.
              Mam zadonicowany 10-letni buk zwyczajny odmiany purpurolistnej.
              Po posadzeniu w gruncie ruszy zapewne szybko w górę. Tworzy szeroką
              koronę na otwartej przestrzeni.
              Nie mam na niego pomysłu. Oczekuję propozycji na jego temat.
              Od {Obrobionej s.}... też.
              • dotkaoczko Re: obrobiona, mądra łazęga 29.07.08, 08:16
                Jako laikowi, brak mi wyobraźni, taki 10-letni buk to ile ma
                wzrostu ? Eksperymentowałam już z bukiem purpurowym, sadzonka miała
                ok. 0,5 m wysokości i niestety pomimo, że z doniczki to uschła po
                przesadzeniu. Ale w tej szkółce, z której pochodziła wszystkie
                sadzonki buków mają podsuszone liscie i nie wyglądają zbyt zdrowo. W
                szkółce powiedzieli mi, że purpurowe buki nie lubią pełnego słońca.

                Mój ogród to do niedawna pole uprawne i pewnie stąd moje zabiegi i
                pomysły z sadzeniem dużych drzew, bo raz że są piękne a dwa dają
                cień, którego mi brakuje dramatycznie. Nawet altanka z dachem nic w
                tej materii nie zmieniła, słońce zagląda do niej bezwstydnie,
                rozważałam obsadzenie jej szybko rosnącymi pnączami, ale wtedy
                niewiele będzie widać a tak można cieszyć się widokiem ogrodu, gdy
                słońce nie świeci prosto w oczy.

                Czy mam rozumieć, że deerzet jest skłonny pozbyć się (odsprzedać)
                swoją sadzonkę buka ?

                Dorota
                • jokaer Re: obrobiona, mądra łazęga 29.07.08, 09:51
                  przed moimi oknami rosną drzewa sadzone przez mieszkanców
                  brzoza około 17 lat- sięga wysokością 4 pietra
                  • jokaer Re:cały post, bo się klawisz nie ten nacisnął 29.07.08, 10:03
                    przed moimi oknami rosną drzewa sadzone przez mieszkanców

                    brzoza około 17 lat- sięga wysokością 4 piętra sred. ok.5 - 6 m

                    klony jesionolistne około 17 lat sięga 3 piętra śred. ok.6 - 8 m

                    dąb jaki? przesadzany z pól około 17 lat siega 3 pietra śred.ok.8 -10m


                    te drzewa będą jeszcze rosły

                    małe drzewa to do 10 m

                    piękny jest tez Klon ginnala - dorasta do 5 -6 m i tak samo sred.i ma pachnące kwiaty - jesienią sie pieknie przebarwia

                    teraz żeby miec cień posadź jakiś krzew, który szybko rosnie i który ewentualnie nie będzie żal usunąć np.bez czarny rośnie bardzo szybko i daje dużo cienia

                    ---
                    dagmargallery.republika.pl/
                    www.ogrodziolowy.republika.pl/
                    • dotkaoczko Re:cały post, bo się klawisz nie ten nacisnął 29.07.08, 11:02
                      Jestem bardzo wdzięczna za uświadomienie, jak wielkie będą "później"
                      sadzone drzewa. Oczywiście wcale nie potrzebuję zacieniać sobie
                      całej działki. Wystraczy mi "coś" o wysokości 3-4 m ale lepiej by
                      miało pień i koronę (może stąd pomysł z drzewami), bo tam gdzie jest
                      miejsce na tę roślinę nie ma za wiele miejsca wszerz. Jednym słowem
                      potrzebny mi zielony parasol. Myślałam o krzaczkach np. krzewuszka,
                      pęcherznica ale one się rozrastają na boki i wtedy ograniczałyby mi
                      przejście.
                      Bez czarny też jawi mi się jako strasznie plenny chwast i też się
                      rozrasta na boki. Co prawda widziałam oferę we Florexpolu z bzem
                      czarnym o dwukolorowych liściach (takich ząbkowanych), ale nie wiem
                      czy on jest równie żywotny co ta dzika odmiana, jak on rośnie.

