Dzikie jabłka.

01.10.08, 08:57
Korzystając z pięknej pogody sobotnio-niedzielnej wyruszyłyśmy z
córką na degustację jabłek z dzikich jabłonek rosnących na polach w
lesie i nad jeziorem. Są bardzo różnorodne, jak to siewki. Duże,
małe, czerwone, zółte,pręgowane, z rumieńcem, co kto chce. Prawie
wsystkie pyszne o smaku i aromacie nie dającym sie porównać z
jabłkami oswojonymi. Mają jak w opisach win różne nuty smakowe,
które ujawniają się w pierwszym łyku,o przepraszam gryzie i w
następnych. Ogrodowe owoce straciły na rzecz wyglądu, plonowania i
takich tam wiele ze swojego smaku. Dotyczy to zresztą również
leśnych malin, jeżyn a zwłaszcza poziomek.
    • anials Re: Dzikie jabłka. 01.10.08, 13:12
      Znam osobiście dziką jabłonkę, której owoce są malutkie i tak
      cierpkie, że uch.. Ale za to jaki z nich genialny jest kompot!!
      I takie całe jabłuszko z kompotu do pieczystego..mniam..
    • tram_ktos Re: Dzikie jabłka. 02.10.08, 18:06
      A czy wiesz, że wiele starych odmian jabłoni o aromatycznych owocach
      można ratować, przeszczepiając ze starych drzew lub sadząc nowe
      sadzonki.
      W Bolestraszycach na zamówienie mogą wyprodukować sadzonki różnych
      starych, niekiedy 'prymitywnych' odmian jabłoni.
      Również szkółka w Wandzinie oferuje bogaty wybór.
      • surmia Re: Dzikie jabłka. 03.10.08, 10:34
        Zgadzam się. Takie jabłka mają niepowtarzalny aromat.

        A co robicie z tzw. rajskimi jabłuszkami? Właśnie dostałam takie drzewko i
        zastanawiam się czy da się wykorzystać jego czerwone jabłuszka? To jabłoneczka
        odmiany Ola. Bardzo dekoracyjna.
      • deerzet NA ratunek. Z sekatorem. 03.10.08, 11:21


        Poszedłem ja byłem ongi nad drogę po zrazy jabłoni.
        Jabłoni gruszkokształtnej, nota bene.
        Smakowałem jej owoce latem. Pyszne, choć spalinami zalatywały.

        Zrazu jej znaleźć nie mogłem. Ani zrazu pozyskać.
        Powtórne poszukiwanie - bez sukcesu.
        Po kwadransie dreptania w tę i nazad wzdłuż drogi wydedukowałem, że
        podstępnie zimą owa jabłoń została wycięta przez zapewne lubiących
        schematyczność drogowców.
        Dla nich zapewne ów pewnik, że jabłoń ma mieć "japkokształtne" owoce
        to świętość.
        Inne kształty - to to despekt dla schematów...
        Drogowych.

        Ongi byłem na łąkach.
        Grusza jabłkokształtna rosła na miedzy.
        Smak owoców - niezły.
        Masowanie dziąseł przez komórki kamienne miąższu - typowe.
        Plan: pozyskać zraz zimą.

        Styczeń. Kopne śniegi. Ja - z sekatorem na miedzy.
        Zrazu gruszy znaleźć nie mogłem. Ani zrazu pozyskać.
        Powtórne [...]

        Rolnik też schematyczny?

        A miedza na trzy palce!
        Och, Kargul!
        Podejdź no do miedzy.
        Z sekatorem...
Pełna wersja