manuscriptum
29.12.23, 12:58
Nie ma wspanialszego dzieła, bardziej bogatego w symbolikę chrześcijańską, niż Kaplica Sykstyńska Michała Anioła. Można ją interpretować jako rodzaj teatru dramatu teologicznego, gdzie poszczególne sceny układają się w spójną narrację przekazującą przesłanie teologiczne.
Freski na sklepieniu Kaplicy, w której odbywa się Konklawe dotyczą dziejów Starego Testamentu gdzie swoje role odgrywają aż 343 postacie. Bóg ukazany jest tam 6 razy. Czy to dużo czy mało? Osądźcie sami.
Czy wiedzieliście, że te liczne żołędzie na sklepieniu Michał Anioł namalował na cześć zleceniodawcy, Papieża Juliusza II (rodu Rovere, tj. „dąb”) lub że fresk za ołtarzem to Sąd Ostateczny?
Czy zastanawialiście się dlaczego zamiast starca z brodą (jak dotychczas przedstawiano Boga na Sądzie Ostatecznym) zobaczymy tu nietypowe ukazanie sędziego jako muskularnego Chrystusa?
Dostrzeżenie tego wszystkiego potrwa, ale teraz poszczególne sceny biblijne i ich detale można z bliska podziwiać i kontemplować bez wyjazdu do Rzymu, bo w Warszawie pojawiła się przełomowa multisensoryczna Wystawa Kaplica Sykstyńska. Dziedzictwo. Do połowy lutego można podczas 120 minutowego zwiedzania (nie jak w Rzymie zaledwie 15 minut) zgłębiać tajemnice przekazów Michała Anioła. To niepowtarzalna okazja, by obejrzeć zdigitalizowane dzieło, które bez wątpienia jest w czołówce najważniejszych na świecie.