                      Może ktoś ma jeszcze jakieś pomysły ?

                      Jestem bardzo wdzięczna za wszelkie rady, tyle już razy walczyłam z
                      różnymi roślinami, które bezmyślnie zasadziłam, że wolałabym ten
                      problem przedyskutować z fachowcami. Mam czas, to drzewo (krzak) mam
                      zamiar posadzić w miejscu, w którym rosną brzoskwinie, na razie
                      jeszcze czekam aż dojrzeją i dopiero będę te drzewa usuwać (za dużo
                      ich nasadziłam a drzewa są już chore, wrażliwe na przymrozki).
                      • jokaer Re:cały post, bo się klawisz nie ten nacisnął 29.07.08, 13:08
                        co do bzu, spokojnie formuje się go w jeden czy parę pni i rosnie super drzewko z parasolowata koroną,
                        ja juz tak ze swoim bzem robię, ma może 4 lata i ponad 3 metry wysokości

                        mogą być ozdobne drzewa owocowe: jabłoń, śliwa wiśniowa
                        albo np.jakąś starą odmianę jabłoni- szczególnie one tworzą korony szerokie rozłozyste, dające świetny cień

                        jak juz pisałam klon ginnala, klon pensylwański,

                        niedużym drzewem jest również glediczja trójcierniowa do 10 m złota i czerwona ( Sunburst i Rubylace),
                        ale one nie rosną zbyt szybko,
                        catalpa czyli surmia tez do 10 m;

                        bo takie całkiem karłowate drzewa mają tą wadę przy swojej zalecie , że rosna powoli, a Ty chcesz mieć cień w miarę szybko

                        ---
                        dagmargallery.republika.pl/
                        www.ogrodziolowy.republika.pl/
                    • dotkaoczko Re:cały post, bo się klawisz nie ten nacisnął 31.07.08, 09:23
                      Czy to prawda, że szczepione drzewa np. klon, będą osiągały mniejsze
                      rozmiary ? Takiej informacji udzielono mi w szkółce, ale ja już nie
                      wiem czy należy im wierzyć. Mam jabłoń purpurową, o której w szkółce
                      powiedzieli mi, że osiagnie najwyżej 2 m wzrostu, faktycznie
                      przynajmniej jak na razie nie ma więcej. Ale w innej powiedzieli, że
                      mają nieszczepioną i że ona może osiągnąć 10m.

                      Jestem nudna z tymi pytaniami, ja wiem, ale główne błędy w
                      nasadzeniach w moim ogrodzie zwiazane są z wysokościami roślin. Może
                      ja mam jakieś dziwne książki, ale informacje w nich zawarte na temat
                      wzrostu drzew kompletnie się nie sprawdzają. Prawie wszystko jest na
                      odwrót. Możecie sobie wyobrazić jak to wygląda, po 5 latach drzewa
                      nie za bardzo nadają się do przesadzenia. Czytałam wątki na ten
                      temat i rozumiem, że są różne warunki i że drzewa nie muszą rosnąc
                      ściśle wg. tabel. Na razie jednak nasadzenia wyglądają chaotycznie.
                      Może po kilku latach to co teraz rośnie powoli zacznie rosnąć
                      szybciej i wyłoni się z rabatek.

                      Może jeszcze ktoś mi coś podpowie. Każda rada na wagę złota - to
                      bynajmniej nie jest slogan.
                      Ciepło pozdrawiam Dorota
                      • kot_behemot8 Re:cały post, bo się klawisz nie ten nacisnął 01.08.08, 08:27
                        dotkaoczko napisała:

                        > Czy to prawda, że szczepione drzewa np. klon, będą osiągały
                        mniejsze
                        > rozmiary ? Takiej informacji udzielono mi w szkółce,



                        Tak i nie:) Drzewa szczepi sie aby przekazac jakąś ich ważną cechę
                        której nie da się przekazać drogą generatywną (czyli przez wysiew
                        nasion) Tą cechą często bywa karłowaty pokrój, zwłaszcza kulisty -
                        wtedy oczywiście drzewo będzie dużo niższe od gatunku. Bywa jednask,
                        że pożądaną cechą jest np kolor liści. Wtedy drzewo szczepione może
                        rosnąć równie wysoko jak nieszczepione - tak jest np z wieloma
                        szczepionymi odmianami klonów o lisciach czerwonych czy złotych.
                        Jeśli chcesz mieć pewność co ci wyrośnie, koniecznie dopytuj się o
                        nazwę odmiany i sprawdzaj, najlepiej przez googla, opis tej
                        konkretnej odmiany




                        ale ja już nie
                        > wiem czy należy im wierzyć. Mam jabłoń purpurową, o której w
                        szkółce
                        > powiedzieli mi, że osiagnie najwyżej 2 m wzrostu, faktycznie
                        > przynajmniej jak na razie nie ma więcej. Ale w innej powiedzieli,
                        że
                        > mają nieszczepioną i że ona może osiągnąć 10m.


                        A jaka to odmiana jabłoni purpurowej? Bo pewno są takie które rosną
                        do 2 i takie które rosną do 10 metrów...


                        >
                        > Jestem nudna z tymi pytaniami, ja wiem, ale główne błędy w
                        > nasadzeniach w moim ogrodzie zwiazane są z wysokościami roślin.
                        Może
                        > ja mam jakieś dziwne książki, ale informacje w nich zawarte na
                        temat
                        > wzrostu drzew kompletnie się nie sprawdzają.



                        A sprawdzasz wysokość dla konkretnej, pewnie oznaczonej odmiany? Bo
                        sprawdzanie dla gatunku nic nie daje, np odmiany klona
                        jesionolistnego moga osiągać od kilku (2-3) do kilkudziesięciu (20+)
                        metrów.




                        Prawie wszystko jest na
                        > odwrót. Możecie sobie wyobrazić jak to wygląda, po 5 latach drzewa
                        > nie za bardzo nadają się do przesadzenia. Czytałam wątki na ten
                        > temat i rozumiem, że są różne warunki i że drzewa nie muszą rosnąc
                        > ściśle wg. tabel. Na razie jednak nasadzenia wyglądają
                        chaotycznie.


                        Warunki też mają pewne znaczenie, ale nie oszukujmy się -
                        najważniejsze jest wiedzieć dokładnie jaką odmiane się sadzi




                        > Może po kilku latach to co teraz rośnie powoli zacznie rosnąć
                        > szybciej i wyłoni się z rabatek.


                        Bardzo słaby wzrost roślin które powinny rosnąć szybko bywa
                        spowodowany brakiem wody albo uszkodzeniami korzeni przez nornice.
                        Nornice kochają zwłaszcza wszelkie jabłonie.
                        Pisałaś coś chyba o buku dębolistnym. Ta odmiana faktycznie rośnie
                        niezwykle wolno, zwłaszcza w młodości. Bardzo jej pomaga szczepionka
                        mikoryzowa (albo posadzenie w pobliżu starych buków)



                        >
                        > Może jeszcze ktoś mi coś podpowie. Każda rada na wagę złota - to
                        > bynajmniej nie jest slogan.
                        > Ciepło pozdrawiam Dorota
                • deerzet Re: bukowy pomysł 29.07.08, 12:46
                  Oj, spóźniłem się z pomysłem - boć {Dotka} już ów purpuro-buk
                  testowała...

