Dodaj do ulubionych

Dąb samosiej.

25.10.08, 19:33
Mam takowego jednoroczniaka w doniczce(wykiełkował tuż przy schodach i nie
mógł tam pozostać,więc go przeflancowałam).Czy warto bawić się w hodowanie
własnego dębu.Za ogrodzeniem jest"pole niczyje"i mógłby tam rosnąć,wiewiórki
często nas odwiedzają,więc miałabym czym je ugościć. No ale czy warto?A jeżeli
tak to ile lat powinnam hodować go w doniczce?Za ogrodzeniem jest busz i nie
bardzo mam jak tam kosić,zresztą to skarpa więc rośliny są tam potrzebne.
Obserwuj wątek
    • tram_ktos Re: Dąb samosiej. 25.10.08, 23:45
      Dąb w donicy będzie się męczył. Z kilku powodów.
      Po pierwsze, jak zapewnisz mu zimę, okres spoczynku?
      Z kolei jak wystawisz donicę na dwór, to mróz może przemrozić
      korzenie w nieosłoniętej donicy.
      Po drugie dąb ma głęboki korzeń palowy. W donicy bardzo szybko
      będzie mu ciasno.
      Ja bym posadził go do gruntu. Niewielki teren wokół dębu można
      wyłożyć czarną włókniną, żeby chwasty go nie zagłuszły w początkowym
      okresie.
      W tej chwili, to nie wiem co robić, bo dąb jest całkowicie
      rozhartowany, więc bałbym się że zmarznie zimą. Najlepiej by było,
      żeby go dać do jakiegoś widnego pomieszczenia z temp. ok. 0 - 5
      stopni. Gdy zrobi się ciepło, jak najszybciej wysadziłbym go na
      docelowe miejsce.
    • deerzet Wystarczy, nie omieszkając, ... 26.10.08, 07:22
      ... sadzić!
      Wystarczy po posadzeniu dąbczaka ułożyć na poziomie gruntu wokół
      jego szyjki korzeniowej krąg wycięty z biodegradowalnej tektury
      falistej - z dziurką w środku - na pieniek.
      Hamuje to co nieco chwasty, też zagłuszające ZIMĄ swą czapą ze
      śniegiem dębową sadzonkę, powodując przyduszenie i choroby grzybowe.

      Nie omieszkając dodałbym też otoczkę ochronną na pieniek p-ko
      zwierzynie, na przednówku jakby zgłodniałej.
      Jeśli tam teren podmaka, to lepszy byłby tam dąb szypułkowy.

      Łatwo go od bezszypułkowego rozpoznać.
      Kwitnie on o 2 tygodnie wcześniej.
      Wystarczy poczekać, aż sadzonka zakwitnie - i łatwo się sprawdzi...
      ;)

      • irenazu Re: Wystarczy, nie omieszkając, ... 26.10.08, 08:12
        Dzięki za rady.Myślę,że wysadzę go do gruntu bo nie jest rozhartowany,rośnie
        cały czas na dworze.Myślałam,żeby z doniczką zadołować go w ziemi i przesadzić
        dopiero na wiosnę.Ale zrobię to teraz.
        • mirzan Re: Wystarczy, nie omieszkając, ... 26.10.08, 08:27
          Wysadź do gruntu,ale gdzieś na skraju lasu.Nie rób szkody na ziemi
          użytkowej.Za parę lat będzie wiele kłopotu,aby go wywalić.
          • kot_behemot8 Re: Wystarczy, nie omieszkając, ... 26.10.08, 09:04
            Z ust mi to wyjąłeś:))
            Za parę (naście, dziesiąt) lat właściciel takiej "ziemi niczyjej"
            zechce podzielić ją na działki budowlane i wtedy dowie się, że na
            środku gruntu stoi dąb którego zgodnie z przepisami nie mozna
            usunąć - albo mozna, ale kosztuje ładnych parę tysięcy zł.
            Jak sadzić, to na własnym podwórku jeśli ma się miejsce.
            No i oczywiście sadzić można bez obaw, byle przez pierwszą wiosnę
            podlewać - dalej sam sobie świetnie poradzi.
            • deerzet Oj, niewierni! Nie wierzycie w... 26.10.08, 14:12
              Oj, niewierni! Nie wierzycie w rozum urzędnika?
              W mej okolicy na takie wycinki bez problemu, bezpłatnie, urzędasy
              dają glejt POD WARUNKIEM posadzenia nieopodal kilku sadzonek drzew W
              ZAMIAN wyciętego...
              Przyjeżdżają i sprawdzają!
              A takim decydentem był w Wysokim, Powiatowym Urzędzie były leśnik i
              Wiceprezes Lubuskiego Klubu Przyrodników.
              Ile on u nas w swej kadencji nawynajdywał pomników przyrody...
              Podwoił ich liczbę "na stanie" województwa!
              Chciec - to móc...


              Choć swe samo-siewki sadzę przykładnie, po mirzanowym mirze - na
              skraju lasu...
    • jokaer Re: Dąb samosiej. 26.10.08, 08:10
      mam takich drzewek w tym roku trochę i zamierzam je zadołować przy górce
      kompostowej ( zacisze) w doniczkach, ale pod doniczki podłożę folię i obsypię
      dopiero ziemią, żeby jak wiosną ruszy wegetacja korzonki nie wrosły w glebę i
      nie trzeba było ich wyrywać

      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      www.ogrodziolowy.republika.pl/
      • deerzet Re: korzeń 26.10.08, 14:05
        Można i POsadzić na lat 3-4 do gruntu - ALE co wiosnę SZPADLEM,
        ukośnym cięciem, skracając główny korzeń palowy sadzonki.
        Na jesieni 3. roku taką wyrośniętą sadzonkę można POsadzić na m-ce
        docelowe.
        Tak czynię_na_wieczną_rzeczy_pamiątkę z siewkami lip.
        POsadzone jako większe, wielolatki - nie boją się szczęk saren.
        A nawet - ich żuchw.

        ***
        Po co zaraz WYSADZAĆ tę tartakowi ducha winną sadzonkę.
        Dynamitu nie szkoda?
        • irenazu Re: korzeń 26.10.08, 20:43
          To jednak posadzę za ogrodzeniem,bo tam jest skarpa,środkiem płynie
          strumień,rośnie całe mnóstwo różnych,różnistych czarnych bzów,olch,wierzb i
          topoli,a nawet jak ktoś to kiedyś podzieli to i tak tam nic nie wybuduje,nie ma
          możliwości technicznych,to zawsze będzie zielony pas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka