anna.2007
01.10.08, 08:57
Korzystając z pięknej pogody sobotnio-niedzielnej wyruszyłyśmy z
córką na degustację jabłek z dzikich jabłonek rosnących na polach w
lesie i nad jeziorem. Są bardzo różnorodne, jak to siewki. Duże,
małe, czerwone, zółte,pręgowane, z rumieńcem, co kto chce. Prawie
wsystkie pyszne o smaku i aromacie nie dającym sie porównać z
jabłkami oswojonymi. Mają jak w opisach win różne nuty smakowe,
które ujawniają się w pierwszym łyku,o przepraszam gryzie i w
następnych. Ogrodowe owoce straciły na rzecz wyglądu, plonowania i
takich tam wiele ze swojego smaku. Dotyczy to zresztą również
leśnych malin, jeżyn a zwłaszcza poziomek.