                  Swój buczek pozyskałem jako siewkę po wycięciu drzewa matecznego,
                  więc jako pogrobowiec, z cmentarza zresztą.
                  Oddam go też komuś z bliskomieszkających forumian/-ek. Jego donica
                  ma z pół centnara wagi, dodam...
                  Ma metr średnicy koronki a tylko pół metra wysokości, jak to zwykle
                  w tym wieku buki.

                  Buki jako młodzieńcy kilkunastoletnie , odsłonięte pod słońce,
                  spokojnie przyspieszają swój wzrost. Każda sadzonka buka w
                  młodości "kisi" się długo nie rosnąc wzwyż, a wszerz. Gromadzi siły
                  w cieniu zwykle rosnąc i korzeniami wrasta. Jak ma odpowiednią,
                  żyzną i wilgotną glebę, to po odsłonięciu swego "kapelusza sąsiadów"
                  rusza wtedy w górę aż miło...
                  A że podsychają mu liście, to nie musi czasem wskazywać jego końca.
                  Dwa lata temu mój też zgubił LATEM wszystkie liście i "usechł". Jako
                  że miał niezłe, żywe pąki - dałem mu szansę - wiosną pięknie odżył i
                  nic mu nie brakuje. Rośnie w cieniu, pod śliwką.

                  • dotkaoczko Re: bukowy pomysł 29.07.08, 14:07
                    Bardzo cieszyłabym się, gdyby mój mały buczek odżył, nie ruszam go
                    na razie, ale on biedaczek rośnie w słońcu i jeszcze przez lata nie
                    będzie miał cienia (przynajmniej od południa). Mój był na dodatek
                    odmianą dębolistną, może jeszcze bardziej wrażliwą ? Zdaniem mojej
                    sąsiadki to był nie buk a dąb czerwonolistny. Na kartce miał tylko
                    łacińską nazwę, która nic mi nie mówiła. W szkółce sprzedali jako
                    buk.
                    Natomiast miejsce w którym mam sadzić to moje krzako -drzewo jest z
                    lekka ocienione przez kilkuletnią brzozę (niestety troche za daleko
                    rośnie od altanki i cień tam nie sięga).
                    Mieszkam w okolicy Wrocławia, to nie wiem czy się zaliczam do
                    bliskomieszkających czy nie.
                    Pozdrawiam, Dorota
                    • deerzet Re: bukowy pomysł 30.07.08, 01:04
                      W drodze nad Bałtyk może Dorota zahaczyc o moją Ziemię Lubuską, a
                      chetnie mój buk przekażę. Albo w drodze powrotnej, bo bagaż
                      powiększy się przecież.
                      Jeśli pomysł ten {Dotce} się spodoba - proszę o kontakt tu:
                      deerzet@gazeta.pl
                      • dotkaoczko Re: bukowy pomysł 31.07.08, 09:06
                        Bardzo dziękuję, szkoda że to jednak kawałek drogi.Zanim wybiorę się
                        nad morze zdąży jeszcze urosnąć ładne parę centymetrów.

                        Pozdrawiam serdecznie, Dorota
                        • deerzet Re: podróż 31.07.08, 10:13
                          Fagus szeleści, że cieszy[łby] się na pomysł podróży w dalekie
                          nieznane.
                          I też pozdrawia Dorotę.

                          PS. Deerzet dołącza się do pozdrowień.
    • jokaer Re: rozsiewanie się klonu jesionolistnego ? 28.07.08, 20:54
      a ja Ci polecam klon pensylwański - jest niesamowicie oryginalny wzglednie duży , ale ma lzejszą koronę od czerwonego bo bardziej parasolowatą

      a tu jest fajna strona o klonach
      www.klony.info/home/
      a klon jesionolistny to baaardzo duże drzewo i rosnie jak chwast


      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      www.ogrodziolowy.republika.pl/
      • gabula777 Re: rozsiewanie się klonu jesionolistnego ? 28.07.08, 21:43
        Klony wymagają niezbyt ciężkich gleb, przepuszczalnych, to też musisz brać pod
        uwagę decydując o zakupie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka