zonazpoznan1a
12.04.24, 20:46
Drogie Panie, dawno mnie tu nie było z problemami, ale wiecie jak to jest w życiu, zawsze coś wyskoczy. Mam kolejny problem i zapytanie do pań, które mają doświadczenie.
Pod koniec miesiąca luty, dozorczyni zaoferowała nam jedną rabatę pod naszą klatka, myślałam, żeby może by wysiać kilka rzodkiewek do porannego twarożku i i cukinie bo możnaby na zupę i na sprzedaż. Niestety mój mąż postanowił zasadzić drzewo, najlepiej dąb. U szwagra na działce jest taki dąb, to by można w nocy wykopać i przesadzić do nas. Mąż tak się podekscytował tym, że zasadzi drzewo, że postanowił wybudować mały domek działkowy pod klatka, żeby trzymać tam różne narzędzia, i mieć taką męską jaskinię. Naznosił jakiś desek, styropianu, gruzu budowlanego i starych szmat do izolacji. Kupił też brzeszczot, młotek i gwoździe. Nazbierało się tego tyle, że u nas w mieszkaniu to się nie mieści, więc zniósł to wszystko do wózkowni i zmienił zamki, że to będzie teraz jego warsztat. Teraz mam pytanie, czy możemy sobie zatrzymać taką wózkownię? U nas w klatce oprócz naszych bąków jest tylko jedno dziecko i państwo mieszkają na parterze. My wózeczki trzymamy na klatce pod drzwiami.