Dodaj do ulubionych

Preparaty skarlające pytanko

14.08.08, 11:59
Byliny ze sklepów są w większości traktowane preparatami
skarlającymi jak długo taki preparat działa i czy ktoś sam stosował
w ogrodzie takie środki???
Obserwuj wątek
    • pinkink3 alkohol 14.08.08, 17:05
      Czytalam gdzies w necie, ze sie im alkohol podaje;))
      W jakim stezeniu i dawkach, juz nie pamietam, ale fakt pozostaje faktem.
      Zapamietalam to, bo pomyslalam, ze to niezly argument dla mlodocianych amatorow
      alkoholu: "jak bedziesz pic, nie urosniesz."
      • dagusia333 Re: alkohol 14.08.08, 21:01
        Tych preparatów się w ogrodzie nie stosuje, bo one muszą być podane w ścisłym
        powiązaniu z innymi odżywkami, w odpowiednim czasie, więc to wchodzi w rachubę
        tylko w procesie produkcyjnym.działają do kilku miesięcy, często w nowym sezonie
        po okresie spoczynku zimowego roślina zaczyna rosnąć właściwym dla niej sposobem
        i tempem.
    • yoma Re: Preparaty skarlające pytanko 15.08.08, 11:10
      Poważnie takie rzeczy robią?
      • mjot1 Re: Preparaty skarlające pytanko 15.08.08, 11:50
        Hm... Skarlałe pytanko... Interesujące.
        Czyżby moda jakaś na małość obowiązywać zaczęła...
        Z nieśmiałością: Czyżby to przykład z góry?

        Choć sam ciekawym bardzo preparatów owych to jako niereformowalny
        uważam jednak, że:
        „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym”

        Najniższe ukłony!
        Przeciwny trendom nowatorskim wstecznik M.J.
        • yoma Re: Preparaty skarlające pytanko 15.08.08, 12:17
          Mjocie, z całą sympatią, proszę cię, w ogrodzie odpoczywajmy od polityki :)

          Co do karlenia, w celu takowego mogę przyjąć roślinę na wychowanie. Karleję
          wszystko, z wyjątkiem brzóz i sosen.
          • mjot1 ;-) 15.08.08, 15:33
            Obiecuję, że starał się będę usilnie!
            Lecz gdy zasiądziesz w cieniu brzóz i jarzębin już czerwienią owoca
            zdobnych
            gdy szmer listowia, ptaszęta i owada senne murmurando kojąco cię
            kołysze
            gdy wieczorną porą wgapiając się w zniewalające piękno ogniska płyn
            złocisty siorbiesz
            a dusza twa słowiańska, więc krnąbrna okrutnie...
            To dalibóg zdzierżyć trudno niezmiernie...

            Najniższe ukłony! M.J.
            • yoma Re: ;-) 15.08.08, 15:51
              A, to jeszcze zależy od towarzystwa...
              • mjot1 Re: ;-) 15.08.08, 16:54
                Ogród to niejako duszy naszej kawałek...
                Więc w ogrodzie towarzystwo jedynie słuszne bywa ;-)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=52018221&a=52429475
                • yoma Re: ;-) 15.08.08, 17:59
                  Niewątpliwie.

                  O, ja się tam udzielałam? :)
                  • mjot1 Re: ;-) 15.08.08, 21:06
                    „O, ja się tam udzielałam? :)”
                    No nie da się ukryć :-)

                    Na stronie:
                    Tak swoją drogą zadziwiające, że jeszcze nas nie „wycięto”
                    Gaworzymy tu sobie o banialukach...
                    A przecie nie potom onegdaj pierś swą cherlawą nadstawiając walczył
                    nieudolnie acz dzielnie z cenzurą by teraz moderator czujność swą
                    rewolucyjną tracąc „zasypiał gruszki w popiele” ;-)

                    Najniższe ukłony!
                    Zaniepokojony M.J.
                    • yoma Re: ;-) 15.08.08, 21:12
                      To da się łatwo załatwić

                      przejdź na FS i załóż wątek o mięsie :)

                      Pogaduszki na Ogrodzie moderator powinien przepuścić, wszakże gdzież milej się
                      gwarzy, jeśli nie w ogrodzie...
                  • haritka Z ogrodowych karłów uznaje tylko skrzaty 18.08.08, 13:57
                    • mjot1 skrzaty 18.08.08, 20:10
                      Dzięki za łagodne potraktowanie
                      za to jakże brutalne wtargnięcie „z kopytami” w Twój wątek ;-)

                      Najniższe ukłony!
                      Przepraszająco M.J.
    • qubraq Re: Preparaty skarlające pytanko 21.08.08, 22:01
      Z retardentami zetknąłem sie 15 lat temu; aplikowano je drzewom i
      krzewom w celu spowolnienia wzrostu; w stosowaniu u szkółkarzy był
      preparat o nazwie "Alar" ktory był bardzo drogi ale nie wymagal
      stosowania srodkow powierzchniowo czynnych ani innych dodatkowych
      komponentów. Niektórzy szkółkarze zdobywali od biochemików preparat
      o nazwie paklobutrazol bardziej skuteczny i bezpieczny dla roslin
      ale wymagał on stosowania dodatkowych substancji chemicznych. Mam w
      ogrodzie kilka drzewek potraktowanych w mlodosci retardentem. Są
      zdecydowanie mniejsze i wolniej rosnące. Natomiast o stosowaniu
      retardentów do bylin nie slyszalem - zreszta nie interesowalem sie
      jakos specjalnie bylinami. Autorytetem w tej dziedzinie jest na
      pewno Pani Barbara Mika!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka