13ka
17.09.08, 21:47
W maju zakupiłam 2 hebe i w jakimś tam odstępie czasowym 5 wrzosów, które po
kolei padały. Ziemię, odżywki oraz zalecaną przepuszczalność (dziury w
doniczkach, "groszek") zastosowałam jak mi zalecono. Wrzosy padły niestety,
dokładnie rzecz ujmując uschły. Uschły ale na pewno nie dlatego że ich nie
podlewałam ;((. W sierpniu kupiłam w Tesco zielonoszarą hebe. Wszystko było
oki do września. Na początku września moje już prawie 30cm hebe zaczęły
umierać. Gałązki zrobiły się czarne i jakby spalone/wyschnięte. Jednej majowej
nie udało mi się uratować. Sierpniowa stoi na balkonie i straszy, podobnie jak
uschnięty wrzos. Kilka dni temu zaczęła marnieć druga majowa hebe. Qrcze
strasznie mi przykro że padły bo chuchałam na nie i dmuchałam, to moje
pierwsze balkonowe kwiatki więc żal mi ich tym bardziej. W miejsce majowej
kupiłam następną i znowu to samo. Znowu jakieś chore/czarne gałązki
się pojawiły. Nie wiem może ja coś robię źle. Bardzo proszę o radę bo
baaaaardzo podobają mi się hebe i chciałabym je mieć u siebie. Z góry dziękuję
13ka
ps
dla potwierdzenia wyglądu fotki w mojej galerii
ps2
balkon mam słoneczny, w upalne dni kwiaty od słońca osłaniał parasol, słońce
więc ich nie spaliło