Dodaj do ulubionych

Kropczyne jeże

03.11.03, 19:10
Kropko!
Piszezs, że znalazłaś w ogrodzie dwa małe jeże. Znawcy tematu piszą, że jeż,
który waży mniej niż 700 g, nie ma szans przeżyć zimy. A zima tuż tuż...
Jeże można dokramiać psią karmą z puszki, gotowanym i surowym drobno
pokrojonym mięsem, moje Tupasie uwielbiały tez biały serek i orzechy włoskie
(wyłuskane). Nie pogardziły utartą marchewką z odrobiną jabłuszka.

Tak więc wszystko wskazuje na to, że masz do karmienia kolejne głodne
pyszczki. A kto wie - może będziesz je musiała wziąć na zimowanie do domu?

Tak się kończą wieczorne spacery...
A tuznajdziesz więcej fachowych porad i śliczne zdjęcia (bardziej wrażliwym
radzę wyjąć chusteczki;))))

republika.pl/jeze/pomoc.htm
republika.pl/jeze/zima.htm
republika.pl/jeze/galeria.htm
Obserwuj wątek
    • kropka Re: Kropczyne jeże 04.11.03, 12:56
      a niby skąd mam wiedzieć, ile one ważą???? Nie mam nawet wagi do mąki! Chyba
      żebym poszła z nimi do przychodni dziecięcej. Ciekawe, co by powiedzieli...
      Jezu! Mówiłam! Tłumaczyłam baranowi, że z dzieciakami tylko kłopot!
      Cwaniaczek, cholera jasna! Narobił bachorów, a ja mam się martwić?!!!
      Nie wytrzymam! Wydepiluję gada na gładko!!!
      • piasia Re: Kropczyne jeże 04.11.03, 14:59
        kropka napisała:

        > a niby skąd mam wiedzieć, ile one ważą???? Nie mam nawet wagi do mąki!

        Ich wagę można określić na oko - jeżeli takie małe kolczaste ustawione na dłoni
        nie wystaje na długość poza dłoń - to na mur beton waży najwyżej 25 dag.

        >Chyba
        > żebym poszła z nimi do przychodni dziecięcej. Ciekawe, co by powiedzieli...
        Oficjalnie to moze niewiele, ciekawsze rzeczy mówiliby po Twoim wyjściu ;)

        > Jezu! Mówiłam! Tłumaczyłam baranowi, że z dzieciakami tylko kłopot!
        Jasiek, Karolina i Marysia to czytali? ;)))))

        > Cwaniaczek, cholera jasna! Narobił bachorów, a ja mam się martwić?!!!
        > Nie wytrzymam! Wydepiluję gada na gładko!!!
        Niestety, niestety, depilacja może mu tylko pomóc w rozmnażaniu. Samczyk,
        który nie kłuje, jest o niebo atrakcyjniejszy ;)))) Przemyśl więc decyzję o
        depilacji...
        A poza tym... karmiłaś myszki smoczkiem z kordonka, to i z jeżami dasz sobie
        radę ;)
        wierzę w Ciebie ;)
        Pi
        • kropka Re: Kropczyne jeże 04.11.03, 15:47
          no to mnie trochę uspokoiłaś. Na oko, to one z mojej dłoni będą zdrowo
          wystawać. Ale dziś wieczorem pójdziemy na łowy. Przypomniałam sobie, że Maciek
          ma wagę na ryby. Taką z hakiem. Powiesimy, zobaczymy.
          I na wszelki wypadek będę podrzucać im psie puszki. Niech się troszkę podtuczą
          przed mrozami. Nie wiem, czy pies będzie zachwycony, ale trudno. Trzeba się z
          biedakami dzielić.
          I mam usprawiedliwienie dla swojego lenistwa. Nie spaliłam liści, żeby jeże
          miały gdzie przezimować :-)
          • piasia Re: Kropczyne jeże 04.11.03, 16:39
            Niespalenie liści to w tym wypadku dobry uczynek!!!

            A zajrzałaś pod wskazane linki? Polecam zwłaszcza galerię. Sprawdź czy Twoje
            jeże to "srebrny węgiel" czy może "morelowy płatek śniegu".
            Są śliczne!
            • kropka Re: Kropczyne jeże 05.11.03, 12:01
              hm, ciemno, więc za bardzo nie widać. Brzuchów też nie oglądałam, bo nie chcę
              ich stresować. Obejrzę dokładnie dopiero w czerwcu, przy odpchliwaniu.
              Umówmy się, że jeże są czekoladowe, bo słodkie bardzo :-)
              Wczoraj podłożyłam im psie konserwy. Włożyłam pod deski, gdzie powinny
              mieszkać. Dziś tacka była prawie pusta. Ciekawe, kto był pierwszy: koty
              sąsiadów, czy jeże?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka